Tylko 73 ligowe minuty reprezentanta Polski. „Myślę, że selekcjoner raczej z niego nie zrezygnuje”

2026-09-15 21:42:55; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Tylko 73 ligowe minuty reprezentanta Polski. „Myślę, że selekcjoner raczej z niego nie zrezygnuje” Fot. IMAGO / Mikolaj Barbanell
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: WP Sportowe Fakty

Przed ogłoszeniem powołań do reprezentacji Polski Jan Urban dostał od mediów i kibiców wiele podpowiedzi w sprawie zawodników notujących udany start sezonu. Na przeciwnym biegunie znajduje się Jakub Kamiński, który po transferze do Benfiki wylądował na ławce. Jacek Bąk w rozmowie z „WP Sportowymi Faktami” zaznacza jednak, że skrzydłowy powinien znaleźć się w kadrze.

Gdy tylko ogłoszono, że 24-latek zamienił FC Köln na Benficę, kibice nad Wisłą nastawiali się na nieustanny napływ pozytywnych informacji. Po transferze za 17 milionów euro nasz rodak miał pójść w ślady Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego i podbijać portugalską ekstraklasę.

Te oczekiwania brutalnie zweryfikowała rzeczywistość, która objawia się w decyzjach trenera Polaka - Marco Silvy. Nowy szkoleniowiec dotychczas korzystał z usług Kamińskiego w lidze przez zaledwie 73 minuty (na 540 możliwych). W dodatku tylko i wyłącznie z konieczności.

Trudne położenie zawodnika każe zastanowić się, czy znajdzie się on na liście powołanych na najbliższe zgrupowanie. Wątpliwości, że tak się stanie, nie ma Jacek Bąk.

- Miał taki początek pół na pół, ale wierzę w niego. Myślę, że przyzwyczai się do całej portugalskiej otoczki i powoli zacznie tam wydeptywać sobie miejsce. To zawodnik z dużym potencjałem i takim myśleniem taktycznym, które pasuje do Benfiki - zauważył były reprezentant naszego kraju w rozmowie z „WP Sportowymi Faktami”.

Nie da się natomiast ukryć, że brak minut może wpłynąć na decyzję Jana Urbana dotyczącą powołania dla wychowanka Szombierek Bytom. Mimo tego Bąk uważa, że skrzydłowy nie pójdzie w odstawkę.

- Powinien dostać szansę, bo trener dobrze go zna, a w reprezentacji prezentował się dosyć nieźle. Dlatego myślę, że selekcjoner raczej z niego nie zrezygnuje - ocenił.

Ostateczny werdykt należy do szkoleniowca. Już w piątek Kamiński dowie się, czy będzie mógł pakować walizkę przed wyjazdem na zgrupowanie.