Rodri o Lidze Mistrzów: Nie uważam, byśmy byli faworytami

2026-09-15 17:04:38; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Rodri o Lidze Mistrzów: Nie uważam, byśmy byli faworytami Fot. IMAGO / AOP.Press
Łukasz Grzywaczyk
Łukasz Grzywaczyk Źródło: Mundo Deportivo

FC Barcelona na upragniony triumf w Lidze Mistrzów czeka od ponad 11 lat. Nikt w klubie nie ukrywa, że to właśnie uszate trofeum jest głównym celem na ten sezon. Do tego tematu w rozmowie z „Mundo Deportivo” odniósł się nowy nabytek „Blaugrany”, Rodri.

Rodri ma duże doświadczenie w Lidze Mistrzów. W sezonie 2022/2023 sięgnął po Champions League pod wodzą Pepa Guardioli. W tej samej kampanii został mianowany graczem rozgrywek.

Po latach spędzonych w Manchesterze City Hiszpan zdecydował się na transfer do FC Barcelony i to właśnie jej będzie pomagać w zdobyciu prestiżowego trofeum. Ostatni raz „Duma Katalonii” sięgnęła po Ligę Mistrzów w 2015 roku. Choć w ostatnich latach była naprawdę blisko finału, za każdym razem musiała przełykać gorzką pigułkę.

Laureat Złotej Piłki i mistrz świata zapytany o to, czy Liga Mistrzów jest w zasięgu „Blaugrany”, odpowiedział:

- Tak, to absolutnie realny cel i zarazem ten krok, który pozostał nam do postawienia, by ugruntować pozycję i pokazać całej Europie, jakim jesteśmy zespołem - przyznał Rodri w rozmowie z „Mundo Deportivo”.

- Przy tym wszystkim nie uważam, byśmy byli faworytami. Trzeba pamiętać, z jakiego punktu wychodzimy i ile wymaga sięgnięcie po to trofeum – tej drużynie wciąż brakuje dopracowania kilku detali, by zostać mistrzem - zaznaczył 30-latek.

- Zawodnicy tacy jak ja przychodzą po części właśnie w tym celu: by rosnąć wraz z zespołem i dać mu pierwiastek niezbędny do wygrywania tak specyficznych turniejów jak Champions League. Liga Mistrzów to nie kwestia tego, kto jest najlepszy, ale kwestia odpowiednich momentów i umiejętności zarządzania nimi. To wciąż jest nasz margines do nauki. Ale jeśli pytasz, czy mamy szanse – właśnie dlatego tutaj trafiłem - wyjaśnił.

Rodri w Barcelonie zdążył rozegrać pięć spotkań. Na inaugurację bieżącej edycji LM podopieczni Hansiego Flicka rozbili Feyenoord 5:1.