To on mógł zastąpić Sergio Busquetsa. FC Barcelona odrzuciła prośbę Xaviego

2026-03-09 13:34:03; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
To on mógł zastąpić Sergio Busquetsa. FC Barcelona odrzuciła prośbę Xaviego Fot. Christian Bertrand / Shutterstock.com
Łukasz Grzywaczyk
Łukasz Grzywaczyk Źródło: La Vanguardia

Xavi Hernández postanowił rozliczyć się z okresem pracy w FC Barcelonie. Były trener „Dumy Katalonii” w szczerym wywiadzie dla „La Vanguardia” ujawnił, że chciał zastąpić Sergio Busquetsa Martínem Zubimendim. Reakcja zarządu była jednak rozczarowująca dla szkoleniowca.

Odejście Sergio Busquetsa w 2023 roku zostawiło w środku pola FC Barcelony wyrwę, której do dziś nie udało się w pełni zasypać. Jak wyznał po czasie Xavi, jego priorytet był jasny i niezmienny - hiszpański trener w miejsce „Busiego” chciał sprowadzić Martína Zubimendiego z Realu Sociedad.

„Blaugrana” odrzuciła jednak prośbę szkoleniowca.

- Prosiłem dyrekcję o sprowadzenie Martína Zubimendiego, ale usłyszałem: „nie”. To była decyzja czysto finansowa, postawili na tańszą opcję. Mówiłem im: „Ale straciliśmy Busquetsa... jak to możliwe, że nie możemy pozyskać Zubimendiego?” - relacjonował 46-latek w rozmowie z „La Vanguardia”.

Ostatecznie zamiast priorytetu Xaviego do klubu trafił Oriol Romeu za około 3,4 miliona euro. Hiszpan nie zdołał jednak wywalczyć sobie miejsca w składzie i po zaledwie jednym sezonie wrócił do Girony na zasadzie wypożyczenia.

Z kolei Zubimendi pozostał w RSSS aż do lata 2025 roku, kiedy to za 70 milionów euro zasilił szeregi Arsenalu.

***

Xavi: Nigdy nie wrócę do FC Barcelony

***

Były trener Barçy we wspomnianym wywiadzie uderzył również w hipokryzję władz klubu, które chętnie wycierają sobie usta nazwiskiem legendarnego Johana Cruyffa, podczas gdy w praktyce pozbywały się osób najbliższych jego filozofii.

- Zaraz potem odszedł Jordi Cruyff. Syn samej legendy odszedł, bo czuł się niedoceniany. A to oni wymachują flagą „Cruyffizmu”. Pytałem ich: „Co wy wygadujecie? Przecież właśnie wygraliśmy ligę”. Półtora miesiąca później pozbyli się Mateu Alemany’ego. W tamtym momencie ja też powinienem był odejść - stwierdziła legenda „Dumy Katalonii”.