Rodri wyjaśnia. Dlatego wybrał FC Barcelonę kosztem Realu Madryt

2026-09-15 09:47:53; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
Rodri wyjaśnia. Dlatego wybrał FC Barcelonę kosztem Realu Madryt Fot. IMAGO / NurPhoto
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Mundo Deportivo

Rodri zamienił tego lata Manchester City na FC Barcelonę. Wcześniej był jednak przymierzany do Realu Madryt. W wywiadzie udzielonym „Mundo Deportivo” wyjaśniał, czym kierował się, stawiając na propozycję „Dumy Katalonii”.

Doświadczony defensywny pomocnik był w ostatnich dwóch letnich okienkach transferowych łączony z opuszczeniem Manchesteru City. Za pierwszym razem menedżerowi Pepowi Guardioli udało się przekonać piłkarza do pozostania na Etihad Stadium.

W ubiegłych tygodniach zabrakło już hiszpańskiego szkoleniowca na ławce, a sam zainteresowany zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że klub przejdzie gruntowną zmianę pokoleniową, na której może ucierpieć.

W związku z tym po szeregu zawirowań wylądował ostatecznie w FC Barcelonie, mimo że wcześniej był regularnie przymierzany do zasilenia Realu Madryt.

Rodri w wywiadzie udzielonym „Mundo Deportivo” zdradził, czym się kierował, wybierając ofertę „Dumy Katalonii” kosztem „Królewskich”.

- Było wiele kwestii do przeanalizowania i musiałem podjąć ważną decyzję, wybierając spośród dwóch najlepszych klubów na świecie. Ostatecznie kierowałem się względami sportowymi - tym, co bardziej rozpalało moją wyobraźnię i gdzie czułem, że mogę wygrywać oraz rozwijać się jako piłkarz. To wcale nie była łatwa decyzja; odmówić Realowi Madryt nie jest łatwo, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak nienagannie mnie traktowali. Ostatecznie przekonali mnie przedstawiciele kierownictwa - Deco i Hansi - zaczął Hiszpan.

- Jeśli chodzi o Hansiego, najbardziej ujęła mnie jego osobowość. Jedną z pierwszych rzeczy, o których wspomniał, była chęć codziennego doskonalenia się i brak zadowolenia z osiągniętego stanu - to podejście idealnie współgra z moją własną filozofią: nigdy nie spoczywać na laurach, nie uważać, że osiągnęło się już szczyt możliwości, i zawsze wymagać od siebie więcej. To właśnie prowadzi do sukcesu - prędzej czy później. Uważam, że Barcelona ma potencjał do tego rodzaju rozwoju, by osiągnąć poziom doskonałości niezbędny do zdobywania najważniejszych europejskich trofeów, bazując na sukcesach osiągniętych już na krajowym podwórku - kontynuował.

- W żadnym momencie nie wywierano na mnie presji; wszyscy wyrażali chęć współpracy ze mną i ciekawość, co mogę wnieść do zespołu. Bardzo podobało mi się ich podejście - bez zbędnego napięcia czy niepokoju. Chodziło po prostu o pokazanie entuzjazmu związanego z moim dołączeniem do planowanego projektu oraz przekonania, że potrzebują kogoś takiego jak ja. A przede wszystkim ujęła mnie naturalność, z jaką to komunikowali. Bardzo mi to odpowiadało; panowała tam rodzinna atmosfera - jak w klubie rodzinnym - i to do mnie przemówiło - zakończył wątek.

Rodri zdążył wystąpić w pięciu meczach w bieżącym sezonie.