Wojciech Łobodziński zrzuca winę na piłkarzy. „Nie zasłużyłem sobie. Byłem bardzo dobrze przygotowany”

2026-03-01 08:27:09; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Wojciech Łobodziński zrzuca winę na piłkarzy. „Nie zasłużyłem sobie. Byłem bardzo dobrze przygotowany” Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus
Dawid Basiak
Dawid Basiak Źródło: Zagłębie Sosnowiec

Zagłębie Sosnowiec w minioną sobotę musiało uznać wyższość rezerw Śląska Wrocław. Po czwartej porażce z rzędu trener Wojciech Łobodziński nie ukrywał wielkiego rozczarowania postawą swoich zawodników. - Czas, żeby też zaczęli być rozliczani - wyznał.

Zagłębie Sosnowiec w sezonie 2018/2019 występowało na boiskach Ekstraklasy. Aktualnie natomiast klub znad Brynicy rozpaczliwie walczy o utrzymanie na poziomie drugiej ligi i przegrywa mecz za meczem.

We wrześniu poprzedniego roku władze dokonały roszady na ławce trenerskiej, gdzie Marka Gołębiewskiego zastąpił Wojciech Łobodziński. O ile na początku kadencji nowego trenera wyniki wyglądały naprawdę optymistycznie, o tyle obecnie są one bardzo rozczarowujące.

W minioną sobotę Zagłębie zanotowało czwartą ligową porażkę z rzędu, przegrywając u siebie 1-4 z drugą drużyną Śląska Wrocław. Przyjezdni nie pozostawali tutaj żadnych złudzeń i po pewnym triumfie wrócili do domów z kompletem punktów.

Oburzony postawą swoich podopiecznych na pomeczowej konferencji prasowej był trener Łobodziński. 43-latek w pewnym sensie zrzucił winę na piłkarzy, dając do zrozumienia, że on i jego sztab byli dobrze przygotowani na starcie z rezerwami Śląska i nie mogą mieć sobie nic do zarzucenia.

- Co bym nie powiedział teraz i tak źle zabrzmi, więc powiem krótko, że się skompromitowaliśmy i myślę, że u nas Polsce zawsze jest trener rozliczany, ale czas, żeby też piłkarze zaczęli być rozliczani - zaczął trener Zagłębia.

- Ja sobie nie zasłużyłem na ten mecz dzisiaj. Uważam, że byłem bardzo dobrze przygotowany i myślę, że piłkarze muszą też od siebie więcej wymagać - dodał.

Czas pokaże, jak potoczą się dalsze losy Łobodzińskiego. Ze względu na ostatnie rezultaty i widmo możliwego spadku do trzeciej ligi coraz częściej da się usłyszeć głosy zwiastujące zwolnienie.