„Wszyscy go krytykowali. To niesamowity zawodnik”. Luis Enrique po oszałamiającym zwycięstwie PSG

2026-02-18 08:11:03; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
„Wszyscy go krytykowali. To niesamowity zawodnik”. Luis Enrique po oszałamiającym zwycięstwie PSG Fot. Fotoarena/SIPA USA/PressFocus
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Canal+

Paris Saint-Germain zaliczyło niesamowity „comeback”. W pierwszym meczu barażowym o 1/8 finału Ligi Mistrzów pokonało na wyjeździe AS Monaco, choć przegrywało już 0:2. Po ostatnim gwizdku trener Luis Enrique pochwalił mentalność całego zespołu, wyróżniając bohatera spotkania, krytykowanego w ostatnim czasie Désiré Doué.

20-letni skrzydłowy w ostatnim czasie był krytykowany za swoje występy w Paris Saint-Germain. Niektórzy komentatorzy i kibice wyrażali niezadowolenie z jego gry po powrocie po kontuzjach. W ich ocenie nie prezentował tak doskonałej formy jak w poprzednim sezonie, kiedy był kluczowym graczem i jednym z bohaterów drużyny, udowadniając to między innymi w finale Ligi Mistrzów.

Sytuacja była dodatkowo podsycana przez wewnętrzne napięcia w zespole. Słowa Ousmane’a Dembélé skierowane pod adresem swoich kolegów po sensacyjnej porażce w miniony weekend niektórzy interpretowali jako krytykę także wobec Doué.

Tymczasem to właśnie młody zawodnik zastąpił kontuzjowanego laureata Złotej Piłki w 27. minucie i dał niesamowity spektakl, strzelając dwa gole i zaliczając asystę w wygranym wyjazdowym meczu 3:2 z AS Monaco.

Wniebowzięty Enrique miał ogromne powody do zadowolenia, w szczególności po reakcji zmiennika.

– W ostatnich tygodniach wszyscy go krytykowali. To niesamowity zawodnik, zupełnie inny typ piłkarza. Cały zespół był rewelacyjny pod względem mentalnym. Mamy wielu zawodników na wysokim poziomie, bardzo młodych, z dużymi ambicjami, ale bardzo się cieszę z jego występu, bo na niego zasłużył i okazał się bardzo ważny – przyznał były selekcjoner Hiszpanii.

***

Kanonada we francuskim meczu Ligi Mistrzów! Słodko-gorzka wygrana PSG [WIDEO]

***

– Przebieg meczu? Dziwny, bo pierwszy atak rywala zakończył się golem. Weszli drugi raz w nasze pole karne, też padł gol. To było skomplikowane. W takich momentach łatwo o utratę pewności siebie, zarówno indywidualnie, jak i zespołowo. Przemogliśmy to, stworzyliśmy swoje sytuacje, marnując między innymi rzut karny – przypomniał.

– Moja drużyna była rewelacyjna. Presja ciąży na wszystkich zawodnikach, to normalne. Jesteśmy bardzo młodym zespołem z doświadczeniem, ale w tym sezonie presja na zwycięstwa jest silna. Również dzięki niej się rozwijamy. Pokazaliśmy, że stać nas na to – podsumował.

Paryżanie swoją wyższość muszą potwierdzić w następnym tygodniu. Właśnie na 25 lutego 21:00 zaplanowano rewanżowe spotkanie z ekipą z Księstwa.