Dlaczego Oskar Pietuszewski podpisał trzyletni kontrakt i z kim podzieli się Jagiellonia Białystok, czyli prawne aspekty hitowego transferu nastolatka

2026-01-08 07:39:53; Aktualizacja: 12 godzin temu
Dlaczego Oskar Pietuszewski podpisał trzyletni kontrakt i z kim podzieli się Jagiellonia Białystok, czyli prawne aspekty hitowego transferu nastolatka Fot. FC Porto
Mateusz Stankiewicz
Mateusz Stankiewicz Źródło: Transfery.info

Polska żyje transferem Oskara Pietuszewskiego z Jagiellonii Białystok do FC Porto, jednym z najwyższych w historii Ekstraklasy. Ponieważ znamy dużo informacji o szczegółach transferu, udostępnionych przez portugalski klub w oficjalnym komunikacie, możemy na tej kanwie opisać niektóre prawne aspekty tej transakcji.

JAK WYGLĄDA SUMA TRANSFEROWA

Strony transakcji umówiły się na dwie części sumy transferowej - sumę stałą oraz wynagrodzenie uzależnione od spełnienia określonych warunków, czyli tzw. bonusy. Jak podały „Smoki” łącznie suma transferu wyniesie maksymalnie 10 milionów euro przy założeniu spełnienia wszystkich przesłanek płatności warunkowych. Zwykle zdarzeniami uzależniającymi wypłatę bonusów są określone cele sportowe klubu czy zawodnika, takie jak np. określona liczba występów, określona liczba goli czy asyst, zdobycie mistrzostwa kraju, awans do Ligi Mistrzów czy debiut w pierwszej reprezentacji.

W skład podanej przez FC Porto kwoty nie powinien wchodzić VAT, gdyż świadczenie wewnątrzunijne usług nie podlega podatkowi od towarów i usług. Kwota 10 milionów euro powinna zatem stanowić maksymalny przychód polskiego klubu z tej transakcji.

SELL-ON FEE I KLAUZULA ODSTĘPNEGO

Ponadto umowa zawiera dodatkowe wynagrodzenie dla Jagiellonii w postaci 10 % z dalszego transferu zawodnika. Tłumaczenie komunikatu na język angielski prowadzi do konkluzji, że zgodnie z aktualną praktyką rynkową zastrzeżone sell-on fee dotyczy tylko zysku z transferu, a więc liczone jest od kwoty uzyskanej z kolejnego transferu minus kwota transferu z Jagiellonii oraz ewentualnie inne koszty takie jak prowizje agentów czy opłaty transferowe. Szczegóły zależą od brzmienia umowy między stronami.

Dla przykładu gdyby koszty pozyskania Pietuszewskiego faktycznie wyniósł maksymalne 10 milionów euro, a „Smoki” następnie sprzedały go za 25 milionów euro, to w scenariuszu bazowym Jagiellona powinna otrzymać dodatkowo 1,5 miliona euro stanowiące 10% z różnicy obu kwot.

Jak podano w komunikacie, kontrakt zawodnik zawiera ponadto klauzulę odstępnego, którego zapłata pozwala na rozwiązanie kontraktu w celu zmiany klubu na klub wpłacający kwotę klauzuli. Wtedy dzieje się to jednostronnie bez dodatkowej zgody klubu sprzedającego. Zawodnik ma w swoim kontrakcie kwotę odstępnego w wysokości 60 milionów euro.

OPŁATY TRANSFEROWE, PROWIZJE I SOLIDARITY

Nie cały przychód z transferu to zysk klubu sprzedającego. Od kwot tych należy odjąć opłaty jakie polskie kluby muszą uiścić dla związków sportowych. Aż 2% kwoty transferowej netto powędruje do Podlaskiego Związku Piłki Nożnej. Z kolei 1,5% tej sumy trzeba zapłacić Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej.

Komunikat FC Porto wskazuje także, że strony umówiły się, że to Jagiellonia rozdysponuje opłatę solidarnościową względem klubów szkolących. Przypomnijmy, że jest to opłata wynosząca 5% sumy transferowej, która klub kupujący zawodnika powinien potrącić z wypłaty dla klubu sprzedającego. Przeglądając CV zawodnika, możemy jednak zauważyć, że Oskar Pietuszewski od dziecka grał w Jagiellonii, zatem środki te winny być należne właśnie Jagiellonii. Z uwagi na fakt, że aktualnie opłata solidarnościowa jest wpłacana do izby rozliczeniowej FIFA (Clearing House), a następnie - dopiero po biurokratycznej procedurze - wypłacana uprawnionym przypuszczalnie strony umownie odwróciły obowiązek zapłaty solidarity, aby klub kupujący nie musiał potrącać kwoty i przekazywać jej do FIFA, a Jagiellonia otrzymała tę część kwoty szybciej. To oczywiście tylko moja spekulacja.

Ponadto żadna transakcja nie może się odbyć bez udziału agentów piłkarskich. FC Porto podało, że zapłaci prowizję za pozyskanie zawodnika w wysokości 400 tysięcy euro. Nie mamy wiedzy, ile prowizji zapłacił zawodnik (tutaj możliwe zgodnie ze standardami rynku, że pomimo wprowadzenia kilka lat temu możliwości zapłaty prowizji od zawodnika nieletniego w przypadku zapłaty prowizji przez klub kupujący zawodnika sam zawodnik już jej nie płacił) oraz klub odstępujący, czyli Jagiellonia.

OBOSTRZENIA DOTYCZĄCE MAŁOLETNICH I DŁUGOŚĆ KONTRAKTU

No dobrze, a czemu Porto podpisało perspektywicznego i reaktywnie drogiego zawodnika tylko do 5 stycznia 2029 roku? Przecież, jak słusznie niektórzy mogą zauważyć, do tego czasu może on nie rozwinąć się odpowiednio lub klub nie zdąży go spieniężyć. Tu jednak przeciwko stoją przepisy FIFA. Te pozwalają na zawieranie z zawodnikami U-18 umów maksymalnie trzyletnich i taki też kontrakt zaoferowali zawodnikowi przedstawiciele "Smoków". Już jednak pojawiły się medialne informacje, że "przygotowano" i uzgodniono kontrakt na pięć lat, a zawodnik zawrze go już po ukończeniu 18 lat. Warto też pamiętać, że obecny kontrakt musieli podpisać rodzice zawodnika, zaś ten przyszłoroczny będzie mógł podpisać już sam zawodnik.

Warto pamiętać, że transfer dział się nieco wolniej niż normalnie, gdyż zawodnik nie miał ukończonych 18 lat. W takiej sytuacji dokonanie zmiany klubu jest możliwe tylko przy zaistnieniu określonych wyjątków. Takim wyjątkiem jest transfer w ramach Unii Europejskiej zawodnika, który ukończył 16 lat. W celu jednak jego dokonania potrzebne było odpowiednie zgłoszenie i wskazanie zapewnienia wymaganych warunków treningowych oraz możliwości kontynuowania nauki. Spełnienie tych warunków musi potwierdzić FIFA, co zajmuje kilka tygodni, przez co wiadomym jest, że piłkarz może nie wystąpić w najbliższych meczach drużyny FC Porto.

Duża transparentność tej transakcji pozwoliła nam zanalizować ją dosyć dokładnie. Tymczasem trzymamy kciuki za naszego kolejnego zawodnika w barwach aktualnego lidera ligi portugalskiej.

MATEUSZ STANKIEWICZ, radca prawny
www.stankiewicz-kancelaria.pl
Twitter: @Mat_Stankiewicz