73 piłkarzy z Bundesligi z wygasającymi kontraktami latem 2026 roku

2026-02-22 13:15:50; Aktualizacja: 2 tygodnie temu
73 piłkarzy z Bundesligi z wygasającymi kontraktami latem 2026 roku Fot. IMAGO / kolbert-press
Norbert Niebudek
Norbert Niebudek Źródło: Transfery.info

Do finiszu sezonu w czołowych europejskich ligach pozostało już tylko kilka miesięcy. To odpowiedni moment, by przeanalizować sytuację piłkarzy, których kontrakty kończą się wraz z upływem czerwca.

Kontynuując serię, kierujemy uwagę na piłkarzy rywalizujących w niemieckiej Bundeslidze. Kontrakty aż 74 z nich wygasają wraz z końcem czerwca bieżącego roku. Postanowiliśmy dokładniej prześwietlić sytuację trzydziestu z nich.

Eric Martel (1. FC Köln, 2002) - jeśli wierzyć medialnym pogłoskom, przygoda defensywnego pomocnika w zachodnich Niemczech zmierza ku końcowi. Rozmowy o przedłużeniu wygasającej umowy miały zostać dopięte tej zimy, lecz jak na razie w temacie panuje absolutna cisza. Taki stan rzeczy sugeruje, że nieuchronnie zbliża się kres gry zawodnika w zespole Lukasa Kwasnioka. „Bild” informuje zresztą, iż przedstawiciela beniaminka podjęli konkretne kroki i rozpoczęli sondowanie rynku transferowego. Na ich celowniku znalazł się Silas Andersen z BK Häcken.

Daniel Heuer Fernandes (HSV, 1992) - odważne podejście portugalskiego golkipera do aktywnego udziału w budowaniu akcji zespołu stało się punktem odniesienia dla uznanych europejskich marek. Śmiało można określić go mianem prekursora gry w roli jedenastego zawodnika z pola. I choć w poczynania doświadczonego fachowca wkradają się momentami brzemienne w skutkach błędy, w środowisku eksperckim panuje przekonanie, że 33-latek notuje obecnie swoją najbardziej udaną kampanię na Volksparkstadion, dokąd przybył w 2019 roku. W zaistniałych okolicznościach już na starcie bieżącego miesiąca zainicjowano rozmowy w kwestii wypracowania nowej umowy, przy czym obie strony są niezwykle zadowolone z dotychczasowego przebiegu współpracy.

Danny da Costa (1. FSV Mainz, 1993) - doniesienia medialne sugerują, iż nominalny defensor pozostanie w szeregach ekipy z Moguncji na mocy aktywowania klauzuli zakładającej przedłużenie kolaboracji o kolejne dwanaście miesięcy w następstwie wypełnienia przez zawodnika limitu 50 procent rozegranych spotkań w ramach bieżącej kampanii Bundesligi. Warunek ten został de facto spełniony już przed kilkoma tygodniami, w związku z czym stosowny komunikat klubu pozostaje jedynie kwestią czasu.

Silvan Widmer (1. FSV Mainz, 1993) - pełniący funkcję kapitana zespołu 32-latek wyrasta na głównego beneficjenta grudniowej roszady na ławce trenerskiej „Die Nullfünfer”. Obecnie Szwajcar może liczyć na duży kredyt zaufania ze strony swojego rodaka, a zarazem nowego szkoleniowca w osobie Ursa Fischera, który z miejsca przywrócił mu status piłkarza wyjściowej jedenastki. Taki obrót spraw skutecznie powstrzymał prawego defensora od rozważań na temat zimowej przeprowadzki. Zamiast tego, zarząd klubu najpewniej rozważa wynagrodzenie zawodnika nowym kontraktem, który zatrzyma go w stolicy Nadrenii-Palatynat na kolejną kampanię, a być może i na dłużej.

Stefan Bell (1. FSV Mainz, 1991) - przyszłość doświadczonego defensora, mającego na koncie piętnaście sezonów i ponad 300 występów w Bundeslidze, ważyła się już w ubiegłym roku. Wówczas roczne przedłużenie umowy ogłoszono dopiero w maju. Wiele wskazuje na to, że w obecnej kampanii zostaniemy świadkami podobnego scenariusza, a zawodnik będzie musiał udowadniać swoją przydatność aż do ostatnich ligowych kolejek. Liczba rozegranych przez niego minut potwierdza, że wciąż jest ważnym ogniwem uczestnika trwającej edycji Ligi Konferencji.

Jonas Wind (VfL Wolfsburg, 1999) - duński snajper na początku bieżącej kampanii występy w wyjściowej jedenastce przeplatał z meldowaniem się na murawie w roli zmiennika. Taki stan rzeczy nie stawiał go w komfortowym położeniu w kontekście walki o atencję selekcjonera drużyny narodowej, który bierze przedstawiciela „Wilków” pod uwagę przy okazji powołań na marcowe baraże Mistrzostw Świata. Niewykluczone, że losy piłkarza potoczyłyby się zgoła odmiennie, gdyby na miesiąc przed otwarciem zimowego okna transferowego nie doznał kontuzji, która wybiła mu z głowy myśli o zmianie otoczenia w środku sezonu. Fakt, że w dalszym ciągu nie powrócił do pełni sił, rodzi duży znak zapytania zarówno przy jego obecności na najbliższym zgrupowaniu ojczystej reprezentacji, jak i dalszej przyszłości w ekipie z miasta Volkswagena.

Ransford Königsdörffer (HSV, 2001) - sześciokrotny reprezentant Ghany był kluczową postacią HSV w ubiegłym sezonie, stawiając wyraźny stempel na wyczekiwanym powrocie klubu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Występując jako napastnik lub ofensywny pomocnik, wypracował siedemnaście punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, na co złożyło się czternaście bramek i trzy asysty. Po udanej kampanii był bliski przeprowadzki do OGC Nice, jednak transfer ostatecznie upadł z powodu wykrytych problemów z łąkotką. Obecnie kwestia jego przyszłości wciąż pozostaje otwarta. Negocjacje trwają, a zawodnik robi wszystko, by wzmocnić swoją pozycję kartą przetargową w postaci świetnej formy - w dwóch ostatnich meczach trzykrotnie wpisał się na listę strzelców.

William Mikelbrencis (HSV, 2004) - jeżeli w najbliższych miesiącach nie nastąpi nagły zwrot akcji, Francuz opuści szeregi „Dinozaurów Bundesligi” wraz z końcem sezonu. Jeszcze zimą w Hamburgu liczono na sprzedaż zawodnika - zwłaszcza że poważne zainteresowanie wykazywał grecki PAOK - co pozwoliłoby klubowi zarobić na jego odejściu. Finalnie rozmowy spełzły jednak na niczym. Wiosną piłkarz spróbuje udowodnić swoją wartość, by latem przyciągnąć oferty od nowych pracodawców.

Ozan Kabak (Hoffenheim, 2000) - turecki defensor powrócił na ligowe boiska po ponad rocznym rozbracie z futbolem, wymuszonym zerwaniem więzadła krzyżowego przedniego w kolanie. Dla 25-latka był to cios o tyle bolesny, że koszmarny uraz wykluczył go z udziału w Mistrzostwach Europy. W połowie grudnia stoper po raz pierwszy zagrał mecz o stawkę w pełnym wymiarze czasowym i od razu uświetnił występ strzelonym golem. Mało kto spodziewał się, że po tak ciężkiej kontuzji zdoła odzyskać dawną formę. Z nim w składzie zespół poniósł zaledwie jedną porażkę w czternastu próbach, co skłoniło klubowych działaczy do zainicjowania rozmów w kwestii przedłużenia wygasającej umowy.

Andrej Kramarić (Hoffenheim, 1991) - mimo upływu lat świetność wielokrotnego reprezentanta Chorwacji nie przemija. 34-latek już na tym etapie rozgrywek zbliża się do wyrównania dorobku z poprzedniego sezonu (11 goli i 10 asyst), mając na koncie 10 trafień oraz sześć ostatnich podań. A przecież wypada nadmienić, że kalendarz drużyny został uszczuplony względem poprzedniej kampanii o pojedynki na scenie europejskiej. Skoro więc ofensywny pomocnik bądź napastnik z sezonu na sezon podtrzymuje tak wysokie obroty, trudno oczekiwać, by sternicy klubu przywiązywali przesadną uwagę do metryki zawodnika przed wysunięciem mu propozycji nowego kontraktu.

Grischa Prömel (Hoffenheim, 1995) - przyszłość środkowego pomocnika „Wieśniaków” staje się tematem coraz gorętszych spekulacji w kontekście letniego okienka. Jak donosi „Kicker”, sytuację czterokrotnego reprezentanta kraju sonduje już VfB Stuttgart. Mimo wszystko odejście piłkarza nie jest na tę chwilę przesądzone. W ostatnim czasie jego otoczenie ponownie zasiadło do rozmów o nowym kontrakcie, co może zwiastować przełom. W opinii tamtejszych mediów kluczowym argumentem pozostaje potencjalny awans drużyny Christiana Ilzera do Ligi Mistrzów.

Elvis Rexhbecaj (Augsburg, 1997) - w przypadku czternastokrotnego reprezentanta Kosowa kluczowa okaże się jego postawa w nadchodzących miesiącach. Sprawa wciąż pozostaje otwarta. W obecnej kampanii 28-letni środkowy pomocnik zanotował 19 ligowych występów, które okrasił jednym trafieniem. Barw bawarskiej ekipy broni nieprzerwanie od lipca 2022 roku, kiedy to zasilił jej szeregi na zasadzie transferu gotówkowego z Wolfsburga.

Omar Traoré (Heidenheim, 1998) - nominalny prawy defensor miał już przekazać swojemu obecnemu pracodawcy, że nie zamierza przedłużać wygasającej umowy, co w praktyce oznacza jego odejście wraz z końcem sezonu. Choć 28-latek nie porozumiał się jeszcze formalnie z żadnym nowym klubem, to już zimą o jego względy mocno zabiegały Borussia Mönchengladbach oraz Union Berlin. Całkiem możliwe, że oba te podmioty wrócą do rozmów bliżej decydującej fazy rozgrywek. Sam zawodnik, zanim zmieni otoczenie, najprawdopodobniej dobije do granicy stu występów w barwach „Dorfverein”. Obecnie jego licznik wskazuje 96 meczów.

Stefan Schimmer (Heidenheim, 1994) - widmo degradacji, które coraz wyraźniej zagląda w oczy zawodnikom w czerwono-niebieskich strojach, rzuca cień na przyszłość „superrezerwowego”. Niepewność co do ligowego bytu to jednak niejedyny problem. Klubowe finanse obciąża konieczność kosztownych inwestycji w infrastrukturę stadionową, co realnie utrudnia rozmowy o prolongacie wygasającej umowy 31-latka. Mimo tych zawirowań napastnik wysyła czytelne sygnały, że warto na niego stawiać. W trwającej kampanii znakomicie odnajduje się w roli dżokera, notując pięć trafień oraz asystę po wejściach z ławki rezerwowych.

Leon Goretzka (Bayern Monachium, 1995) - w tym przypadku karty zostały już wyłożone na stół. Pod koniec stycznia dyrektor sportowy klubu, Christoph Freund, oficjalnie potwierdził, że wraz z wygaśnięciem kontraktu po zakończeniu obecnego sezonu drogi obu stron się rozejdą. Możliwość pozyskania 31-latka bez konieczności płacenia sumy odstępnego sprawiła natomiast, że momentalnie stał się on jednym z najbardziej pożądanych zawodników przed nadchodzącym letnim okienkiem. Taki ruch sondują już między innymi Atlético Madryt oraz Bayer Leverkusen. Sam zawodnik skłania się jednak ku przeprowadzce do Premier League, a jego wymarzoną destynacją ma być Arsenal. Czas pokaże, czy „Kanonierzy” podejmą temat.

Raphaël Guerreiro (Bayern Monachium, 1993) - zgodnie z napływającymi doniesieniami, wszechstronny reprezentant Portugalii najpewniej opuści struktury krajowego hegemona wraz z końcem sezonu. Dotąd klub nie podjął rozmów w sprawie przedłużenia wygasającej umowy, co jasno sugeruje prawdopodobny scenariusz. W ten sposób lewonożny piłkarz zakończyłby trzyletni pobyt w stolicy Bawarii. To właśnie tutaj sięgnął po trofeum, którego brakowało mu podczas wieloletniej gry w Borussii Dortmund - mistrzostwo Niemiec. W bieżącej kampanii ma szansę powtórzyć ten sukces.

Manuel Neuer (Bayern Monachium, 1986) - najbardziej utytułowany, a zarazem najstarszy zawodnik w całym zestawieniu. Doświadczony golkiper, mimo upływu lat, wciąż utrzymuje wysoką formę, która predestynuje go do regularnych występów w jednej z najlepszych ekip Starego Kontynentu. Pytanie brzmi: czy zdecyduje się na rozegranie jeszcze jednego sezonu przed przejściem na sportową emeryturę? Tego dowiemy się bliżej końcówki sezonu. Dopiero wtedy wychowanek Schalke 04 będzie mógł ocenić, czy jego organizm pozwoli mu kontynuować karierę na najwyższym światowym poziomie. Jeśli nie - w blokach startowych czeka już Jonas Urbig.

Mario Götze (Eintracht Frankfurt, 1992) - przyszłość zdobywcy bramki na wagę triumfu reprezentacji Niemiec w 2014 roku zaczyna się krystalizować. Fundamentalne znaczenie w tej kwestii ma zaufanie, jakim obdarzył go nowy szkoleniowiec w osobie Alberta Riery. Choć konkretne rozmowy dotyczące prolongaty kontraktu mają rozpocząć się najpóźniej w marcu, wszystko wskazuje na to, że ofensywny pomocnik pozostanie we Frankfurcie przynajmniej do końca następnego sezonu. Warunek jest jeden: zawodnik musi przystać na obniżkę aktualnego wynagrodzenia, opiewającego na około 3,5 miliona euro rocznie. To jednak nie powinno stanowić większego problemu.

Mahmoud Dahoud (Eintracht Frankfurt, 1996) - środkowy pomocnik już latem znajdował się na wylocie, lecz wobec braku konkretnych ofert ostatecznie pozostał na Deutsche Bank Park, gdzie ku zaskoczeniu odbudował swoje notowania w oczach trenera Dino Toppmöllera i powrócił do regularnych występów. Wciąż nie wiadomo jednak, jakie plany ma wobec niego nowy szkoleniowiec. Lokalne media przekonują, że klub nie zamierza przedstawiać mu propozycji nowej umowy, co otwiera przed nim furtkę do zaliczenia wolnego transferu w ramach najbliższego okienka.

Nikolas Nartey (VfB Stuttgart, 2000) - na przestrzeni ostatnich kampanii karierę duńskiego pomocnika brutalnie wyhamowały kontuzje, przez które był on zmuszony opuścić ponad 70 spotkań. Mimo że w ubiegłym sezonie zaliczył zaledwie jeden epizod w Bundeslidze, władze klubu zdecydowały się zaryzykować i przedłużyły z nim współpracę o następne dwanaście miesięcy. Dziś ten kredyt zaufania spłaca się z nawiązką, ponieważ zawodnik wyrasta na ważne ogniwo zespołu. Osoby blisko związane z ekipą znad Neckar podkreślają, że przy obecnej dyspozycji 25-latek ma wszystko, by na stałe zabetonować miejsce w wyjściowym składzie. W takim razie kolejna prolongata jego wygasającej umowy powinna być jedynie formalnością.

Rani Khedira (Union Berlin, 1994) - defensywny pomocnik przez lata musiał mierzyć się z ciężarem sukcesów starszego brata, który w swoim CV zapisał występy dla takich gigantów jak Real Madryt czy Juventus, a ponadto stanowił o sile centrum pola w seniorskiej kadrze Niemiec. Młodszy z rodzeństwa nigdy nie doczekał się takiej szansy, co paradoksalnie może teraz zadziałać na jego korzyść. Dzięki korzeniom znalazł się bowiem na radarze federacji Tunezji, która może zaoferować mu bilet na nadchodzący mundial. Czy do turnieju przystąpiłby jako gracz stołecznego klubu? Ta kwestia wciąż pozostaje zagadką.

Danilho Doekhi (Union Berlin, 1998) - wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że przygoda rozchwytywanego obrońcy ze Starą Leśniczówką powoli dobiega końca. Szefowie klubu zawczasu zadbali o pozyskanie jego następcy, kontraktując Zeno Van Den Boscha. Utalentowany Belg wypełni obowiązującą do czerwca umowę z Royalem Antwerp FC, po czym przeniesie się do stolicy naszego zachodniego sąsiada w ramach wolnego transferu. Jeśli zaś chodzi o samego Doekhiego, to o jego rynkowe notowania możemy być względnie spokojni. Po zimowych zalotach ze strony Leeds United i Aston Villi kolejka chętnych powinna się tylko wydłużać. Zwłaszcza że były młodzieżowy reprezentant Holandii od przeszło dwóch lat nie opuścił w lidze ani minuty, wyrastając w tym czasie na absolutnego lidera formacji defensywnej „Żelaznych”.

Julian Brandt (Borussia Dortmund, 1996) - jeszcze kilka miesięcy temu uchodził za pewniaka do odejścia z Signal Iduna Park. Położenie ofensywnego pomocnika uległo jednak diametralnej zmianie i obecnie to w jego rękach spoczywa decyzja, czy zdecyduje się na kontynuowanie kariery w Dortmundzie, czy też obierze inny kierunek. 48-krotny reprezentant Niemiec nie wykazuje pośpiechu, ponieważ chce uzyskać od włodarzy klubu konkretną wizję swojej roli w zespole na kolejne sezony. Równocześnie zainteresowanie usługami piłkarza wykazują drużyny z Premier League, w tym Aston Villa, gdzie zagorzałym zwolennikiem takiego transferu jest Unai Emery.

Emre Can (Borussia Dortmund, 1994) - gracz przemodelowany na środkowego obrońcę w bieżących rozgrywkach nie ma szczęścia do zdrowia. Z powodu zapalenia kości łonowej sezon rozpoczął się dla niego dopiero w listopadzie. Obecnie leczy natomiast kontuzję przywodziciela. Taki stan rzeczy stawia jego dalszą przyszłość pod dużym znakiem zapytania, mimo że wcześniejsze przecieki medialne zwiastowały obustronną chęć prolongaty współpracy o kolejne dwanaście miesięcy. Włodarze klubu z Zagłębia Ruhry doceniają bowiem autorytet 32-latka oraz rolę mentora, jaką odgrywa w procesie wprowadzania młodych zawodników do seniorskiej szatni.

Niklas Süle (Borussia Dortmund, 1995) - wieści płynące ze źródeł badających tę sprawę są jednoznaczne - misja doświadczonego defensora w zachodniej części kraju powoli dobiega końca. Piłkarz, którego pobyt w aktualnym zespole został naznaczony notorycznymi urazami, nie zdołał w pełni udźwignąć ciężaru oczekiwań po głośnej przeprowadzce z Bayernu Monachium, przez co może on już sondować rynek pod kątem zmiany pracodawcy. By jednak zwiększyć swoje szanse na atrakcyjny kontrakt, musi zdecydowanie częściej pojawiać się na placu boju. W trwającej kampanii zaliczył on dotąd występy w zaledwie dziesięciu meczach, co sumarycznie daje niespełna 600 minut spędzonych na zielonej murawie.

Adam Dźwigała (FC St. Pauli, 1995) - w niemieckich mediach na próżno doszukiwać się konkretnych doniesień dotyczących sytuacji kontraktowej naszego rodaka. To w dużej mierze pokłosie aktualnego położenia klubu. Zespół prowadzony przez Alexandra Blessina plasuje się na przedostatniej pozycji w tabeli, a perspektywa degradacji staje się coraz bardziej realna. W takich okolicznościach władze wstrzymały rozmowy w sprawie przedłużenia umów z piłkarzami, których kontrakty dobiegają końca. Można więc zakładać, że przyszłość 30-latka reprezentującego barwy hamburskiej drużyny od grudnia 2020 roku będzie w dużej mierze uzależniona od tego, czy ekipie z Millerntor-Stadion uda się zachować status członka krajowej elity.

Xaver Schlager (RB Lipsk, 1997) - kolejny zawodnik figurujący w tym zestawieniu, którego letnie odejście zostało potwierdzone przez klub. Mimo prowadzonych negocjacji stronom nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie nowej umowy, dlatego Austriak zmieni otoczenie na zasadzie wolnego transferu. Chętnych nie brakuje. W przestrzeni medialnej sporo mówiło się choćby o zainteresowaniu płynącym ze strony Juventusu. Turyńczykom konkurencję zamierzają zrobić AS Roma oraz Celtic. Sam 28-latek skłania się natomiast ku wyjazdowi do Anglii, chcąc sprawdzić się na poziomie Premier League.

Lucas Höler (SC Freiburg, 1994) - środkowy napastnik z początkiem stycznia wkroczył w ósmy rok swojej przygody we Fryburgu Bryzgowijskim. W tym okresie zbliżył się on do pułapu 300 występów, z czego 28 zanotował w ramach obecnego sezonu. 31-latek w przeważającej liczbie potyczek na szczeblu Bundesligi melduje się na placu boju w wyjściowym składzie, co jak na razie przełożyło się na skromny dorobek w postaci zaledwie jednego trafienia oraz trzech asyst. Kwestia jego dalszej przyszłości wciąż wydaje się sprawą otwartą.

Philipp Lienhart (SC Freiburg, 1996) - w ostatnich latach austriacki defensor kilkukrotnie brał pod lupę temat ewentualnego powrotu na hiszpańskie boiska, gdzie w przeszłości występował dla rezerw Realu Madryt, a nawet dostąpił zaszczytu debiutu w pierwszej drużynie „Królewskich”. Finalnie postanowił jednak zakotwiczyć na Europa-Park-Stadion, czego efektem jest pokaźny dorobek 243 meczów w szeregach „Brazylijczyków z Bryzgowii”. Choć w ostatnich tygodniach zmaga się z urazem, to po powrocie do pełni sił najpewniej z miejsca wskoczy do wyjściowej jedenastki. Byłby to dla niego idealny scenariusz w kontekście przygotowań do tegorocznych Mistrzostw Świata.

Maximilian Eggestein (SC Freiburg, 1996) - były młodzieżowy reprezentant Niemiec podczas trwających rozgrywek ligowych pięciokrotnie wyprowadzał swoją drużynę w roli kapitana z opaską na ramieniu, a zanotowany przez niego komplet minut we wszystkich zmaganiach sugeruje, że w obliczu wygasającego porozumienia decydenci klubu podejmą stosowne kroki i zasiądą do negocjacji o nowym kontrakcie.

***

Pozostali piłkarze z wygasającymi umowami w Bundeslidze

  • Luca Kilian (1. FC Köln),
  • Timo Hübers (1. FC Köln),
  • Florian Kainz (1. FC Köln),
  • Dominique Heintz (1. FC Köln),
  • Omar Megeed (HSV),
  • Shafiq Nandja (HSV),
  • Daniel Batz (1. FSV Mainz),
  • Maxim Leitsch (1. FSV Mainz),
  • Niklas Tauer (1. FSV Mainz),
  • Jan Bürger (VfL Wolfsburg),
  • Kevin Paredes (VfL Wolfsburg),
  • Pavao Pervan (VfL Wolfsburg),
  • Leonardo Bittencourt (Werder Brema),
  • Luca Philipp (Hoffenheim),
  • Kevin Akpoguma (Hoffenheim),
  • Ihlas Bebou (Hoffenheim),
  • Tobias Sippel (Borussia Mönchengladbach),
  • Marvin Friedrich (Borussia Mönchengladbach),
  • Daniel Klein (Augsburg),
  • Sven Ulreich (Bayern Monachium),
  • Jens Grahl (Eintracht Frankfurt),
  • Timothy Chandler (Eintracht Frankfurt),
  • Pascal Stenzel (VfB Stuttgart),
  • Dan-Axel Zagadou (VfB Stuttgart),
  • Alex Král (Union Berlin),
  • David Preu (Union Berlin),
  • Tim Skarke (Union Berlin),
  • Carl Klaus (Union Berlin),
  • Salih Özcan (Borussia Dortmund),
  • Karol Mets (FC St. Pauli),
  • Danel Sinani (FC St. Pauli),
  • Nikola Vasilj (FC St. Pauli),
  • Manolis Saliakas (FC St. Pauli),
  • Connor Metcalfe (FC St. Pauli),
  • Ben Voll (FC St. Pauli),
  • Lars Ritzka (FC St. Pauli),
  • Benno Kaltefleiter (RB Lipsk),
  • Daniel-Kofi Kyereh (SC Freiburg),
  • Nicolas Höfler (SC Freiburg),
  • Florian Müller (SC Freiburg),
  • Jannik Huth (SC Freiburg),
  • Maximilian Philipp (SC Freiburg),
  • Anthony Jung (SC Freiburg).