„Z tym «Atmosfericiem» trzeba trochę przystopować”

2026-06-14 09:06:55; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
„Z tym «Atmosfericiem» trzeba trochę przystopować” Fot. Michal Chwieduk/Arena Akcji
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: Transfery.info

Sławomir Peszko wcześniej był trenerem zespołu Wieczystej Kraków, a obecnie jest w jej szeregach wiceprezesem do spraw sportowych. O współpracę z byłym reprezentantem Polski na łamach Transfery.info został zapytany Paweł Łysiak, który grał pod jego wodzą na poziomie II oraz III ligi.

Sławomir Peszko w przeszłości reprezentował barwy Wieczystej Kraków jako zawodnik. Następnie pracował w niej jako skaut, a także tymczasowy szkoleniowiec, w końcu stając się pełnoprawnym trenerem zespołu z województwa małopolskiego. W tej roli wywalczył z nim awans do II ligi, a z ekipą pożegnał się już na tym poziomie w kwietniu 2025 roku.

Gole dla prowadzonej przez niego ekipy strzelał Paweł Łysiak. Ofensywny pomocnik łącznie pod skrzydłami 41-latka uzbierał 16 bramek oraz dziewięć asyst w 45 spotkaniach.

Na łamach Transfery.info zapytaliśmy 30-latka o największy atut Peszki-trenera.

- Największym plusem było trzymanie szatni. Każdy czuł się w niej komfortowo. Po prostu potrafił podejść do zawodnika. Wiadomo, że tego warsztatu szkoleniowego nie miał jeszcze na jakimś mega poziomie, bo wkroczył do trenerki trochę ot tak. Umiał zjednoczyć drużynę. Rozluźnić atmosferę i ją utrzymywać, a uważam, że to połowa sukcesu w piłce - przyznał Łysiak.

Dopytaliśmy, czy odnosząc się do tego, jak niektórzy nazywali Peszkę, można powiedzieć, że „Atmosfericiem” był również w roli trenera.

- Nie użyłbym tego słowa, bo ono jest takie... Po prostu potrafił zjednoczyć szatnię i każdego trzymać pod prądem. To też jest trudne. Przypuśćmy, że masz dobrego zawodnika. Musisz posadzić go na ławce, ale wiesz, że jak wejdzie na boisko, powinien ci coś dać. Utrzymać w nim to, że się nie obraża, tylko siedząc na ławce, wie, że ma wejść i dać z siebie 100 procent, też jest sztuką. Trenerzy Cecherz i Peszko to mieli - podkreślił zawodnik.

- I w trenerce zrobił z nami dobry wynik, i jak widać po efektach, wiceprezesem też jest bardzo dobrym. Jeśli chodzi o transfery, organizację klubu, radzi sobie świetnie. W moich oczach jest dobry w obu tych rolach. (...) Przede wszystkim, jakby nie było, mówimy o wybitnym piłkarzu. Pojawiały się jakieś akcje, wiadomo, dlatego ta łatka się przypięła. Ale to był naprawdę dobry zawodnik i teraz dalej sprawdza się w sporcie. Myślę, że z tym „Atmosfericiem” trzeba trochę przystopować i spojrzeć na niego poważniej - powiedział obecny gracz GKS-u Tychy.

Cała rozmowa z Pawłem Łysiakiem TUTAJ.