Real Madryt zrewanżował się Benfice. „Królewscy” bliżej 1/8 finału Ligi Mistrzów [WIDEO]

2026-02-17 22:59:42; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Real Madryt zrewanżował się Benfice. „Królewscy” bliżej 1/8 finału Ligi Mistrzów [WIDEO] Fot. Maciej Rogowski Photo / Shutterstock.com
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Transfery.info

Real Madryt pokonał Benficę w pierwszy meczu fazy play-off Ligi Mistrzów po bramce zdobytej przez Viniciusa Júniora,

„Królewscy” przyjechali żądni rewanżu na ekipie z Lizbony za porażkę poniesioną w ostatnim spotkaniu etapu ligowego. Okazała się ona bardzo kosztowna dla drużyny z Madrytu, bo skazała ją na udział w play-offach. Jednocześnie do tej stawki załapała się Benfica, dzięki bramce zdobytej przez... golkipera Anatolija Trubina.

Ukrainiec zamierzał wraz z kolegami podtrzymać tę passę i po raz drugi z rzędu utrzeć nosa bardziej renomowanemu przeciwnikowi.

Podopiecznym Jose Mourinho było jednak o to bardzo trudno, ponieważ Real Madryt wyciągnął wnioski z niedawnego starcia i regularnie zagrażał bramce gospodarzy w pierwszej połowie.

Wspomniany bramkarz stawał na wysokości zadania i kilkukrotnie popisywał się bardzo dobrymi interwencjami, które pozwoliły utrzymać wynik remisowy do przerwy.

Po niej obraz gry nie ulegał zmianie, ale koniec końców Turbin musiał skapitulować. Stało się to po świetnym uderzeniu Viniciusa Júniora z dystansu.

Brazylijczyk nie ukrywał radości z zaistniałego faktu i w mocno ekspresyjny sposób świętował zdobytą bramkę. Niezadowolenia z takiego obrotu spraw nie ukrywali kibice i piłkarze Benfiki, co doprowadziło do ukarania skrzydłowego żółtą kartką i zaproszeniem graczy Realu Madryt do udania się w szybszym tempie na własną połowę.

Wówczas doszło do wymiany zdań pomiędzy strzelcem gola a Gianlucą Prestiannim, który rzucił kilka mocniejszych słów w kierunku rywala. Niektóre z nich miały się zdaje podłoże rasistowskie. Dlatego Vinicius Júnior podbiegł momentalnie do sędziego i następnie udał się na ławkę rezerwowych.

Arbiter przerwał w tej sytuacji zawody, ale żadnych konsekwencji wobec oskarżonego piłkarza nie wyciągnął i zawody zostały wznowione po kilku minutach.

Wtedy do śmielszych ataków ruszyli gospodarze, ale nie znaleźli sposobu na doprowadzenie choćby do wyrównania.

***

Liga Mistrzów za darmo. Canal+ Sport przez trzy miesiące do wzięcia