DZIEWIĘCIU Polaków w Lidze Mistrzów. Kto ma największe szanse na grę w finale?

3 miesiące temu DZIEWIĘCIU Polaków w Lidze Mistrzów. Kto ma największe szanse na grę w finale?
fot. FotoPyk

Nowa edycja Ligi Mistrzów startuje już we wtorkowy wieczór. Polski w tych rozgrywkach nie reprezentuje żaden klub, ale będziemy mogli za to trzymać kciuki za występy naszych rodaków.

Tylko lub aż dziewięciu Polaków znalazło się w kadrach 32 zespołów, które we wtorkowy wieczór rozpoczną rywalizację o zwycięstwo w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach na Starym Kontynencie.

Identyczna liczba naszych reprezentantów pojawiła się w szeregach czołowych europejskich drużyn w minionym sezonie. Teraz jednak zdecydowana większość z nich ma pewne miejsce w wyjściowym składzie w swoim klubie i odgrywa w nim jedną z kluczowych ról.

Ósma Liga Mistrzów Lewandowskiego

Robert Lewandowski od środowego starcia z Benficą rozpocznie swój ósmy rok rywalizacji w Lidze Mistrzów. Do tej pory reprezentantowi Polski ani razu nie udało się wygrać tych prestiżowych rozgrywek. Najbliżej osiągnięcia tego celu był w sezonie 2012/2013, kiedy to razem z Borussią Dortmund zmierzył się na Wembley z Bayernem Monachium. Zwycięsko z tego starcia wyszedł jednak obecny klub doświadczonego napastnika, który od tego czasu ani raz nie zameldował się w wielkim finale.

W tym roku pozycja „Bawarczyków” wydaje się słabsza niż w poprzednich latach i z tego też powodu należy przypuszczać, że będzie im niezwykle trudno osiągnąć wyznaczony cel w postaci zdobycia po raz szósty w swojej historii tytułu najlepszej klubowej drużyny na Starym Kontynencie. Świadomy sytuacji panującej w Bayernie jest Lewandowski, który w trakcie letniego okienka transferowego próbował wymusić na władzach monachijczyków zgodę na opuszczenie zespołu i zasilenie szeregów takiego, w którym będzie miał większe szanse na wygranie Ligi Mistrzów.

Przedstawiciele niemieckiego klubu nie wyrazili na to zgody i ostatecznie 30-letni zawodnik pogodził się z ich decyzją i będzie się starał pomoc drużynie nie tylko dotrzeć do wielkiego finału, ale także poprawić swoją pozycję w gronie najskuteczniejszych strzelców w historii rozgrywek. Na chwilę obecną kapitan reprezentacji Polski zajmuje dwunaste miejsce w zestawieniu biorącym pod uwagę gole zdobywanie w pucharze oraz eliminacjach z dorobkiem 45 trafień. Przed nim plasują się Filippo Inzaghi (46 goli), Eusébio (47 goli), Zlatan Ibrahimović, Andrij Szewczenko (po 48 goli), Alfredo Di Stéfano (49 goli), Thierry Henry (50 goli), Karim Benzema, Ruud van Nistelrooy (po 56 goli), Raúl (71 goli), Leo Messi (100 goli) oraz Cristiano Ronaldo (125 goli).

Bayern Monachium swój udział w Lidze Mistrzów rozpocznie od rywalizacji w grupie E, w której zmierzy się ze wspomnianą Benficą oraz Ajaksem i AEK-iem Ateny.

Starcie tytanów pracy

Problemów z regularnymi występami w swoich zespołach nie powinni mieć Łukasz Piszczek oraz Kamil Glik. Pech chciał, że obaj nasi doświadczeni defensorzy trafili do grupy A.

Murowanym faworytem do zajęcia w niej pierwszego miejsca jest Atlético Madryt i z tego też powodu należy przypuszczać, że Borussia Dortmund i AS Monaco stoczą pomiędzy sobą zażarty bój o zajęcie drugiej pozycji gwarantującej dalszy udział w Lidze Mistrzów. W ich walkę może się wmieszać teoretycznie najsłabszy Club Brugge.

Nam pozostaje trzymać kciuki za to, aby Piszczkowi oraz Glikowi nie doskwierały żadne problemy zdrowotne w nadchodzących miesiącach i niech o ich dalszym losie w Lidze Mistrzów zdecyduje forma prezentowana przez nich i ich zespoły na boisku.

Dyrygent z Neapolu

W ostatnich latach celem nadrzędnym Napoli było zdetronizowanie Juventusu na krajowym podwórku i przez to „Partenopei” traktowali swoje występy w europejskich pucharach jako dodatek i nie rozpaczali zbyt długo po porażkach odniesionych w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy.

W tym roku ma ulec to jednak zmianie za sprawą osoby Carlo Ancelottiego. Nowy szkoleniowiec włoskiego klubu nie zwykł traktować ulgowo startów swoich drużyn w międzynarodowych turniejach i teraz liczy na to, że uda mu się dotrzeć z Napoli przynajmniej do ćwierćfinału.

W osiągnięciu tego celu mają mu pomóc między innymi Piotr Zieliński oraz Arkadiusz Milik. Pierwszych z wymienionych piłkarzy jest kreowany przez doświadczonego trenera na kluczową postać zespołu i ma spełniać w nim główną rolę. Aż na takie uznanie w oczach Ancelottiego nie może liczyć nasz drugi gracz, ale mimo wszystko nie powinien on mieć problemów z regularną grą w fazie grupowej, gdzie ekipę ze Stadio San Paolo czekają bardzo trudne pojedynki z PSG, Liverpoolem oraz Crveną zvezdą w grupie C.

Na uwagę w tym zestawieniu zasługuje również Kamil Grabara, który znalazł się w szerokiej kadrze „The Reds” na Ligę Mistrzów. Młodzieżowy reprezentant Polski ma jednak nikłe szanse na to, aby pojawić się w jakimkolwiek spotkaniu rozgrywanym przez Liverpool.

Czas na decydujące rozstrzygnięcie

Wojciech Szczęsny jest uznawany przez wielu ekspertów za jednego z lepszych bramkarzy na świecie. Do tej pory nie udało mu się jednak znaleźć w ścisłym topie najlepszych golkiperów globu. W tym roku 28-letni zawodnik ma doskonałą okazję do tego, aby w końcu jego nazwisko pojawiło się w jednym rzędzie u boku takich specjalistów jak De Gea, Lloris, Oblak czy Courtois.

Po odejściu Buffona otrzymał koszulkę z numerem jeden w Juventusie i na razie ma pewną pozycję w klubie, ale nie może zapominać o naciskającym go Perinie, który z utęsknieniem oczekuje swojej szansy, którą zamierza wykorzystać.

Szczęsny ma jednak wszystkie karty w ręku i tylko od niego zależy czy uda mu się na dłużej zagościć w bramce Juventusu, czy też powtórzy się scenariusz związany z jego pobytem w Arsenalu.

Reprezentant Polski w nadchodzących miesiącach będzie miał możliwość do wykazania się swoimi umiejętnościami w grupie H w starciach z Manchesterem United, Valencią oraz Young Boys Brno w grupie

Koleją przez Europę

Naszymi ostatnimi reprezentantami w Lidze Mistrzów są Maciej Rybus i Grzegorz Krychowiak z Lokomotiwu Moskwa. Pierwszy z nich występuje w rosyjskim zespole już od ponad roku i pomógł mu wywalczyć tytuł mistrzowski. Reprezentant Polski leczy obecnie kontuzję, ale po uporaniu się z problemami zdrowotnymi nie powinien mieć kłopotów z występami w tych elitarnych rozgrywkach.

Z kolei drugi z Polaków trafił do „Kolejarzy” dopiero kilka tygodni temu i ma wiele do udowodnienia wszystkim, którzy skreślili go po nieudanym pobycie w PSG oraz WBA. Na razie Krychowiak spełnia pokładane w nim nadzieje i jest pewnym punktem w drużynie. 28-latka czeka jednak jeszcze dużo pracy, aby ponownie jego nazwisko pojawiło się w gronie jednych z najlepszych zawodników występujących na pozycji defensywnego pomocnika.

Dobra dyspozycja obu naszych zawodników może zapewnić Lokomotiwowi wyjście z grupy D, gdzie klub z Moskwy zmierzy się z FC Porto, Schalke 04 oraz Galatasaray.

Młodzież pod obserwacją

Nie możemy również zapominać o naszych młodych zawodnikach występujących w UEFA Youth League. Tutaj nasz kraj będą mieli możliwość reprezentować Mateusz Górski (Ajax Amsterdam), Marcel Zylla (Bayern Monachium), Kamil Grabara (Liverpool), Łukasz Bejger (Manchester United), Hubert Idasiak (Napoli), Nicola Zalewski (AS Roma), Michael Koziorz (Schalke 04) oraz Kacper Kuryłowicz (Tottenham).

Ponadto na ścieżce mistrzowskiej będziemy mogli również trzymać kciuki za Lecha Poznań, czyli mistrza Centralnej Ligi Juniorów, który w pierwszej rundzie zmierzy się w dwumeczu z Herthą (2/3 i 23/24 października).



ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Polska Robert Lewandowski Wojciech Szczęsny Arkadiusz Milik Piotr Zieliński Kamil Glik Łukasz Piszczek Maciej Rybus Grzegorz Krychowiak Kamil Grabara
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.