Jürgen Klopp uradowany dyspozycją najdroższego nabytku Liverpoolu w historii. Teraz ma przypieczętować finał

2024-01-24 11:14:48; Aktualizacja: 4 miesiące temu
Jürgen Klopp uradowany dyspozycją najdroższego nabytku Liverpoolu w historii. Teraz ma przypieczętować finał Fot. mooinblack / Shutterstock.com
Piotr Różalski
Piotr Różalski Źródło: Sky Sports

Trener Liverpoolu Jürgen Klopp wierzy, że nadchodzi wspaniały piłkarski okres godowy dla Darwina Núñeza, który ma odegrać kluczową rolę w zaciekłej batalii o „poczwórną koronę”.

Núñez przybył na Anfield z Benfiki latem 2022 roku nawet za 100 milionów euro, rozbite na 75 milionów kwoty podstawowej plus 25 milionów w ramach bonusów. Tym samym na liście rekordowych nabytków Anglików przegonił Virgila van Dijka.

Stosunek jakości do ceny napastnika została błyskawicznie podważona po trudnym debiucie na Wyspach, bijąc wszelkie rekordy nieskuteczności.

Bieżącą kampanię 24-latek już ma bardziej udaną. W 31 występach wszystkich rozgrywek wykręcił „double-double” – 10 goli plus 10 asyst.

Klopp emanuje przekonaniem, że dźwigający ogromny bagaż odpowiedzialności w linii napadu piłkarz wkracza w okres swojej świetności.

– Nadal nie twierdzę, że jakiekolwiek duże transfery u nas nie wypaliły. Niektórzy mogą wspomnieć o Darwinie Núñezie, ale to wyjątkowy piłkarz. Jestem bardzo szczęśliwy, że to my go mamy, a nie nikt inny – wyznał z entuzjazmem Niemiec.

– Ma za sobą pierwszy trudny sezon, ale na swoim koncie ma już solidny dorobek bramkowy. Mogło być lepiej ze względu na jakość finalizowanych akcji, ale naprawdę mam wiele powodów, aby czuć się zadowolonym z jego występów – dodał.

Taktyk docenił też wszechstronność Núñeza, kiedy drużynie przyszło grać bez niezastąpionego Mohameda Salaha, który wyleciał na Puchar Narodów Afryki, a obecnie leczy uraz mięśniowy.

– Darwin może też oczywiście grać na skrzydle. Występował tam nawet wtedy, gdy Salah był obecny na boisku. W takiej konfiguracji z Diogo Jotą na prawym skrzydle (przeciwko Bournemouth) zaczęliśmy grać lepiej i ostatecznie odnieśliśmy wspaniałe, zasłużone zwycięstwo – podsumował.

W pięciu ostatnich meczach wszystkich rozgrywek Urugwajczyk poczynił aż sześć bezpośrednich kontrybucji w akcjach bramkowych, zaś po raz pierwszy od sierpnia ustrzelił dublet w Premier League.

Już w środowy wieczór „The Reds” udadzą się na Craven Cottage, aby bronić jednobramkowej zaliczki z Anfield w ramach półfinału Pucharu Ligi Angielskiej z Fulham.

W finale na zwycięzcę z tej pary czeka już Chelsea.