Szósty mundial Guillermo Ochoi. Najmilej wspomina... Roberta Lewandowskiego

2026-06-10 18:39:57; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Szósty mundial Guillermo Ochoi. Najmilej wspomina... Roberta Lewandowskiego Fot. IMAGO / Agencia-MexSport
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Mediotiempo

Guillermo Ochoa jest jednym z trzech piłkarzy, którzy w tym roku wybierają się na swoje szóste Mistrzostwa Świata. Golkiper w rozmowie z „Mediotiempo” wspominał swoje doświadczenia z poprzednich edycji turnieju. Nie mogło zabraknąć nawiązania do obronionej jedenastki Roberta Lewandowskiego.

Tegoroczny mundial przyniesie przynajmniej kilka nowych rekordów. Przede wszystkim po raz pierwszy w historii pojawią się zawodnicy, którzy jadą na imprezę po raz szósty.

To, co wcześniej wydawało się niemożliwe, będzie udziałem Cristiano Ronaldo, Lionela Messiego oraz Guillermo Ochoi. 40-letni bramkarz zdołał wywalczyć miejsce w kadrze Meksyku i wszystko wskazuje na to, że zobaczymy go między słupkami.

Oczywiście dla samego zawodnika jest to wielki powód do dumy.

- Mam nadzieję, że kiedy ludzie będą mnie wspominać, będą mówić o kimś, kto był pozytywną postacią w sporcie i zawsze starał się reprezentować swój kraj w najlepszy możliwy sposób - przyznał Meksykanin w rozmowie z „Mediotiempo”.

Oczywiście jako niezwykle doświadczony golkiper mógł także trochę powspominać. Okazuje się, że za swój największy moment na mundialu uważa on obroniony rzut karny wykonywany przez Roberta Lewandowskiego z poprzedniej edycji turnieju (Polska bezbramkowo zremisowała wówczas z „El Tri”).

- Dla bramkarza obronienie rzutu karnego jest prawie jak strzelenie gola dla napastnika. Tego dnia stadion był pełen Meksykanów, kibiców z Polski było niewielu i naprawdę czułem się jak u siebie w domu. Po tej obronie mogłem cieszyć się tym, co działo się na trybunach. Słyszałem, jak krzyczą i skandują moje imię, czego nie doświadczyłem w innych meczach. To był wyjątkowy moment i wspomnienie, które będę pielęgnował już zawsze - zapewnił Ochoa.

Niewykluczone, że na tegorocznych Mistrzostwach Świata uda mu się dopisać kilka rozdziałów swojej historii. Jego reprezentacja jako współgospodarz imprezy celuje w sprawienie niespodzianki.