OFICJALNIE: Antoine Griezmann w Barcelonie

OFICJALNIE: Antoine Griezmann w Barcelonie fot.
Rafał Bajer
Źródło: FC Barcelona

FC Barcelona potwierdziła sprowadzenie Antoine'a Griezmanna.

Stało się - saga z udziałem Francuza dobiegła końca i ostatecznie piłkarz zamienił Atlético Madryt na Barcelonę. Zgodnie z oczekiwaniami Katalończycy aktywowali klauzulę odejścia w kontrakcie piłkarza, która od 1 lipca wynosiła 120 milionów euro. Zawodnik będzie związany z nowym klubem przez kolejne pięć lat. Warto dodać, że 20 procent z kwoty transferowej trafi na konto Realu Sociedad, zatem „Rojiblancos” zagarną „tylko” 96 milionów.

Klauzula wykupu w kontrakcie zawodnika wynosi 800 milionów euro.

Mistrzowie Hiszpanii chcieli sfinalizować transakcję już w środę, lecz madrytczycy nie chcieli pójść na ustępstwa i zezwolić na odroczenie płatności o kilka dni. To wymusiło na „Blaugranie” uzyskanie pożyczek z banków, a sprawy formalne zajęły kilka dodatkowych dni, stąd też opóźnienie.

Kibice obu drużyn z pewnością mogą odetchnąć z ulgą, bowiem w ostatnich tygodniach w temacie przeprowadzki Griezmann wydarzyło się naprawdę wiele. Transfer nie oznacza końca dysputy między ekipami, ponieważ „Los Colchoneros” najprawdopodobniej będą chcieli rozwiązać sprawę w sądzie. Wszystko przez okoliczności transferu.

Choć transakcja została potwierdzona dopiero dzisiaj, Barcelona uzgodniła warunki indywidualnej umowy Francuza już w marcu. To bardzo nie spodobało się działaczom z Wanda Metropolitano, ponieważ nie wyrażali oni zgody na rozmowy zawodnika. Pikanterii dodaje fakt, że Atlético walczyło wtedy o awans w Lidze Mistrzów i pozostawało w walce o mistrzostwo, rywalizując właśnie z „Barçą”. Ostatecznie drużyna Diego Simeone przegrała obie batalie.

Griezmann był niewątpliwie gwiazdą w Madrycie i swego czasu zaskarbił sobie dużą sympatię kibiców, kiedy odmówił transferu do Manchesteru United ze względu na zakaz transferowy nałożony na jego klub. Ostatnimi czasy napastnik już jednak tylko podpadał. W zeszłym roku narobił wokół siebie sporo szumu w kontekście możliwego transferu do Barcelony. Nagrał nawet specjalny dokument, w którym krok po kroku pokazywał swój proces decyzyjny, a na końcu filmu ogłosił, że zostanie na kolejny sezon.

Teraz rzekomo chciał nakręcić drugi dokument, ale sprzeciwiło się temu Atlético, które zdążyło wcześniej ogłosił rozstanie z zawodnikiem. Ostatnio doszło do kolejnych napięć, kiedy to klub uznał, że 28-latek powinien wrócić do treningów, tymczasem on sam twierdził, że przysługuje mu jeszcze kilka dni wakacji, a ponadto nie chce wracać do Madrytu, ponieważ pożegnał się już z kolegami z drużyny i powrót oznaczałby dla niego stres. Teraz wróci do treningów, ale już z Barceloną.

Francuz jest wychowankiem Realu Sociedad, z którego przeniósł się do „Rojiblancos” w 2014 roku za 30 milionów euro. Z drużyną wygrał Ligę Europy, Superpuchar Europy, a na krajowym podwórku sięgnął po Superpuchar Hiszpanii. Swój pobyt w stolicy Hiszpanii kończy z 257 meczami na koncie oraz ze 133 golami i 50 asystami.

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy