Właściciel klubu z I ligi żałuje zatrudnienia trenera. „Duża pomyłka. Poniosło nas”

2026-05-06 20:16:37; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Właściciel klubu z I ligi żałuje zatrudnienia trenera. „Duża pomyłka. Poniosło nas” Fot. ŁKS
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Na początku poprzedniego roku nowym szkoleniowcem ŁKS-u Łódź został Ariel Galeano. 29-latek kompletnie sobie jednak nie poradził i po ośmiu meczach został zwolniony. Właściciel klubu Dariusz Melon przyznał po czasie w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”, że zatrudnienie Paragwajczyka było dużą pomyłką.

Działacze ŁKS-u Łódź w lutym poprzedniego roku po rozstaniu z Jakubem Dziółką rozpoczęli współpracę z Arielem Galeano. Był to zaskakujący i egzotyczny wybór, bo mowa o niedoświadczonym trenerze z Paragwaju.

Mający obecnie 29 lat Galeano przed przeprowadzką do Polski pracował w takich klubach jak Club Fulgencio Yegros, Club 2 de Mayo, Club River Plate Asunción, Club Libertad oraz PAS Giannina.

Jak się szybko okazało, łodzianie nie podjęli wówczas dobrej decyzji, bo drogi obu stron rozeszły się po zaledwie ośmiu spotkaniach. W nich drużyna zanotowała, dwa zwycięstwa, dwa remisy oraz cztery porażki.

Galeano błyskawicznie stracił więc pracę, a po czasie jego nieudaną kadencję w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet” skomentował Dariusz Melon. Właściciel łódzkiego klubu nie ukrywał, że wybór Paragwajczyka na trenera był dużym błędem.

- Trener Ariel Galeano to była duża pomyłka. Poniosła nas fantazja. Wydawało się, że rekomendowane nam atuty jego warsztatu mogą wpłynąć pozytywnie na drużynę. Chcieliśmy wziąć szkoleniowca spoza polskiej karuzeli. Okazał się niewypałem. To jedna z naszych większych wtop w ciągu ostatnich dwóch lat. Jeśli chodzi o innych, możemy mówić o dwóch kluczowych zmianach, czyli dymisjach trenerów Jakuba Dziółki i Szymona Grabowskiego. To były przemyślane decyzje, chcieliśmy poszukać nowego bodźca - skomentował właściciel ŁKS-u.

Obecnie za wyniki „Rycerzy Wiosny” odpowiada Grzegorz Szoka. Jego podopieczni na cztery mecze przed końcem zmagań zajmują piąte miejsce w tabeli i mogą realnie myśleć o awansie do Ekstraklasy.

Cała rozmowa z Dariuszem Melonem jest dostępna tutaj.