Tych sześciu spadkowiczów Ligue 1 zasługuje na dalszą grę w elicie

2026-06-09 20:02:49; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Tych sześciu spadkowiczów Ligue 1 zasługuje na dalszą grę w elicie Fot. IMAGO / PsnewZ
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Transfery.info

W tym sezonie z francuską ekstraklasą pożegnały się FC Metz oraz FC Nantes. Z tej okazji przyjrzeliśmy się kadrom obu spadkowiczów i wytypowaliśmy sześciu piłkarzy, którzy zasługują na kontynuowanie kariery w Ligue 1.

Zespół Waldemara Kity należał w przeszłości do absolutnej czołówki francuskiego futbolu. Swoje ostatnie z ośmiu mistrzostw wywalczył jednak w sezonie 2000/2001. Dlatego kibice z wielkim entuzjazmem przyjęli odniesione zwycięstwo w krajowym pucharze w 2022 roku.

Niestety, za tym sukcesem nie przyszła stabilizacja sportowa oraz finansowa, co doprowadziło do spadku FC Nantes z Ligue 1 po 13 latach. Niemniej całkiem spora liczba piłkarzy z drużyny „Kanarków” nie powinna mieć problemu ze znalezieniem ponownego angażu w rodzimej elicie.

Spośród nich najbardziej na to zasługują Matthis Abline, Louis Leroux i Tylel Tati.

Pierwszy z wymienionych graczy to środkowy napastnik, który miał już dużą okazję do zanotowania sportowego awansu zeszłego lata, ale wówczas jego pracodawca nie patrzył przychylnym okiem na propozycje rzędu 50 milionów euro. A teraz liczy najwyżej na zgarniecie 20 milionów euro za 23-latka.

Natomiast pozostała dwójka jest obecnie najbardziej wartościowymi produktami akademii FC Nantes. 20-letni Leroux nie rozwinął jeszcze skrzydeł, ale perspektywa spędzenia sezonu w Ligue 2 może negatywnie wpłynąć na jego rozwój. Dlatego powinien zainteresować się perspektywą kontynuowania kariery w elicie w jednym z zespołów ze środka stawki.

Z kolei 18-letni Tati był nie tak dawno wymieniany jako potencjalny cel Bayernu Monachium, Chelsea czy FC Barcelony, ale odrzucił zaloty takich gigantów poprzez przedłużenie umowy z klubem do 30 czerwca 2030 roku na początku kwietnia. Wówczas nie przypuszczał zapewne, że „Kanarki” spadną z Ligue 1, więc nie powinien dalej kierować się sercem, tylko rozumem.

Jeżeli zaś chodzi o struktury drugiego spadkowicza, to o kontynuowanie kariery we francuskiej ekstraklasie powinni postarać się Gauthier Hein, Believe Munongo i Sadibou Sané.

Pierwszy był wiodącą postacią na boisku oraz w szatni FC Metz. Świadczyła o tym nie tylko noszona przez niego opaska, ale i liczby w postaci ośmiu trafień oraz siedmiu asyst w 29 rozegranych meczach o punkty. Dlatego 29-latek powinien poważnie rozważyć rozstanie z klubem, w którym czuje się bardzo dobrze, żeby powalczyć o osiąganie wyższych celów sportowych.

Drugi z przytoczonych graczy jest z kolei jedną z cichych rewelacji zakończonych rozgrywek. Zaledwie 16-letni pomocnik nie przestraszył się rywalizacji w Ligue 1 i na pewno będzie trzeba w najbliższych miesiącach dalej przyglądać się jego rozwojowi. Oby była ku temu okazja na tle mocniejszych przeciwników niż z zaplecza rodzimej elity.

Na końcu został nam 21-letni senegalski obrońca. Zbierał on dobre recenzje za notowane występy i jeżeli marzy mu się znalezienie w niedalekim czasie w reprezentacji narodowej, to nie może sobie pozwolić na spędzenie roku w Ligue 2.