Zęby bolały, ale dopięli swego. Chorwaci ograli kopciuszka [WIDEO]

2026-06-24 02:55:03; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Zęby bolały, ale dopięli swego. Chorwaci ograli kopciuszka [WIDEO] Fot. NOS
Kajetan Dudzik
Kajetan Dudzik Źródło: Transfery.info

Chorwaci podnieśli się po porażce 2:4 z reprezentacją Anglii i wyszarpali skromne zwycięstwo 1:0 z Panamą. Kadra Zlatko Dalicia na tegorocznych Mistrzostwach Świata prezentuje się jednak znacznie mniej przekonująco niż w Rosji czy Katarze. Wygraną zapewniło im trafienie Ante Budimira.

Po znakomitych występach na dwóch poprzednich edycjach turnieju nikt nie waży się już skreślać „Ognistych”. Oczywiste jest jednak, że skład Chorwatów czasy świetności ma za sobą, a liderzy w osobach Luki Modricia czy Ivana Perišicia powoli zjeżdżają do bazy.

Anglicy obnażyli wszystkie braki podopiecznych Zlatko Dalicia w pierwszym spotkaniu imprezy. Porażka 2:4 była najniższym wymiarem kary, chociaż do pewnego momentu starcie było dość wyrównane.

Jeżeli brązowi medaliści z Kataru liczyli na to, że mecz z Panamą pozwoli im zatrzeć złe wrażenie, to srogo się rozczarowali.

Co prawda Modrić i spółka od samego początku mieli inicjatywę, ale niewiele z tego wynikało. W dodatku ekipa ze strefy CONCACAF potrafiła spychać faworytów do defensywy.

Niespodziewanie po pierwszej połowie utrzymywał się bezbramkowy remis. Dalić zdecydował się więc na roszady personalne już w przerwie.

Selekcjoner „Ognistych” zagrał va banque. Ściągnął Joško Gvardiola i Petara Musę, wprowadzając w ich miejsce Andreja Kramaricia oraz Ante Budimira. Nos go nie zawiódł.

Drugi z wymienionych został bohaterem środowego starcia. Jego trafienie z 54. minuty okazało się jedynym, jakie zobaczyli kibice zgromadzeni na trybunach w Toronto.

Napastnik Osasuny udowodnił, że nieprzypadkowo udało mu się zdobyć 17 bramek w minionym sezonie LaLigi. Znalazł sobie miejsce w polu karnym rywali i był gdzie trzeba, gdy Josip Stanišić dograł piłkę ze skrzydła. 34-latek z bliskiej odległości wpakował ją do siatki.

Wynik mógł być wyższy, ale obie strony zawiodła skuteczność. Panamczycy rzucili się do odrabiania strat, a kiedy osłabli, swoje szanse marnowali Chorwaci.

Mimo tego udało im się zdobyć trzy punkty i poprawić swoją sytuację w grupie L. Z Ghaną najpewniej zagrają o drugie miejsce, bo liderujący Anglicy muszą wyjść zmotywowani na pojedynek z „Los Canaleros” (którzy odpadają z gry o awans). Sytuacja jest daleka od rozstrzygnięcia.