Rozczarowany Jaroszyński: Chwilami czuję się, jakbym nie istniał dla reprezentacji

Rozczarowany Jaroszyński: Chwilami czuję się, jakbym nie istniał dla reprezentacji
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek
Źródło: Sport.pl

Paweł Jaroszyński wypowiedział się na łamach Sport.pl na temat braku powołania do reprezentacji Polski na marcowe spotkania eliminacji Euro 2020 z Austrią i Łotwą.

Jerzy Brzęczek ogłosił listę powołanych w poniedziałek. Jednym z największych zaskoczeń była obecność na niej Arkadiusza Recy. Z jednej strony selekcjoner doskonale zna 23-latka, bo współpracował z nim w Wiśle Płock. Z drugiej jednak - lewy obrońca lub pomocnik w tym sezonie zanotował cztery występy w barwach Atalanty, spędzając na murawie tylko 113 minut.

Dla porównania rok starszy Jaroszyński, który gra w Chievo, 14 razy wybiegał na boiska Serie A i zaliczył jeden występ w Pucharze Włoch. Na liczniku ma 1089 minut.

- Jestem zaskoczony tym, że trener o mnie nie pamiętał. Ciężko mi to sobie wytłumaczyć. W poprzednim roku przyjechałem na kadrę, bo dostałem powołanie od trenera Adama Nawałki. Po Mistrzostwach Świata zmienił się selekcjoner, w Serie A zacząłem grać coraz więcej, ale powołania przestały przychodzić. Nie ma także żadnego kontaktu ze sztabem szkoleniowym. Ostatnio zapytałem nawet kierownika drużyny, czy ktoś z Polski się do niego odzywał, ale pokręcił głową. Jestem nieco rozczarowany. Chwilami czuję się, jakbym dla kadry nie istniał.

- Nie wiem, czy zasłużyłem na szansę, ale gra w Serie A powinna pozwalać być w gronie kandydatów. Wydaje mi się, że jestem w stanie zaprezentować selekcjonerowi przydatność dla kadry. Ale na razie nie było mi dane pokazanie się panu Jerzemu Brzęczkowi choćby w jednym treningu - powiedział Jaroszyński (cały wywiad
TUTAJ). 

Jego Chievo z dorobkiem 10 punktów zamyka tabelę ligi włoskiej. Na razie polski zawodnik nie wie, jak dokładnie potoczą się jego losy w przypadku spadku.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy