Australijski piłkarz rezygnuje z Igrzysk Olimpijskich na rzecz... kariery rapera

Australijski piłkarz rezygnuje z Igrzysk Olimpijskich na rzecz... kariery rapera fot.
Karol Brandt
Źródło: The Guardian

Joe Champness otrzymał zgodę od Newcastle United Jets na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie ma rozwijać się jako raper.

Muzyka to coraz częstsza pasja piłkarzy, którzy w czasie wolnym od obowiązków związanych z uprawianiem sportu realizują się na tym polu. Taką drogę obrali m.in. Sergio Ramos (którego umiejętności muzyczne mogliśmy podziwiać przy okazji hymnu reprezentacji Hiszpanii na Mistrzostwa Europy w 2016 roku), Royston Drenthe, Jesé Rodríguez czy Kevin-Prince Boateng  (wszyscy trzej nagrali już po kilka utworów).

22-Australijczyk postanowił nie czerpać z powyższych wzorców i pójść własną ścieżką. W związku z tym zawiesił on karierę piłkarską i wyjechał do Los Angeles, gdzie podpisał kontrakt z wytwórnią płytową. Zrobił to za zgodą władz Newcastle United Jets, które kibicują swojemu zawodnikowi i wieżą, że wkrótce usłyszy o nim każdy fan rapu.

– Na początku ubiegłego miesiąca pozwoliliśmy Joeyowi udać się do Stanów Zjednoczonych, aby spełnił swoje marzenie muzyczne. Zdobył już rozgłos w branży, a możliwość przebywania w Los Angeles i tym samym realizacji tego marzenia jest zbyt duża, by mógł z tego zrezygnować – powiedział Lawrie McKinna, prezes australijskiego klubu.

Jeśli jednak coś pójdzie nie po myśli prawoskrzydłowego, będzie on mógł wrócić do gry w piłkę i ponownie pracować na sukcesy drużyny z Nowej Południowej Walii. Wiąże go bowiem z Newcastle United Jets jeszcze trzyletni kontrakt i jak podkreśla sternik tego klubu, pomiędzy stronami zawarto formalne porozumienie w sprawie dalszej współpracy.

Pamiętajmy jednak, że wybierać realizację muzycznych marzeń kosztem sportu, Joe Champness pozbawia się szansy na uczestnictwo w Igrzyskach Olimpijskich, które już w przyszłym roku odbędą się w Japonii. W barwach australijskiej kadry narodowej 22-latek rozegrał jak dotąd jedno spotkanie.


Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy