Filip Szymczak wraca do Polski?!
2026-01-05 09:50:42; Aktualizacja: 22 godziny temu
To nie miało tak wyglądać. Filip Szymczak kompletnie rozczarował na wypożyczeniu w Belgii. Portal Transfery.info dowiedział się, że RSC Charleroi szuka nowego napastnika, dążąc jednocześnie do przedwczesnego rozstania z Polakiem. Co na to Lech Poznań?
Lech już raczej pogodził się z tym, że nie zarobi na Szymczaku wielkich pieniędzy. Bardzo długo inwestował w jego rozwój, dając mu zagrać w ponad 110 spotkaniach. Nie przyniosło to raczej oczekiwanych rezultatów.
23-latek miał przebłyski, ale nie potrafił ustabilizować formy. Przełomem miało się okazać wypożyczenie do RSC Charleroi. Co ważne, w porozumieniu znalazła się opcja wykupu. Ta na pewno nie zostanie aktywowana.
Rozczarowanie na całej linii...
Szymczak w rundzie jesiennej wystąpił jedenastokrotnie na belgijskich boiskach - nigdy w podstawowym składzie. Łącznie spędził na boisku nieco ponad 190 minut. Nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Podczas dwóch ostatnich kolejek zabrakło go nawet w kadrze meczowej. Absencja nie była spowodowana problemami zdrowotnymi. Dorobku w prowincji Hainaut już raczej nie poprawi.Popularne
RSC Charleroi szuka nowego napastnika. Antoine Colassin nie gwarantuje odpowiedniej jakości na „dziewiątej” pozycji, natomiast Polak nie jest brany pod uwagę. Jak usłyszeliśmy, jeszcze w styczniu może wrócić do Polski po tym, jak wypożyczenie zostanie przerwane. Wcześniej o takiej możliwości informował portal voetbalnieuws.be. Taki scenariusz na pewno odpowiadałby przedstawicielowi Jupiler Pro League.
Umowa 23-latka z „Kolejorzem” obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku. Wydaje się, iż nie zostanie wypełniona.
Urzędujący mistrz Polski musi zdecydować, co zrobić z wychowankiem. Wedle przepisów w okresie od 1 lipca do 30 czerwca kolejnego roku piłkarz może zostać zarejestrowany maksymalnie w trzech klubach, jednakże w trakcie jednego sezonu rozgrywkowego ma on prawo występować w oficjalnych spotkaniach wyłącznie w barwach dwóch zespołów. Szymczak na starcie kampanii zagrał kilkukrotnie dla Lecha.
Przy Bułgarskiej najwidoczniej spodziewano się takiego obrotu spraw. Maksymilian Dyśko z portalu Sportowy-poznan.pl zaznacza, że formalnie nie ma opcji zerwania wypożyczenia. Sytuacja jest więc skomplikowana.
































