TVP zdecydowała w sprawie przerw na nawadnianie. Będą reklamy, ale... [POTWIERDZONE]

2026-06-18 01:11:53; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
TVP zdecydowała w sprawie przerw na nawadnianie. Będą reklamy, ale... [POTWIERDZONE] Fot. IMAGO / Bildbyran
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Sport.pl

Jednym z nowych elementów podczas tegorocznego mundialu są przerwy na nawodnienie. Dla amerykańskich mediów jest to oczywiście moment na puszczenie reklam. Europejscy nadawcy, w tym Telewizja Polska, unikali jednak tej praktyki. Teraz ma się to zmienić, ale kibice raczej nie będą mieli powodów do narzekania.

Skoro Mistrzostwa Świata goszczą w Ameryce Północnej, to i reguły są zaczerpnięte z tego kontynentu. Przynajmniej jeżeli chodzi o media.

Wszystkie mecze trwającego turnieju poza tradycyjną przerwą po pierwszej połowie mają jeszcze dwa momenty przestojowe. W każdej z odsłon sędzia zarządza 180-sekundową „hydration break”, czyli przerwę na nawodnienie.

Chociaż mogłoby się wydawać, że to świetny pomysł, by zadbać o bezpieczeństwo piłkarzy, tajemnicą poliszynela jest, że tak naprawdę chodzi o dodatkowe pasma reklam, które w tym czasie można puścić widzom.

Stacje z krajów gospodarzy chętnie korzystają z tej możliwości, ale w Europie, gdzie ta zmiana jest odbierana sceptycznie, pokazywano dotychczas po prostu to, co działo się na boisku. Nie inaczej było w Telewizji Polskiej. Okazuje się jednak, że nasz nadawca publiczny postanowił nieco zmienić plany.

Na pytanie Sport.pl o to, czy TVP planuje wprowadzenie reklam w trakcie przerw na nawodnienie, biuro prasowe zdradziło, że szykuje zmiany. Na pewno nie będzie to jednak polegało na przerywaniu transmisji dla pokazania spotów.

„Rozważaliśmy taką opcję, ale po analizie postanowiliśmy wykorzystać możliwości licencyjne do emisji reklam typu L-Screen. Dramaturgia meczu i doświadczenie kibica pozostają niezaburzone” - czytamy odpowiedź rodzimej stacji.

W praktyce oznacza to, że na trzy minuty obraz z kamery nieco się zmniejszy, a z boku i u dołu ekranu pojawią się banery reklamowe. Zmiana ma wejść w życie jeszcze przed końcem fazy grupowej.

Ta zmiana rzeczywiście nie powinna wpłynąć na odbiór transmisji. Polscy widzowie mogą kojarzyć rzeczone rozwiązanie chociażby z rozmaitych transmisji w serwisie YouTube.

Same przerwy na nawodnienie nie podobają się kibicom ze Starego Kontynentu. Wielu fanów uważa, że wybijają one piłkarzy z rytmu i są kolejnym dowodem na pazerność FIFA i jej partnerów.