Drugie drużyny dla takich ekip jak Juventus są kluczowe [WYWIAD]

rok temu Drugie drużyny dla takich ekip jak Juventus są kluczowe [WYWIAD]
fot. Wikipedia

Turnieje młodzieżowe to często pierwszy kontakt z prawdziwym współzawodnictwem dla wielu młodych piłkarzy.

To właśnie na nich można dostrzec, czy młody zawodnik ma predyspozycje do zostania zawodowcem. O Lech Cup, szkoleniu zawodników we Włoszech oraz między innymi o Paulu Pogbie mówił Massimiliano Marchio, trener Juventusu U-12.


Co uczestnictwo w Lech Cup oznacza dla tych młodych chłopaków – jest to po prostu kolejny krok do wielkiej kariery, czy poważne wyzwanie?

Na pewno jest sporym wyzwaniem. Trafiliśmy do mocnej grupy, do tego nie jesteśmy przyzwyczajeni do gry pięciu na pięciu. Musimy się dostosować do innej taktyki i inaczej dysponować czasem przy piłce. Na pewno jest to dla nich bardzo ważne doświadczenie, dzięki takim turniejom jak ten możemy zmierzyć się z najlepszymi drużynami w Europie.


Widziałem, że młodzi „Juventini” oglądali inne mecze z trybun. Czy to także jest dla nich okazja, by podglądać swoich rówieśników?

Tak, są bardzo podekscytowani tym wydarzeniem i chcą oglądać mecze. Myślę, że pozytywem jest także obecność publiki, przed którą mogą występować chłopcy.


A wy, trenerzy, przyglądacie się wyłącznie swoim piłkarzom, czy staracie się wyłapać talenty także w innych drużynach?

Skupiamy się na naszych zawodnikach. Nie sądzę, by Juventus był w stanie wykraść młodych graczy z takich klubów jak Chelsea, czy Bayern, to po prostu niemożliwe. Oni już teraz grają dla wielkich drużyn.


Co sądzi Pan o polskich zawodnikach, którzy występują na tegorocznym Lech Cup?

Lech Poznań ma bardzo dobrą drużynę. Widziałem trening zespołu U-10 i mogę stwierdzić, że tworzą świetną grupę. Jest tam dużo dobrze wyszkolonych zawodników, co widzieliśmy także w naszym meczu z nimi. To było dla nas trudne spotkanie. Akademia Lecha? Oni nie przywykli jeszcze do gry na takim poziomie, więc jeśli przegrają mecz, to nie będzie nic dziwnego. Ale myślę, że to i tak jest dla nich ważne doświadczenie.


Czy już teraz może Pan stwierdzić, że któryś z waszych zawodników ma szansę na grę w pierwszej drużynie Juventusu?

Trudno wywróżyć cokolwiek na tak wczesnym etapie, przed nimi jeszcze długa droga. Wielu zawodników nie dostaje się do pierwszej drużyny przez to, że jest to zbyt duży przeskok między piłką juniorską a seniorską. Myślę, że dwóch-trzech naszych zawodników może być w przyszłości naprawdę dobrymi piłkarzami. Mam nadzieję, że dadzą radę, zrobię wszystko co w mojej mocy, by im w tym pomóc.To Giuseppe Ciampolillo, Michele Costanza oraz Nicolo' Le Donne.


Drugie zespoły będą dobrym rozwiązaniem w Italii?

Oczywiście. Zgadzam się w tej kwestii w stu procentach z Andreą Agnellim i Giuseppe Marottą. Tak jak mówiłem, teraz jest zbyt duży przeskok między U-20 a pierwszą drużyną. W Primaverze można grać przeciwko graczom w tym samym wieku, ale przez to młodzi piłkarze nie mają do czynienia z zawodnikami z większym doświadczeniem. Jeśli wciąż będziemy grać z rówieśnikami, nie osiągniemy żadnego postępu.


Kim chcą zostać wasi zawodnicy? Wyobrażają sobie siebie w roli którejś z legend „Juve”, czy chcą podążać własną ścieżką?

Ich wielkim idolem jest Claudio Marchisio. To jedyny zawodnik w pierwszej drużynie, który w pełni wykształcił się w Juventusie. Trafił tutaj w wieku sześciu lat, przebrnął przez wszystkie etapy szkolenia, więc każdy chce być właśnie jak on.


No właśnie, w tej chwili tylko Marchisio kontynuuje spełnianie swojego marzenia z dzieciństwa, a przecież razem z nim do drużyny trafili Giovinco i De Ceglie. Ten pierwszy gra teraz w Toronto, a drugi w Marsylii. Dlaczego młodzi zawodnicy mają tak duże problemy w znalezieniu miejsca w pierwszej drużynie Juventusu?

Problemem we Włoszech jest mentalność. Skok między Primaverą a seniorskim futbolem jest zbyt duży, jeśli nie jesteś wystarczająco silny psychicznie, masz wielkie problemy, by odnaleźć się w takim klubie jak Juventus. Mieliśmy wielu fantastycznych młodzików, ale tylko Marchisio wybił się w pierwszym składzie. Jeszcze Giovinco, lecz on zdecydował się odejść do Toronto, choć myślę, że w tym przypadku ważne były pieniądze.


Jakby nie patrzeć, transfer mu służy. Jest teraz uznawany za jednego z najlepszych zawodników MLS.

Tak, oczywiście. Jego technika jest po prostu niewiarygodna. Kiedy był w wieku chłopaków, którzy grają teraz na Lech Cup, wszyscy widzieli w nim fenomen. Zawsze gdy zjawiał się na jakimś turnieju, zgarniał nagrodę MVP. Jeśli mieliśmy go na boisku, od razu widać było różnicę.


Jak podchodzić do zawodników, którzy wyraźnie odstają fizycznie od swoich rówieśników?

Myślę, że siła jest potrzebna na boisku, ale najważniejsza jest mimo wszystko technika. Jeśli zawodnik jest niski i słaby, z pewnością będzie mu trudniej, ale jeśli potrafi dobrze kontrolować piłkę przy nodze, może grać nawet z silniejszymi od siebie. Wolę takich graczy jak właśnie Giovinco czy Messi.


Pogba jest świetnym przykładem zawodnika, który potrafi połączyć bajeczną technikę z siłą.

Tak, on idealnie łączy te cechy i przyznam szczerze, że również mam do niego słabość. On może być jednym z największych piłkarzy na świecie. Wciąż musi jednak pracować nad swoją mentalnością, powinien w pełni skupiać się na każdym meczu, wtedy będzie naprawdę wielki.


Zostanie w Juventusie?

To będzie trudne, ponieważ „Juve” nie może bez końca podwyższać jego pensji. Ale mam nadzieję, że będzie tu grał jak najdłużej, bo z pomocą złożoną z Pogby, Marchisio i Khediry możemy zajść daleko. Jest jeszcze Sturaro, który nie jest może dobrym technikiem, ale ma charakter.


Wracając do turnieju – jaki jest wasz główny cel? Chcecie wygrać, czy po prostu przypatrzeć się postępom zawodników.

Myślę, że wszyscy chcą wygrać. Najważniejsze jest to, że możemy doświadczyć gry na tak wysokim poziomie, ale myślę, że to normalne, że Chelsea, Bayern, czy Juventus chcą zdobywać kolejne trofea.


Jak ocenia Pan szanse Juventusu w tych rozgrywkach?

Tak jak już mówiłem, nigdy nie graliśmy we Włoszech pięciu na pięciu, ale widzieliśmy w Niemczech, że tamtejsze zespoły są dobre w takim formacie. Postaramy się wygrać, ale najważniejsze dla nas będzie to, by dać z siebie wszystko.

ŹRÓDŁO
Transfery.info
TAGI: Massimiliano Marchio Włochy Juventus FC Wywiad
KOMENTARZE (
0
)
| AKTUALNOŚCI | TRANSFERY | PUBLICYSTYKA | REKLAMA | REDAKCJA | KONTAKT
© 2004-2016 TRANSFERY.INFO. Wszelkie prawa zastrzeżone.