Zbigniew Boniek wybrał głównego wygranego zgrupowania reprezentacji Polski

2026-10-03 17:40:55; Aktualizacja: 1 dzień temu
Zbigniew Boniek wybrał głównego wygranego zgrupowania reprezentacji Polski Fot. Andrew Surma/SIPA USA/PressFocus
Jakub Barszcz
Jakub Barszcz Źródło: Weszlo.com

Po efektownej wygranej z Rumunią Polska na zakończenie jesiennej przerwy reprezentacyjnej zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną. Mimo że zgrupowanie jeszcze trwa, to w swoim felietonie na Weszlo.com Zbigniew Boniek zdążył już wybrać jego największego zwycięzcę.

Wrześniowo-październikowy obóz reprezentacji Polski śmiało można opisać mianem istnej sinusoidy. Po bezbramkowym remisie z Bośnią i Hercegowiną w Warszawie oraz rozczarowującej wyjazdowej porażce ze Szwecją „Biało-Czerwoni” zrehabilitowali się w najlepszy możliwy sposób, gromiąc na własnym terenie Rumunię aż 6-0.

Kibice oraz eksperci uważają, że mimo przeciętnej formy zespołu na największe wyróżnienie zasłużył debiutujący w nim Wiktor Nowak, który znacząco usprawnił grę w środku pola. Dobre noty zebrali także Piotr Zieliński oraz wybrany na najlepszego zawodnika spotkania z Rumunami Nicola Zalewski. Za występ w Skandynawii liczna grupa osób chwaliła również zastępującego w ataku Roberta Lewandowskiego Mateusza Żukowskiego.

Mimo to Zbigniew Boniek uważa, że na największe pochwały zasłużył strzegący dostępu do bramki Marcin Bułka.

„Dziś wydaje mi się jednak, że głównym wygranym zgrupowania jest Marcin Bułka. Wcześniej dużo dyskutowało się o bramkarzach, a interwencje, które miał ze Szwecją czy w pierwszych dwudziestu minutach z Rumunią, pozwalają myśleć, że nie ma co dalej szukać i się wygłupiać, tylko trzeba stawiać na Bułkę.

Za nim jest kilku młodych bramkarzy, bo wydaje mi się, że na dziś trzeba dać sobie spokój z Łukaszem Skorupskim. Niech Skorupski skupi się na swojej drużynie, a gdy wróci do formy, wówczas może być alternatywą. Dlatego dziś jako największego wygranego wskazałbym Bułkę, choć trzeba zaczekać jeszcze do ostatniego meczu” - skomentował były prezes PZPN w swoim felietonie na Weszlo.com.

Golkiper saudyjskiego NEOM SC zagrał w każdym z trzech przeprowadzonych do tej pory spotkań i wiele wskazuje na to, że to właśnie jemu powierzono rolę pierwszego bramkarza naszej kadry. Wprawdzie podczas trwającego zgrupowania piłkę z siatki wyciągał trzykrotnie, aczkolwiek jego interwencje niejednokrotnie zapobiegały zwiększeniu liczby straconych bramek.

***

Pełen felieton Zbigniewa Bońka jest dostępny tutaj.