Jak znaleźć dobrego stopera? Steaua Szukała i znalazła - teraz czas na kadrę

6 lat temu
Łukasz Szukała - wymarzony środkowy obrońca dla polskiej reprezentacji? | fot. GSP.ro

Stały bywalec loży VIP na Anderlechcie, czy facet, który permanentnie zawodzi w Betisie Sewilla? Gość bez występu w Milanie, a może stoper z 2. Bundesligi który nie umie utrzymać równej dyspozycji?

Przed takim dylematem co zgrupowanie staje selekcjoner Waldemar Fornalik. Kogo dobrać do pary dla - wydawałoby się najpewniejszego ze wszystkich stoperów w kadrze - Kamila Glika. Powiedzmy sobie szczerze - nie zazdrościmy mu. Ale też w ramach czystej życzliwości proponujemy zawodnika, o którym w kraju, w którym gra jest głośno, przez ekspertów i trenerów jest chwalony, a także - jeśli nie stanie się żadna tragedia - zostanie mistrzem kraju, którego liga jest znacznie silniejsza od polskiej. O kogo chodzi?

- Śledziłem poczynania Szukały od samego początku jego przygody z rumuńską piłką (za czym stał obecny trener Steauy, Reghecampf, który znał Łukasza z Bundesligi). Muszę powiedzieć, że zawsze był zawodnikiem, który chce osiągać więcej i więcej, nie bojącym się odważnych kroków, co świadczy o jego jakości, ale i dojrzałości - charakteryzuje byłego młodzieżowego reprezentanta Polski przepytany przez nas Radu Baicu, rumuński skaut, mający w CV współpracę z takimi klubami jak Bayer Leverkusen czy Hannover 96.
 
- Prawdziwy pokaz umiejętności dał w ubiegły czwartek w spotkaniu Ligi Europy z Chelsea, gdzie był naprawdę wyróżniającą się postacią na boisku. Wyśmienity pod względem fizycznym, nie do pokonania w walce o górną piłkę, świetnie czytający grę i w razie potrzeby asekurujący utalentowanego, choć czasem popełniającego proste błędy Vlada Chirichesa, jego partnera ze środka defensywy. - dodaje Baicu.
 
To fakt. Kto oglądał mecz Steaua - Chelsea nie mógł nie zauważyć, że poza jednym poważniejszym błędem w kryciu przy rzucie różnym dla The Blues, Szukała był kluczową postacią w wygranym przez Rumunów 1:0 spotkaniu. To nie był jednak jednorazowy "wybryk" 28-latka. Od kiedy zameldował się w lidze rumuńskiej, Szukała konsekwentnie pnie się w górę. Gdy jego pierwszy klub zleciał z ekstraklasy za długi, Polak nie miał żadnego problemu ze znalezieniem pracodawcy. Rok później znów zmieniał barwy, zresztą dwukrotnie. Za drugim razem już na te obecne - czerwono-niebieskie giganta krajowego podwórka. Tam szybko zyskał sobie przychylność kibiców, trafiając do siatki po raz pierwszy w meczu z odwiecznych rywalem, Dinamo Bukareszt.
 
fot. FIFA.com
 
Jedyną większą skazą na jego życiorysie jest fakt, że w Niemczech nie poradził sobie w średnim klubie, jakim była (i nadal jest) Alemannia Aachen. Tam poznał jednak Laurentiu Reghecampfa, wtedy jeszcze zawodnika, któremu tak się Polak spodobał, że gdy został menedżerem Glorii Bistrita, zechciał mieć go w swoim zespole. Obecnie panowie znów się spotkali, już w Bukareszcie. Reghecampf zresztą w wywiadach bardzo pochlebnie wypowiada się o naszym rodaku, podkreślając jego świetne warunki fizyczne, ale też dobre wyszkolenia techniczne, co przy jego wzroście (195 cm) nie jest regułą.
 
Szukała jest też lubiany przez ekscentrycznego Gigiego Becali - choć pewnie do czasu, gdy zawali jakąś bramkę, bądź właściciel Steauy będzie mieć po prostu zły dzień. Raz już się naraził - w swoim debiucie. "Za to należy się więzienie" wykrzykiwał niezadowolony Becali. Później jednak powtórki z rozryki już nie było, a szef stołecznego klubu twierdzi nawet, że Polak może zostać sprzedany za 3 miliony euro, co dla Rumunów jest kwotą bardzo wysoką (rekord transferowy z Ligi I wynosi 6,5 miliona, a należy do Alvaro Pereiry, który w wieku 23 lat zamienił Cluj na FC Porto). Szczególnie że mówimy nie o 19-letnim talencie, a o 28-latku, który ma już za sobą dobrych kilka lat gry i nigdy za gwiazdę wielkiego formatu uważany nie był. 
 
Becaliemu wtóruje także były reprezentant kraju, Gheorghe Popescu. - Weźcie Łukasza do kadry! Gdyby był Rumunem, to podejrzewam, że grałby w naszej reprezentacji - przekonywał w wywiadzie udzielonym Przeglądowi Sportowemu były stoper Barcelony czy Tottenhamu.
 
Oczywiście gdyby wszystko w Szukale było tak idealne, pewnie obecnie grałby nie w Rumunii a Anglii czy Hiszpanii. O jego największe mankamenty w grze znów spytaliśmy Radu Baicu:
 
- Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to na pewno do tego, że Łukasz nie dysponuje jakąś wielką szybkością. To jednak zazwyczaj w niczym mu nie przeszkadza, bo kiedy gra mądrze, wchodzi w pojedynki jeden na jeden tylko gdy jest pewny wygranej, a także ustawia się odpowiednio, jakoś udaje się to zakryć.
 
Jak na nasze wymagania, a także poziom jaki należy prezentować, by powołanie otrzymać, taki obrońca mógłby jednak być prawdziwym skarbem. Sam Szukała zapraszał wielokrotnie selekcjonera Fornalika do Rumunii mówiąc, że sam sobie powołania nie wyśle, przekonując jednocześnie, że gra z Orzełkiem na piersi jest jego wielkim marzeniem. A skoro w kadrze na Ukrainę i San Marino znalazł się Piotr Celeban z Vaslui, o którym rumuńscy eksperci mówią, że jest dobry, ale nie tak dobry jak Szukała, to zawodnik Steauy może mieć nadzieję, że wymarzony telefon od selekcjonera jest bardzo, bardzo blisko. Jeśli natomiast już jutro zatrzyma wraz z kolegami Chelsea na Stamford Bridge, wręcz nie da Fornalikowi wyboru.
 
---
 
A oto oceny, jakie za ostatnie mecze ligowe (z Ceahlaulem i Gaz Metan) wystawiły Szukale media rumuńskie: 
 


ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Artykuł Łukasz Szukała Steaua Bukareszt Polska
Zobacz również
Szukała zmienia klub
rok temu  
0
Ratunek dla Szukały
2 lata temu  
0
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT | POLITYKA PRYWATNOŚCI
© 2004-2018 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.