„Transfer Mariusza Stępińskiego bardzo mocno pod kreską”?

2026-05-08 12:07:24; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
„Transfer Mariusza Stępińskiego bardzo mocno pod kreską”? Fot. Igor Jakubowski | Arena Akcji
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Mateusz Rokuszewski [Ekstraklasa Raport]

Mariusz Stępiński przez długi czas był łączony z powrotem do Ekstraklasy. W końcu zimą trafił do Korony Kielce. Po obiecujących początkach nastał u niego gorszy czas.

Dość długo żył temat powrotu Mariusza Stępińskiego do Widzewa. Ówczesny dyrektor sportowy Łodzian Mindaugas Nikoličius nie ukrywał, że starał się porozumieć z doświadczonym snajperem. Osobiście udał się na Cypr, by usiąść do rozmów. 

Sytuacja kontraktowa 30-latka skomplikowała sprawę. W końcu Widzew zrezygnował, wiedząc, że musiałby czekać niemalże do samego końca okna transferowego. 

Stępiński finalnie i tak opuścił Omonię Nikozja. Dość niespodziewanie przekonała go Korona Kielce.

Urodzony w Sieradzu snajper od momentu dołączenia do „Złocisto-Krwistych” uzbierał cztery trafienia. Problem polega na tym, że dwa z nich przypadły na debiutancki występ. Następnie dołożył jeszcze gola w starciu z Lechem Poznań i Arką Gdynia. Przez pięć ostatnich kolejek nie potrafił się przełamać. 

Krytycznie postawę 30-latka z minionych tygodni ocenia Mateusz Rokuszewski. 

Transfer Mariusz Stępińskiego jest bardzo mocno pod kreską. Jeszcze niedawno mówiliśmy, że ten ruch jest całkiem udany. Moim zdaniem powinniśmy zmienić nieco opinie na ten temat - oznajmił ekspert w programie „Ekstraklasa Raport”.

W obronę byłego reprezentanta Polski wziął obecny w studiu Tomasz Kupisz.

- Uważam, że w dalszym ciągu jest to dosyć solidny transfer - nie mówię tego dlatego, że znam się z Mariuszem. Stępiński dochodzi do sytuacji, ale brakuje skuteczności - zaznaczył.

Stępińskiemu na pewno nie pomaga obecna sytuacja w klubie. W Koronie panuje dość nerwowa atmosfera. Media przekonują, że niezależnie od końcowego wyniku posadę straci Jacek Zieliński.