Transfer poza Europę?! Kontrowersyjny sposób na odrodzenie skrzydłowego Chelsea
2026-04-08 09:20:08; Aktualizacja: 1 tydzień temu
Zainwestowane minionego lata ponad 45 milionów euro przez Chelsea w Alejandro Garnacho, jeden z najbardziej zagadkowych talentów z Argentyny, nie spłacają się tak, jak życzyliby sobie tego działacze i kibice. Właśnie pojawił się temat ewentualnego transferu wychodzącego skrzydłowego do ojczyzny. Konkretnie do River Plate - donosi Gonzalo Carol, dziennikarz TyC Sports.
Chelsea wciąż nie podjęła decyzji, czy Garnacho znajdzie się w jej planach na przyszły sezon. Ta niepewność sprawia, że wokół 21-latka mnożą się spekulacje na temat przyszłości. Co ciekawsze, wkrótce może się okazać, że będzie dogrywana niespodziewana przeprowadzka do jednego z legendarnych klubów w Ameryce Południowej.
Londyński klub jest gotów rozważyć oferty za skrzydłowego po tej kampanii, którą w jego przypadku trudno uznać za udaną. Garnacho rozegrał łącznie 37 spotkań, zdobył osiem bramek i zanotował cztery asysty.
W samej Premier League jego liczby są jeszcze skromniejsze - 20 występów, jeden gol plus cztery asysty. To bilans, który uwidacznia raczej przebłyski, aniżeli stabilną formę. Do tego dochodzą sygnały o problemach z nastawieniem, mentalnością, co tylko zwiększa znaki zapytania wokół jego przyszłości.Popularne
W tym kontekście pojawił się nowy wątek z Argentyny. Według wspomnianego źródła trener River Plate Eduardo Coudet miał skontaktować się z piłkarzem wychowującym się wcześniej w Manchesterze United oraz Atlético Madryt. Padła od razu sugestia, że Chelsea mogłaby zgodzić się na wypożyczenie zawodnika na rok.
Na ten moment taki ruch wydaje się jednak mało realny zarówno pod względem sportowym, jak i finansowym.
Między innymi sprawy nie fakt, że sam zawodnik niegdyś przyznawał, iż jego rodzina kibicuje Boca Juniors, a więc odwiecznemu rywalowi River Plate. To nie przekreśla transferu, natomiast zdecydowanie nie pomaga budować narracji wokół takiego ruchu.
Największe przeszkody są jednak bardziej prozaiczne - wysokie zarobki piłkarza (ponad 120 tysięcy euro tygodniowo) oraz potencjalne problemy z adaptacją. Argument związany z reprezentacją i mundialem również nie przekonuje. Taki ruch wydaje się też spóźniony. Miałby sens wcześniej, gdyby Garnacho realnie walczył o miejsce w kadrze u Lionela Scaloniego na Mistrzostwa Świata 2026.
Umowa zawodnika z obecnym pracodawcą obowiązuje do połowy 2032 roku.






























