Sądne dni dla dalszej kariery Roberta Lewandowskiego. Nadchodzi idealny moment
2026-04-08 10:05:33; Aktualizacja: 1 tydzień temu
Robert Lewandowski ma prawie 38 lat. Napisał wielką historię w polskim i światowym futbolu. Czy ten sezon to już „ostatni taniec” w wykonaniu wybitnego napastnika? Klamka powinna zapaść po dwumeczowym ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko Atlético Madryt.
Trwająca kampania okazuje się tą najtrudniejszą - a może bardziej wpływową - dla reprezentanta Polski. W XXI wieku możemy już nie doświadczyć takiej indywidualności, która wzniosła nasz kraj na wyżyny w tej przepięknej dyscyplinie przez pryzmat awansów na liczne turnieje międzynarodowe.
Z drugiej strony nie można ukrywać, że coś się kończy. Jak to w życiu: chleb pleśnieje, ludzie umierają, sportowcy kończą kariery. Niektórzy pragną nawet, aby zejść ze sceny do melodii Perfektu - niepokonani.
Podczas pobytu w „Dumie Katalonii” Lewandowski śmiał wspominać, że jego parametry fizyczne są tak dobre przynajmniej jak u szczytu jego kariery, a może nawet czasów młodzieńczych. Trwająca kampania pokazuje jednak, że już sam od siebie „Lewy” nie powinien wymagać wersji Robocopa, a tym bardziej te życzenia powinny pozostawać w kieszeniach kibiców, co u poniektórych dotąd pojawiają się pytania - co dalej, Robert? Co z tą Polską, której mundial nie dotyczy?Popularne
Można domniemywać, że odpowiedź na tę nurtująca kwestię snajper napisze w ciągu tygodnia. Liga Mistrzów to turniej, który Lewandowski pragnie wygrać jeszcze raz - tak jak w sezonie 2019/2020 - ale zdaje sobie sprawę, że czyni to po raz ostatni w pierwszoplanowej roli.
Im bliżej meczu, tym coraz więcej wskazuje na to, że trener Hansi Flick obdarzy go zaufaniem i wystawi na środowy pojedynek przeciwko Atlético. Niemiec, który pozostaje zakochany w umiejętnościach napastnika od czasów współpracy w Bayernie Monachium, powinien wystawić go w wyjściowej jedenastce - raz, że zdołał dobrze wypocząć po marcowym zgrupowaniu, a po drugie w końcu dał pożądany impakt po wejściu z ławki w starciu z tym samym oponentem w LaLidze, zdobywając zwycięską bramkę.
Umowa Lewandowskiego wygasa za niespełna trzy miesiące. Zanim zostanie podjęta decyzja odnośnie jego dalej kariery czas zastosować papierek lakmusowy. Nadchodzi pokerowe „sprawdzam” w kwestii tego, czy kapitan „Biało-Czerwonych” - autor 17 goli w 38 meczach tego sezonu - ma jeszcze zadatki na występy na najwyższym poziomie europejskim, zanim postawi on krok w kierunku MLS bądź pełnienia funkcji rezerwowego mentalisty dla swojego przyszłego następcy.




























