61 piłkarzy z Premier League z wygasającymi kontraktami latem 2026 roku
2026-02-18 12:30:37; Aktualizacja: 3 tygodnie temu
Wchodzimy w decydującą fazę sezonu, gdy ważą się losy nie tylko klubów, ale i samych piłkarzy. Przed wieloma z nich stoi kluczowe pytanie: nowa umowa czy wolna ręka? Sprawdzamy nazwiska, które już latem mogą stać się łakomym kąskiem dla zainteresowanych.
Cykl wygasających kontraktów rozpoczynamy od prawdopodobnie najciekawszych rozgrywek krajowych. W Premier League istnieje 61 zawodników, którzy formalnie współpracują ze swoimi pracodawcami tylko do 30 czerwca 2026 roku. 28 z nich postanowiliśmy opisać bardziej szczegółowo.
Ibrahima Konaté (Liverpool, 1999) – to najbardziej wartościowy gracz z całego zestawienia. Saga dotycząca przyszłości znajdującego się w sile wieku środkowego obrońcy trwa od lata. Już wtedy niektóre media uparcie przekazywały, jakoby 26-latek „dał słowo” Realowi Madryt w kontekście przeprowadzki na zasadzie wolnego transferu. Z biegiem czasu spekulacyjny impet wyhamował, natomiast wciąż pozostaje aktualny. Ostatnio trener Arne Slot potwierdził na konferencji prasowej, że klub z Anfield Road znajduje się w średniozaawansowanej fazie negocjacji w sprawie odnowienia warunków współpracy. Konkurencja jest liczniejsza niż tylko „Królewscy”, bo sytuacji zdobywcy pięciu trofeów z „The Reds” przyglądają się też Inter Mediolan i Bayern Monachium.
Bernardo Silva (Manchester City, 1994) – gazety z całej Europy, także te angielskie, wysyłają jednoznaczne sygnały, że „Obywatele” i uniwersalny pomocnik Pepa Guardioli przygotowują się na trudne rozstanie. 107-krotny reprezentant Portugalii spędza na Etihad dziewiąty sezon, pomagając uzupełnić gablotę 17 trofeami, w tym Pucharem Europy i sześcioma tytułami mistrza kraju. Należy bezapelacyjnie uznać, że zapłacone AS Monaco 50 milionów euro za kupno karty zawodniczej było strzałem w dziesiątkę. Człowiek od „brudnej roboty” oprócz ogromnego wysiłku wkładanego w zadania defensywne i uruchamianie ataków dołożył także konkretne liczby w postaci 74 goli i 78 asyst w 442 występach. Kibicom z trudnością powstrzymają łzy wzruszenia przed potencjalnym odejściem kapitana, tak jak w zeszłym roku miało to miejsce z Kevinem De Bruyne. Jeden i drugi to postać pomnikowa. Na jakie nowe wyzwanie nastawia się Silva? Oko na nim zawiesiły na razie Galatasaray, Juventus. Być może skończy się na wyprawie do Stanów Zjednoczonych.Popularne
Witalij Mykołenko (Everton, 1999) – w przypadku 51-krotnego reprezentanta Ukrainy sytuacja klaruje się 50 na 50. Z przestrzeni medialnej wynurzają się sprzeczne raporty – jedne głoszą, że w dokumencie znajduje się opcja automatycznej prolongaty o 12 miesięcy, pozostałe nic o tym nie wspominają, podobnie jak oficjalny komunikat „The Toffees” przy ogłoszeniu transferu lewego obrońcy na początku 2022 roku. W świetle coraz szybciej kręcącej się karuzeli wychowanek Dinama Kijów nie wyklucza przedłużenia przygody, tym bardziej że ekipa z Hill Dickinson jest już praktycznie pewna utrzymania w 34. kampanii z rzędu. Dopóki inne kluby nie zawrócą mu w głowie, decyzja o pozostaniu będzie łatwiejsza do podjęcia. Indywidualny dorobek podopiecznego Davida Moyesa to 147 meczów okraszonych czterema trafieniami i taką samą liczbą asyst.
Marcos Senesi (Bournemouth, 1997) – „Wisienkom” nie uda się ubić złotego interesu na Argentyńczyku, tak jak to miało miejsce minionego lata w przypadku sprzedaży Deana Huijsena do Realu Madryt, Illi Zabarnego do PSG czy Milosa Kerkeza do Liverpoolu. Za całą tę trójkę udało im się zarobić blisko 150 milionów funtów. Następny fachowiec w strzeżeniu dostępu do własnego pola karnego oraz dystrybucji piłek do partnerów przy rozgrywaniu akcji notorycznie odrzuca propozycje nowego kontraktu. Taka postawa stopera zwiastuje odejście. Znakomite warunki finansowe, a przede wszystkim sportowe zamierza mu zaproponować Juventus. Od momentu przejścia na Vitality z Feyenoordu Rotterdam w sierpniu 2022 roku dorzucił sześć goli i dziewięć asyst na przestrzeni 116 meczów.
Harry Wilson (Fulham, 1997) – to jeden z tych, o którego ponoć bije się połowa klubów Premier League. Wychowanek Liverpoolu doskonale wykorzystuje szansę na jeszcze bardziej lukratywne oferty kontraktu. Londyńczycy muszą porządnie się spiąć, aby zatrzymać lidera formacji ofensywnej. Przed rokiem ta sztuka się udała – Fulham potwierdziło wtedy przedłużenie współpracy do końca bieżącego sezonu. Czy to się powtórzy? Skrzydłowy w aktualnych zmaganiach dziewięciokrotnie trafiał do siatki i pięciokrotnie asystował. CV reprezentanta Walii z ambicjami na coś więcej niż tylko bycie „średniakiem” wypełnia się również pobytami w Bournemouth, Derby County, Hull City oraz Crewe Alexandra.
Ryan Sessegnon (Fulham, 2000) – jeszcze w listopadzie trener Marco Silva zapewniał na jednej z konferencji, że prolongata dla lewego obrońcy tudzież skrzydłowego to „kwestia czasu”. Mijają miesiące – nadal nic. „The Cottagers” kontrolują jednak sytuację, dysponując klauzulą przedłużającą umowę o 12 miesięcy. Wychowanek tego klubu po licznych przejściach spowodowanych częstymi urazami uda, skutkującymi operacją, wrócił do optymalnej dyspozycji fizycznej, pozostając piłkarzem podstawowego składu. Z 22 meldunków na murawie dla Fulham zrodziły się dwa gole i trzy asysty.
John Stones (Manchester City, 1994) – najstarszy stażem „koń” Pepa Guardioli najprawdopodobniej opuści stajnię po tym sezonie. Związany z „Obywatelami” od startu ery hiszpańskiego menedżera doświadczony reprezentant Anglii już tak nie promienieje zdrowiem i wytrzymałością. Spoglądając na statystyki z obecnego sezonu, licznik występów zatrzymał się na „czternastce”. Więcej meczów opuszczał przez uraz uda. Prognozy dotycząca przyszłości środkowego obrońcy wychowanego w Barnsley to wolny transfer. Rączki zacierają działacze Bayernu Monachium, choć nie wiadomo, czy zawodnikowi widzi się przystosowywać do życia poza Wyspami Brytyjskimi. Chętnych w Premier League także nie brakuje.
Rico Henry (Brentford, 1997) – świeżo upieczony reprezentant Jamajki to zasłużony piłkarz w obozie „Pszczółek”. Na Gtech Community właśnie dobiega końca jego dziesiąty sezon. Cierpliwie budował renomę klubu, przyczyniając się do awansu i ustabilizowania pozycji w najwyższej klasie rozgrywek. Nie oszczędzały go kłopoty z urazami, przez które opuścił łącznie 168 meczów. W trwającej kampanii nic mu nie dolegało. Przyszłość lewego obrońcy częściowo spoczywa w rękach zarządu, który może aktywować klauzulę automatycznie przedłużającą umowę o 12 miesięcy. Z drugiej strony zainteresowanie piłkarzem przejawia Borussia Mönchengladbach. Wkład 28-latka w niemal zapewnione utrzymanie zespołu to 27 rozegranych spotkań i siedem czystych kont w podstawowym składzie.
Yves Bissouma (Tottenham, 1996) – pomocnik z przeszłością w Brighton & Hove Albion oraz Lille pół sezonu stracił na leczeniu kontuzji kolana. W jego przypadku nie zapowiada się, aby klub negocjował przedłużenie kontraktu. 46-krotnemu reprezentantowi Mali przygląda się między innymi chętne zaproponować o wiele większe pieniądze i udział w europejskich pucharach Galatasaray. Usługami zawodnika skupionego na zadaniach defensywnych interesuje się też Charlotte FC z MLS.
Daichi Kamada (Crystal Palace, 1996) – gdyby nie obecność Olivera Glasnera, 47-krotnego reprezentanta Japonii nie przywiałoby na Selhurst Park. Wiele wskazuje na to, że druga kampania ofensywnie usposobionego pomocnika będzie ostatnim – podobnie jak jego trenera. Na temat prolongowania umowy nie ma żadnych rozmów wewnątrz klubu. Zawodnik, który wcześniej pozostawił ślad po sobie w Eintrachcie Frankfurt i Lazio, przeżył sukcesy w postaci zdobycia historycznego Pucharu Anglii i Tarczy Wspólnoty. W 68 meczach zanotował dwa trafienia i pięć asyst.
Mathias Jensen (Brentford, 1996) – doświadczony wicekapitan wprowadza dużo spokoju w środku pola w każdej sytuacji: jako gracz wyjściowej jedenastki lub rezerwowy. Czy siedem lat przygody w Londynie po przeprowadzce z Celty Vigo to wystarczający okres? W ostateczności współpraca między Duńczykiem a aktualnym pracodawcą zostanie automatycznie przedłużona o jeszcze jeden sezon dzięki zawartej klauzuli. Z doniesień niektórych mediów wynika, że wychowanek FC Nordsjælland znalazł się na radarze PSV Eindhoven, które zagwarantuje mu debiut w Lidze Mistrzów, jeśli tylko potencjalne negocjacje na temat umowy zakończą się sukcesem.
Illan Meslier (Leeds United, 2000) – „Pawie” zamierzały sprzedać bramkarza jeszcze minionego lata za około 20 milionów euro, lecz nie znalazł się żaden chętny, który pokryłby taką kwotę. Wydawało się, że w zimowym okienku furtka do ewakuacji jest znacznie szerzej otwarta. Krążyły plotki, jakoby 25-letni Francuz porozumiał się z Beşiktasem, podczas gdy kluby nie doszły do porozumienia. Do trzech razy sztuka – po tym sezonie pozostający w cieniu Karla Darlowa zawodnik powinien w końcu wyfrunąć z Elland Road.
Andrew Robertson (Liverpool, 1994) – oprócz sytuacji Konaté „The Reds” mają nie lada zagwozdkę: jak postąpić w stosunku do 90-krotnego reprezentanta Szkocji? Przez dziewięć lat boczny obrońca dawał z siebie wszystko, choć ostatnimi czasy pozostaje w cieniu Milosa Kerkeza. Sam lewy obrońca optuje za przedłużeniem współpracy, choć jeszcze ubiegłej zimy był po słowie z Tottenhamem. 20-krotni mistrzowie Anglii woleli jednak zablokować ten ruch, nie chcąc zaburzać głębi składu w rywalizacji na trzech frontach. Szykują się intensywne miesiące z perspektywy działaczy i agenta 31-latka.
Harry Maguire (Manchester United, 1993) – brukowce w Wielkiej Brytanii, takie jak „The Sun”, przekonują czytelników, że koledzy z szatni w większości optują za zaproponowaniem Anglikowi nowej umowy, choć działacze potencjalnie nie byliby skłonni zaproponować takiego wynagrodzenia jak dotychczas (220 tysięcy euro tygodniowo). Inwestycja za 87 miliony euro z Leicester City okazała się – delikatnie mówiąc – przestrzelona, natomiast bywały mecze, w których interwencje we własnym polu karnym i strzelane gole po stałych fragmentach okazywały się zbawienne. Na przestrzeni 261 występów piłkę w siatce umieszczał 17-krotnie. Dołożył też dziewięć asyst.
Jefferson Lerma (Crystal Palace, 1994) – reprezentant Kolumbii z bogatą przeszłością w Bournemouth uchodzi za zawodnika wielozadaniowego. Nominalnie haruje na boisku jako defensywny pomocnik, ale w najgorszym razie uzupełni linię obrony. Przyszłość w przypadku 31-latka pozostaje otwarta, głównie dzięki klauzuli umożliwiającej dalszy pobyt ze strony pracodawcy. Nawet w przypadku braku porozumienia na temat prolongaty powinien zaliczyć „miękkie lądowanie” w innym zespole. Autor trzech asyst w 23 występach trwającego sezonu Premier League wylądował w kręgu zainteresowań Galatasaray.
Casemiro (Manchester United, 1992) – to pewne. Legenda Realu Madryt po czwartym sezonie zakończy pobyt na Old Trafford. Triumfator Pucharu Anglii i Pucharu Ligi Angielskiej z pewnością przejrzy stos ofert, jakie nieustannie płynną z różnych stron świata. Zapytania wysyłają między innymi Los Angeles Galaxy, Austin FC, a nawet ojczysty Palmeiras.
Adama Traoré (West Ham United, 1996) – dopiero co w styczniu zamienił Fulham na „Młoty”. Słynący z niezwykłej muskulatury i naoliwionej skóry skrzydłowy zaliczył transfer wewnątrz Premier League za dwa miliony funtów. One mają się spłacić w kontekście walki o utrzymanie. Jeśli ośmiokrotny reprezentant Hiszpanii będzie miał duży udział w powodzeniu misji, zapewne może liczyć na propozycje odnowienia warunków kontraktu indywidualnego. W tym sezonie nie zachwyca – zaliczył tylko jedną asystę w 24 meczach.
Adam Webster (Brighton & Hove Albion, 1995) – środkowy obrońca to największy pechowiec z całego zestawienia. W tym sezonie nie zagrał i nie zagra ani jednego meczu z powodu urazu więzadła krzyżowego, jakiego nabawił się podczas letnich przygotowań. Przed paroma miesiącami środkowy obrońca wyraził pragnienie przedłużenia pobytu na The Amex, a nawet zakończenia kariery w barwach „Mew”. Wiele zależy od nastawienia i planowania kadry przez działaczy oraz trenera. Służbowy związek między stronami trwa od edycji 2019/2020.
Nick Pope (Newcastle United, 1992) – bramkarz w październiku zadeklarował, że skorzystał z opcji automatycznego przedłużenia umowy ze „Srokami” do połowy 2027 roku. Brakuje nadal oficjalnego potwierdzenia ze strony klubu. Wydaje się jednak, że nie dojdzie do żadnego zwrotu akcji. Anglik utrzymuje się w podstawowym składzie w zasadzie od przeprowadzki z Burnley w 2022 roku. Po drodze pomógł w zdobyciu Pucharu Ligi Angielskiej. Na przestrzeni 123 występów zaliczyl 46 czystych kont.
Ross Barkley (Aston Villa, 1993) – pomocnik z przeszłością w Evertonie i Chelsea gra ogony. W potencjalnie ostatnim sezonie na Villa Park meldował się na murawie w 11 meczach, z czego tylko raz w podstawowym składzie. Często go brakowało, a to przez urlop okolicznościowy tudzież leczoną kontuzję kolana. Ptaszki ćwierkają, że w kolejnej kampanii piłkarz zacznie przywdziewać barwy innego zespołu. Krążą pogłoski choćby o rywalizującym w Championship Sheffield United.
Callum Wilson (West Ham United, 1992) – angielski napastnik przeszedł burzliwą zimę. Wydawało się, że dojdzie do zerwania umowy, jednak po strzelonym golu w końcówce na kilka chwil przed zakończeniem spotkania z Tottenhamem Hotspur (17 stycznia) wizja kompletnie się odmieniła. Trener Nuno Espirito Santo przekonał snajpera do pozostania, choć ten rzekomo dogadywał już warunki współpracy z Celtikiem. Plany na dalszą przyszłość wciąż pozostają niejasne.
Stefan Ortega (Nottingham Forest, 1992) – trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała sytuacja niemieckiego golkipera najbliższego lata. Dopiero co na początku lutego odszedł z Manchesteru City. Na City Ground trafił w trybie awaryjnym pod nieobecność kontuzjowanego Johna Victora. „The Tricky Trees” balansują na krawędzi utrzymania, więc sportowy wynik klubu zdeterminuje dalsze losy 33-latka, który przez ponad trzy sezony u poprzedniego pracodawcy świętował między innymi zdobycie Pucharu Europy i dwóch mistrzostw Anglii.
Raúl Jiménez (Fulham, 1991) – napastnikowi z 65 golami w ponad 200 występach w Premier League wróży się zakończenie etapu z „The Cottagers” już po tym sezonie, pomimo iż on dalej jest zainteresowany rywalizacją w Europie. Coraz częściej meksykańskie media przywołują jednak doniesienia o potencjalnym powrocie do ojczyzny. Trudno się nie zgodzić, że najlepsze lata dwukrotny zdobywca Złotego Pucharu CONCACAF ma już za sobą między innymi przez wzgląd na poważne, zagrażające życiu złamanie czaszki i uraz mózgu, jakiego doznał jeszcze w barwach Wolves w listopadzie 2020 roku w wyniku zderzenia z Davidem Luizem.
Łukasz Fabiański (West Ham United, 1985) – emerytowany reprezentant Polski nie otrzymał oferty nowego kontraktu w poprzednim sezonie, aby po dwóch miesiącach od jego wygaśnięcia podpisać nowy. „Młoty” szybko pożałowały straty bardzo doświadczonego bramkarza, ale po rozmowach udało się go nakłonić do powrotu. Pech chciał, że szybko doznał kontuzji przepukliny kręgosłupa uciskającego nerw odchodzący do prawej nogi. W lutym miał być już do dyspozycji trenera, lecz powrót ewidentnie się wydłuża. W tym sezonie zdążył zagrać jeden mecz w rezerwach.
James Milner (Brighton & Hove Albion, 1986) – świeżo upieczony rekordzista w dziejach Premier League pod kątem liczby występów (653) nieuchronnie zbliża się do zasłużonej piłkarskiej emerytury. Brytyjskie media zgodnie potwierdzają, że trzykrotny mistrz Anglii w swojej umowie nie ma żadnych zapisów, które umożliwiałby automatyczne przedłużenie umowy w zależności od liczby minut lub rozegranych meczów.
Danny Welbeck (Brighton & Hove Albion, 1990) – triumfator Ligi Mistrzów 2007/2008 w barwach Manchesteru United jest bardzo mocną figurą w talii Fabiana Hürzelera, który namawia zarząd i zawodnika do przedłużenia współpracy o jeszcze jeden sezon. Przemawiają też za tym statystyki: dziewięć goli i asysta w 28 meczach. Omijają go też problemy zdrowotne, więc wydają się to naprawdę solidne argumenty, aby napastnik z przeszłością w Arsenalu kontynuował przygodę na południowym wybrzeżu. Jeśli przez resztę sezonu zamelduje się na murawie w każdym kolejnym spotkaniu, osiągnie barierę 400 spotkań w Premier League.
Kieran Trippier (Newcastle United, 1990) – doświadczony prawy obrońca już tak nie rozpromienia kibiców swoimi umiejętnościami jak choćby dwa sezony temu, gdy zaliczył dwucyfrową liczbę asyst. Jego statystyki po dograniach ze stałego fragmentu gry lub z akcji drastycznie się pogorszyły. Nadal nie pojawiła się nowa oferta kontraktu. Nie ma też żadnej klauzuli, na mocy której współpraca mogłaby zostać prolongowana. Sytuacja pozostaje otwarta, tym bardziej że zazwyczaj gości w podstawowym składzie Eddie'ego Howe'a.
Idrissa Gueye (Everton, 1989) – przyszłość świeżo upieczonego zdobywcy Pucharu Narodów Afryki jest pod kontrolą „The Toffees”, którzy w każdej chwili mogą aktywować opcję przedłużenia umowy na następny sezon. Defensywny pomocnik regularnie wychodzi w pierwszej jedenastce i przyczynia się do bezpiecznego utrzymania zespołu w najwyższej klasie rozgrywek. Przy okazji dołożył dwa gole plus asystę. To jego drugi rozdział w klubie z Liverpoolu po tym, jak w latach 2019-2022 bronił barw PSG. Zawodnik z przeszłością w Aston Villi uzbierał łącznie dla drużyny 228 występów.
***
Pozostali piłkarze z wygasającymi umowami w Premier League
- Matt Doherty (Wolverhampton Wanderers),
- Marcus Bettinelli (Manchester City),
- Josh Dasilva (Brentford),
- Tom Heaton (Manchester United),
- Tyrell Malacia (Manchester United),
- Willy Boly (Nottingham Forest),
- Angus Gunn (Nottingham Forest),
- Ben Davies (Tottenham Hotspur),
- Solly March (Brighton & Hove Albion),
- Joël Veltman (Brighton & Hove Albion),
- Fraser Forster (Bournemouth),
- Matai Akinmboni (Bournemouth),
- Nathaniel Clyne (Crystal Palace),
- Alex Cairns (Leeds United),
- Karl Darlow (Leeds United),
- Sam Byram (Leeds United),
- Simon Moore (Sunderland),
- Harrison Jones (Sunderland),
- Bertrand Traoré (Sunderland),
- Dennis Cirkin (Sunderland),
- Rhys Williams (Liverpool),
- Freddie Woodman (Liverpool),
- Trey Nyoni (Liverpool),
- Václav Hladký (Burnley),
- Ashley Barnes (Burnley),
- Martin Dúbravka (Burnley),
- Josh Laurent (Burnley),
- John Ruddy (Newcastle United),
- Mark Gillespie (Newcastle United),
- Emil Krafth (Newcastle United),
- Fabian Schär (Newcastle United),
- Séamus Coleman (Everton),
- Mchael Keane (Everton).


![PZPN z komunikatem w sprawie meczu Śląsk Wrocław - Wisła Kraków. Tak to będzie wyglądało [OFICJALNIE]](img/photos/97154/170x113/tomasz-kwiatkowski.jpg)





















![Wisła Kraków w końcu to zrobiła. Miedź Legnica pokonana [WIDEO]](img/photos/116650/90x60/jaroslaw-krolewski.jpg)







