„Udajmy się do sanktuarium, odmówmy modlitwę”. Antonio Conte zareagował na porażkę w Pucharze Włoch
2026-02-11 08:32:15; Aktualizacja: 2 miesiące temu
Napoli musiało pogodzić się z zakończeniem przygody w Pucharze Włoch. Zespół Antonio Conte odpadł z rywalizacji po konkursie rzutów karnych z Como 1907. Na konferencji prasowej trener przegranej drużyny wyraził dumę z występu swoich podopiecznych w obliczu plagi kontuzji.
Ekipa ze Stadio Diego Armando Maradona podejmowała świetnie prosperujące Como, gdzie za wyniki odpowiada Cesc Fábregas – były zawodnik Conte za czasów w Chelsea.
Na etapie ćwierćfinału Coppa Italia w regulaminowym czasie padł bramkowy remis. Goście wyszli na prowadzenie dzięki skutecznie wykonanej „jedenastce” przez Martina Baturinę, ale już na początku drugiej połowy trafieniem odpowiedział Antonio Vergara.
Więcej szczęścia w konkursie rzutów karnych sprzyjało Como, które realnie liczy się w walce o pierwsze poważne trofeum w swojej historii.Popularne
Antonio Conte w żaden sposób nie winił swoich graczy za nieudaną misję. Więcej – pochwalił ich za występ, podkreślając, że w wyniku zdziesiątkowanej urazami kadry Napoli wykręca rezultaty ponad własne możliwości.
– Chwała chłopakom, bo nie było łatwo. Mecz z Como, które wracało do gry po 10-dniowej przerwie, stanowił wyzwanie. Przed spotkaniem straciliśmy (Scotta) McTominaya. Co mogę więcej powiedzieć poza tym, że przekraczamy nasze obecne możliwości. To nie ma nic wspólnego z ambicją. Tego wieczoru mogliśmy awansować w rzutach karnych – rzekł 56-latek.
– Wygraliśmy Superpuchar Włoch w totalnej sytuacji kryzysowej. Robimy wyniki ponad stan. Każdy zespół, każdy trener w takich momentach miałby problem. Dzięki kibicom, którzy wciąż doceniają nasze wysiłki, byliśmy krok od awansu. To, co robimy, jest niesamowite. Scudetto? Skupmy się na tym, żeby z tego sezonu wyciągnąć jak najwięcej – zaapelował.
– Jak można było przewidzieć kontuzje (Giovanniego) Di Lorenzo, (Romelu) Lukaku, (Kevina) De Bruyne czy (Billy'ego) Gilmoura w tym samym momencie? Udajmy się do sanktuarium, odmówmy modlitwę. Te kontuzje są tak poważne, że ciążą na nas przez całą kampanię. Nie sądzę, żeby takie rzeczy przydarzały się jakiejkolwiek innej drużynie. Od klubu dostałem informację, że w żaden sposób nie możemy zareagować na rynku transferowym, więc tym bardziej praca, jaką wykonujemy, jest niesamowita – podkreślił trener.
„Azzurrim” pozostała jeszcze walka o wspomnianą obronę tytułu. W tabeli Serie A plasują się na trzecim miejscu z dziewięciopunktową stratą do Interu Mediolan.















![Trzy powroty w Legii Warszawa [OFICJALNIE]](img/photos/101997/170x113/ruben-vinagre.jpg)


![Warta Poznań z szansą na powrót na właściwe tory. Sąd zatwierdził układ restrukturyzacyjny [OFICJALNIE]](img/photos/97801/90x60/warta-poznan.jpg)













