Zeznania Pawła Raczkowskiego pogrążyły kolegę po fachu? Nazwał go „nieroztropnym” i „nieodpowiedzialnym”

2026-10-03 22:37:05; Aktualizacja: 2 dni temu
Zeznania Pawła Raczkowskiego pogrążyły kolegę po fachu? Nazwał go „nieroztropnym” i „nieodpowiedzialnym” Fot. Marcin Bulanda / PressFocus
Norbert Bożejewicz
Norbert Bożejewicz Źródło: Weszlo.com

Sędzia Arkadiusz Kamil Wójcik poniósł najsurowsze konsekwencje związane z „aferą SMS-ową” z udziałem trenera Adriana Siemieńca. Wpływ na taki obrót spraw mogły mieć zeznania arbitra Pawła Raczkowskiego. Taki wniosek można wysnuć z kulis wyjawionych przez Weszlo.com.

Komisja Ligi podjęła decyzję o nałożeniu kar na szkoleniowca Jagiellonii Białystok - Adriana Siemieńca oraz sędziów Arkadiusza Kamila Wójcika i Pawła Raczkowskiego za nawiązane pomiędzy nimi kontakty, które w świetle obowiązujących reguł były zakazane.

Najsurowsze konsekwencje „afery SMS-owej” poniósł drugi z wymienionych panów, który został zawieszony na dwa lata za to, że był pośrednikiem pomiędzy trenerem a arbitrem mającym poprowadzić istotne spotkanie klubu z Podlasia z GKS-em Katowice w finałowym etapie sezonu 2025/2026.

Przypominamy, że opiekun Jagiellonii Białystok zwrócił się przed tym starciem z prośbą do Wójcika o przekazanie informacji Raczkowskiemu, by ten nawiązał współpracę z ławką rezerwowych, gdyby chciał ukarać jednego z zawodników żółtą kartką. Wówczas sztab mógłby zareagować poprzez utemperowanie zapędów piłkarza lub zdjęcie go z boiska, by nie musiał pauzować w następnym meczu.

Tym samym bezpośredni wpływ na wydarzenia boiskowe ze strony arbitra skonfliktowanego z PZPN-em był praktycznie zerowy, ale mimo to oberwał najmocniej.

Wpływ na taki obrót spraw mogły mieć zeznania sędziego Raczkowskiego, który w dość przypadkowy sposób przypomniał sobie o całym zdarzeniu w trakcie rozmowy telefonicznej z Marcinem Szulcem, szefem Kolegium Sędziów PZPN, po 39 dniach od otrzymania informacji od Wójcika.

Wówczas uruchomiona została machina, która doprowadziła do przesłuchania wymienionych wyżej osób.

Weszlo.com przekonuje, że 43-letni międzynarodowy arbiter zbagatelizował na początku to zdarzenie, ponieważ nie zdawał sobie sprawy, że doszło do złamania przepisów.

Jednocześnie zaznaczył, że sam nie kontaktował się osobiście z trenerem Siemieńcem poza dniem, w którym doszło do rozegrania pojedynku Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice. Wówczas w towarzystwie piłkarzy oraz oficjeli szkoleniowiec ponowił swoją prośbę z wiadomości SMS-owej, co spotkało się z reakcją Raczkowskiego, który zapewnił, że mecz będzie prowadził uczciwie i bez faworyzowania którejkolwiek ze stron.

Jednocześnie arbiter w swoich zeznaniach wielokrotnie deprecjonował Wójcika, nazywając jego działania „nieroztropnymi” i „nieodpowiedzialnymi”, co w połączeniu z nienajlepszymi relacjami pomiędzy nim a związkiem, wpłynęło zapewne na wymierzoną wysokość kary.

***

Adrian Siemieniec skomentował decyzję Komisji Ligi

Arkadiusz Kamil Wójcik zabrał głos na temat komunikatu Komisji Ligi [OFICJALNIE]