Raków Częstochowa dopiero go sprowadził i już żałuje? „Wygląda fatalnie. Sztab nie jest zadowolony”

2026-08-05 08:22:06; Aktualizacja: 3 dni temu
Raków Częstochowa dopiero go sprowadził i już żałuje? „Wygląda fatalnie. Sztab nie jest zadowolony” Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Ale Agenci [YouTube]

Raków Częstochowa nie rozpoczął najlepiej sezonu. W przegranym meczu z Wisłą Płock niespodziewanie od pierwszych minut zagrał Wiktor Żołneczko. Występ 17-latka może wynikać z rozczarowującej postawy sprowadzonego latem Tarika Karicia. „Sztab Rakowa nie jest zadowolony z tego bramkarza” - powiedział Jarosław Kłak na kanale Ale Agenci. Raków szybko ustosunkował się do tych rewelacji.

Dawid Kroczek zaskoczył w pierwszym meczu sezonu z Wisłą Płock. W podstawowym składzie umieścił urodzonego w 2009 roku Wiktora Żołneczko. Debiut był dla 17-latka pechowy. Po jego błędzie „Nafciarze” zdobyli drugiego gola. 

Co ważne, młokos po wszystkim się nie załamał i w dalszej części spotkania prezentował się naprawdę pewnie.

Sprawa z niespodziewanym debiutem juniorskiego reprezentanta Polski może mieć swoje drugie dno. 

Jak wiadomo, Raków sprowadził przed startem kampanii nowego golkipera, Tarika Karicia. Bośniak nie zdołał jeszcze zaprezentować się podczas oficjalnego spotkania w barwach „Medalików”. 

- Znowu popełniony błąd, jeśli chodzi o pozycję bramki w Rakowie. Chyba że jeszcze kogoś ściągną, ale wątpię, że to się stanie. Karić raczej nie dowiezie. Z tego, co słyszymy, on wygląda fatalnie na treningach - zaczął Aleksander Prus na kanale Ale Agenci.

- Tam są opinie, że sztab Rakowa nie jest zadowolony z tego bramkarza. I to nie bez powodu też był debiut Wiktora Żołneczko. Raków zorientował się, kto został sprowadzony i że to został zrobiony lekki flop. Raków chciał zareagować i chcieli od razu wprowadzić młodego, żeby sprawdzić, czy w ogóle tutaj jest potencjał na „dwójkę”. 

- Potencjał jest, ale to jest młody chłopak, który został wrzucony na konia. Nie grał pół roku, zagrał w rezerwach w czwartej lidze, parę spotkań na krzyż. Raków zapłacił karę za brak pracy operacyjnej. To jest wina klubu. Jak można wystawić 17-latka i nie dać mu wcześniej meczu zagrać?

- Chodzi o te działania wcześniej. Jeśli te głosy, które słyszymy z Rakowa, że Karić wygląda słabo, bardzo źle - nie na Ekstraklasę, to został popełniony błąd. Chcieli załatać ten błąd, ale nie da się go załatać - dodał Kłak (całość TUTAJ).

Karić podpisał kontrakt do 30 czerwca 2030 roku z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Warto przypomnieć, że na kontrakcie z Rakowe jest jeszcze inny bośniacki bramkarz - Muhamed Šahinović. 22-latek przebywa obecnie na wypożyczeniu w serbskim Radnicki 1923. 

Do wspomnianych doniesień odniósł się Michał Szprendałowicz z częstochowskiego klubu. „Ta informacja jest totalnie wyssana z palca. Można ją włożyć między bajki” - odpowiedział.