Trener Motoru Lublin mocno. „Jestem zmęczony” i „Przez to prawie wysypał się nasz transfer”
2026-09-02 10:49:14; Aktualizacja: 3 dni temu
Motor Lublin pokonał pewnie 3:0 w Pucharze Polski Legię Warszawa, ale Mariusz Misiura i tak miał sporo gorzkich słów do powiedzenia na konferencji. Spore pretensje ma do sędziów i dziennikarzy. „My też mamy kamery, czytamy i rozumiemy przepisy” - powiedział szkoleniowiec.
Motor zanotował dopiero drugie zwycięstwo w sezonie. Wtorkowa wygrana była jednak niezwykle okazała.
Lublinianie pewnie pokonali Legię Warszawa 3:0. Zaprezentowali kilka pięknych akcji i nie pozbawili rywala wszystkich atutów.
Marek Papszun docenił klasę rywala, choć miał swoje nieoczywiste przemyślenia (więcej TUTAJ).Popularne
Mariusz Misiura po ostatnim gwizdku nie popadł w hurraoptymizm. Miał bardzo duże zastrzeżenia do pracy sędziów.
- Zaczyna mnie już męczyć to, co dzieje się z bramkami uznanymi i nieuznanymi. 1: 0 z Pogonią Szczecin, 1:0 z Piastem, dzisiaj zamknięta sytuacja na 3:0. Za dużo tego się dzieje w stosunku do naszej drużyny, a to ma wpływ na punkty. Bądźmy rozsądni w ocenie wszystkiego, bo ponosimy duże konsekwencje błędów. Trzy takie sytuacje w dwa miesiące, to dużo. Cenię sobie pracę dzisiejszego sędziego, ale zastanawia mnie jedna rzecz, bo trzy minuty sytuację sprawdza VAR, a główny sędzia nie podchodzi ocenić tego sam, tylko daje ocenę w ręce osób, które są na VAR-ze. Jest tam sześć czy siedem osób i nie widzą takiej ewidentnej rzeczy. My też mamy kamery, czytamy i rozumiemy przepisy, a nie idziemy wszyscy jedną drogą - piłkarze, trenerzy, sędziowie, bo czujemy się najzwyczajniej oszukani. Ja się dziś tak czułem - wypalił opiekun „Motorowców”.
Chodzi o sytuację z 54. minuty, gdy sędzia uznał faul piłkarza Motoru na Otto Hindrichu.
Misiura miał jeszcze zastrzeżenia do mediów.
- Mam prośbę, żebyśmy dali sobie czas, żeby spokojnie popracować i nie dali się wciągnąć w prowokacyjne rzeczy, które dzieją się w opinii publicznej, gdzie niektóre sytuacje mają wywołać naszą słabość. Dziś przez niektóre rzeczy prawie się wysypał na ostatniej prostej nasz transfer, kiedy zawodnik przeczytał w artykule, że być może będzie zmiana trenera. I proszę o mądrość - narzekał szkoleniowiec.
Niedawno o możliwości odejścia Misiury i zatrudnienia w jego miejsce Gonçalo Feio informował Piotr Koźmiński.



![Transfery - Relacja na żywo z ostatniego dnia okna transferowego [DEADLINE DAY - Lato 2026]](img/photos/122551/170x113/deadline-01092026.jpg)




























