Mundial rodzi bohaterów. Curaçao pisze historię! [RAPORT #10]

2026-06-21 10:16:21; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
Mundial rodzi bohaterów. Curaçao pisze historię! [RAPORT #10] Fot. IMAGO / Anadolu Agency
Norbert Niebudek
Norbert Niebudek Źródło: Transfery.info

Za nami kolejne spotkania w ramach drugiej kolejki fazy grupowej Mistrzostw Świata. Wiemy już, że trzecią reprezentacją z awansem do fazy pucharowej są Niemcy. Z turniejem pożegnała się natomiast Tunezja.

Curaçao dalej pisze historię!

Po zdobyciu historycznej bramki w debiutanckim występie na Mistrzostwach Świata reprezentacja Curaçao nie przestaje pisać historii. W nocy z soboty na niedzielę kadrowicze niewielkiego państwa skutecznie uprzykrzyli życie faworyzowanemu Ekwadorowi, sięgając po pierwszy mundialowy punkt (0:0).

- Mieszkańcy Curaçao wspierali nas od samego początku. Nawet po porażce ludzie na wyspie wciąż świętowali. Dzisiaj wieczorem było tam prawdziwe szaleństwo. Z całego serca życzę tego sukcesu ludziom, dla których życie nie zawsze jest łatwe - powiedział Dick Advocaat, selekcjoner Curaçao.

Zachwyty nad Vozinhą? Eloy Room: „Potrzymaj mi piwo”

Wydatnie do sukcesu Curaçao przyczyniła się świetna postawa golkipera. Co tu dużo mówić - 37-letni Eloy Room miał „dzień konia”. W starciu z Ekwadorem zanotował aż 15 udanych interwencji, co według Opty jest najwyższym wynikiem od 1966 roku na Mistrzostwach Świata, nie licząc spotkań z dogrywkami.

Tym samym Room zepchnął nieco w cień nawet Vozinhę. 40-letni bramkarz Republiki Zielonego Przylądka wcześniej sprawił ogromną sensację, gdy wraz z kolegami zatrzymał Hiszpanów - aktualnych mistrzów Europy i jednych z głównych faworytów do triumfu w tegorocznym turnieju.

Bohater reprezentacji Niemiec mógł trafić do... Śląska Wrocław

Reprezentacja Niemiec po pierwszej połowie meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej znalazła się w niełatwym położeniu, bo przegrywała za sprawą trafienia Francka Kessiégo. Na pomoc czterokrotnym mistrzom świata ruszył jednak Deniz Undav. 29-latek wszedł na boisko w 60. minucie i niedługo później doprowadził do remisu, a w doliczonym czasie gry przechylił szalę zwycięstwa na stronę naszych zachodnich sąsiadów, wprowadzając ich do fazy pucharowej.

Przy tej okazji warto przypomnieć, że w 2020 roku Undav mógł trafić do... Śląska Wrocław.

Ciekawe, jak potoczyłaby się ta historia.

Rekordziści z Holandii

W sobotni wieczór drużyna Ronalda Koemana zaaplikowała Szwedom aż pięć goli i zgarnęła pierwszy komplet punktów na tegorocznej imprezie. Dzięki temu zwycięstwu Holendrzy ustanowili rekordy w liczbie spotkań z rzędu bez porażki na Mistrzostwach Świata (14; nie licząc pojedynków rozstrzygniętych w rzutach karnych) oraz kolejnych meczów bez przegranej w fazie grupowej mundialu (18).

Dodatkowo „Oranje” dołączyli do zacnego grona drużyn, które mogą pochwalić się imponującym dorobkiem w postaci 100 zdobytych bramek w historii tego prestiżowego turnieju.

Jedni awansują, drudzy żegnają się z turniejem

Powoli klaruje się sytuacja w kontekście uczestników fazy pucharowej. Po wysokim zwycięstwie nad Szwecją niemal pewna gry w 1/16 finału jest Holandia, która ma obecnie na koncie cztery „oczka”. Takim samym dorobkiem w grupie F legitymują się również Japończycy, którzy w nocy rozbili Tunezję i nawet w przypadku ewentualnej porażki ze Szwecją w ostatniej kolejce powinni zapewnić sobie wyjście z grupy w klasyfikacji drużyn z trzecich miejsc. Z dwoma wygranymi i sześcioma punktami na koncie w następnej fazie rozgrywek zameldowali się Niemcy.

Wspomniana Tunezja stała się z kolei pierwszą afrykańską reprezentacją, która żegna się z turniejem. W meczu o honor podopieczni Hervé Renarda stawią czoła Holandii. Łatwo nie będzie...

***

Podsumowanie:

- Reprezentacja Szwecji rozpoczęła udział w mundialu od triumfu nad Tunezją 5:1, tymczasem w drugiej kolejce fazy grupowej uległa Holandii 1:5. Nudy w meczach ekipy, która w barażach okazała się lepsza od naszej drużyny narodowej na razie nie ma.

- Jak podaje OptaJoe, dla Szwedów to pierwsza porażka różnicą trzech lub więcej bramek na Mistrzostwach Świata od 1958 roku, gdy przegrali z Brazylią w finale 2:5.

- Cody Gakpo chyba lubi wielkie turnieje. Po sobotnim dublecie dla „Oranje” piłkarz Liverpoolu ma na koncie już pięć goli w spotkaniach MŚ, a razem z czempionatem Europy - osiem w 14 spotkaniach.

- Wybrzeże Kości Słoniowej przez kilkadziesiąt minut cieszyło się z prowadzenia z Niemcami w grupie E. Ponownie po wejściu na murawę z ławki do siatki trafił Deniz Undav, który popisał się dubletem. Liczby 29-latka w reprezentacji robią wrażenie (dziewięć bramek w 11 meczach).

- Warto przypomnieć, że w 2020 roku napastnik mógł wylądować w Śląsku Wrocław. Finalnie przeniósł się do niego Fabian Piasecki.

- Manuel Neuer zanotował swój 21. występ na mundialu. Żaden inny bramkarz nie zaliczył ich więcej. Hugo Lloris przebity.

- Niemcy dołączyli do Meksyku i Stanów Zjednoczonych w gronie ekip pewnych udziału w fazie finałowej.

- To jeszcze nie jest całkowicie przesądzone, ale wieści z Brazylii wskazują na to, że Raphinha, który doznał urazu uda w starciu z Haiti, raczej nie wykuruje się do końca turnieju.

- Reprezentacja Curaçao z historycznym punktem na MŚ. Podopieczni Dicka Advocaata zremisowali bezbramkowo z Ekwadorem.

- Bohaterem został 37-letni Eloy Room. Bramkarz Miami FC zanotował 15 interwencji, co według OptaJoe jest najlepszym wynikiem na mundialu od 1966 roku, biorąc pod uwagę mecze bez dogrywek.

- Po ostatnim gwizdku Room zaprezentował koszulkę z wizerunkiem Jarzinho Pietera. Golkiper zmarł w 2019 roku podczas zgrupowania reprezentacji.

- Japonia po pewnym zwycięstwie z Tunezją 4:0 ma cztery punkty w grupie F. Zespół z Afryki na pewno pożegna się z imprezą po fazie grupowej.