Cristiano Ronaldo szczerze o ciążącej na nim presji. „Ludzie widzą we mnie człowieka, który nigdy nie może mieć problemu”

2 miesiące temu
Cristiano Ronaldo szczerze o ciążącej na nim presji. „Ludzie widzą we mnie człowieka, który nigdy nie może mieć problemu”

Cristiano Ronaldo przy okazji otwarcia w Madrycie kliniki specjalizującej się w przeszczepach włosów udzielił swojego pierwszego wywiadu hiszpańskiej prasie od momentu przenosin do Juventusu.

Reprezentant Portugalii nie pozwala o sobie zapomnieć sympatykom „Królewskich” i właśnie dopiął wszystkie formalności związane z otworzeniem kliniki zajmującej się
przeszczepem włosów.

Z tej okazji sam 34-latek pojawił się w Madrycie i zgodził się udzielić dziennikowi „El País” swojego pierwszego wywiadu na łamach hiszpańskiej prasy od momentu przeprowadzki do Włoch.

- Odchodząc do Juventusu mogłem powiedzieć, że otwieram teraz biznes w innym miejscu. Nie zrobiłem jednak tego, bo Madryt dał mi bardzo dużo. Hiszpanie traktowali mnie świetnie, dlatego chciałem dać im miejsca pracy, niezależnie od tego, że miałem kiedyś problemy z tutejszym urzędem skarbowym. Po ulicach chodzę z podniesioną głową i wiem, że ludzie mnie tutaj kochają. Dałem Realowi bardzo dużo, tak jak i Real mnie. Jak miałbym o tym zapomnieć? Na ulicach fani mnie zaczepiają i mówią: „Cris, wracaj do domu, on na zawsze będzie twój!”. Podoba mi się to - powiedział Cristiano Ronaldo.

Doświadczony zawodnik podzielił się także swoimi odczuciami na temat walki z presją, z którą muszą się zmagać piłkarze znajdujący się na szczycie.

- Czasem mam jej dość. Wydaje mi się, że każdego roku muszę wszystkim udowadniać, że jestem bardzo dobry, nawet rodzinie, matce, dzieciom, a nie tylko sobie. Słuchasz: „Cris, musisz jutro wygrać!”. To cię też motywuje czy nakręca, ale czasem nadchodzi taki moment, gdy mówisz: „Ech, dajcie mi spokój...” - przyznał Portugalczyk.

- Traktuję grę w piłkę nożną jako misję. Mam wyjść na boisko, wygrać i stać się lepszy. Kiedyś miałem takie chwile, gdy wychodziłem na boisko i chciałem tylko dryblować, ale szczerze mówiąc, teraz ich już nie mam. Jest dodatkowa presja. Ludzie zawsze cię oceniają. „Skończył się! Ma już 33, 34 czy 35 lat. Powinien dać sobie już spokój” - kontynuuje zawodnik Juventusu.

- Uważam, że ludzie widzą we mnie człowieka, który nigdy nie może mieć problemu, być smutny i mieć powodów do zmartwień. Inni identyfikują brak problemów i szczęście z posiadaniem kasy. „Cristano, jak możesz być smutny czy być w dołku, gdy masz tyle pieniędzy?”. Wiem, że są pewni ludzie, którzy tylko czekają na to, aż zmarnuje rzut karny czy skompromituje się w kluczowym meczu, ale to część życia. Musisz być na to przygotowany - stwierdził 34-latek, który stara się także przed tym wszystkim bronić swoją rodzinę.

- Chciałbym być jej tarczą i wszystkie kwestie rozwiązywać samemu. Będąc jedną z najbardziej medialnych osób na świecie nie jest łatwo ukrywać różne sprawy. Niektórzy lubią Cristiano, niektórzy nie. Im wyżej jesteś, tym więcej osób chce ściągnąć cię na dół. Zawsze powtarzałem, że nie mam problemu z tym, gdy ktoś mnie krytykuje za to jak gram, bo moja praca. Życie osobiste jest jednak dla mnie dużo bardziej intymną kwestią. Mam Georginę, dzieci, matkę, rodzeństwo, przyjaciół i kiedy coś się dzieje, nie mogę po prostu wejść do domu i płakać. Gdy pojawia się problem, poszukamy jego rozwiązania - dodał Cristiano Ronaldo.

Cały wywiad z Portugalczykiem dostępny - TUTAJ.



| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2019 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.