Barcelona wraca po de Ligta!

Barcelona wraca po de Ligta!
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Marca

FC Barcelona zdaje się jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa w temacie Matthijsa de Ligta.

Juventus jest bardzo pewny siebie po tym jak udało mu się ustalić warunki indywidualnego kontraktu z utalentowanym Holendrem. Teraz klub musi już tylko uzgodnić warunki transferu z Ajaksem, ale według najnowszych informacji nie spieszy się z tym specjalnie, chcąc wywalczyć jak najniższą kwotę do zapłaty. „Marca” twierdzi, że takie podejście może się zemścić.

Ostatnią próbę przekonania gracza postanowiła podjąć FC Barcelona. Katalończycy również byli blisko dokonania transferu, lecz podeszli do sprawy od drugiej strony - najpierw działacze dogadali się z Ajaksem. Problem w tym, że ich oferta od samego początku nie była zbyt kusząca dla samego de Ligta, co ostatecznie doprowadziło do wycofania się „Blaugrany” z rozmów.

Madrycki dziennik jest jednak przekonany, że dyrekcja z Camp Nou zauważyła opieszałość „Starej Damy” i postanowiła chociaż spróbować przejąć transakcję na ostatniej prostej. Szanse na to nie są jednak zbyt wysokie.

Juventus utrzymuje dobre relacje z Mino Raiolą, agentem piłkarza, a wszystkie warunki są już uzgodnione i gotowe do złożenia podpisów pod odpowiednimi dokumentami. Jeśli zaś chodzi o rozmowy z Ajaksem, „Bianconeri” testują ich oczekiwania. „De Godenzonen” do tej pory żądali 70-75 milionów euro, tymczasem turyńczycy oferowali 55 milionów plus 10 milionów w formie bonusów.

Oferta „Barcy” była o 10 milionów wyższa, w czym mistrzowie Hiszpanii widzą swoją szansę, ale będzie im bardzo trudno przekonać do transferu samego de Ligta. Ponadto włoskie media utrzymują, że transfer gracza do Juventusu nadal jest na dobrej drodze, a obecna sytuacja to nie komplikacja, a zwykły element negocjacji. Zatem jeśli Barcelona chce podkraść de Ligta na ostatniej prostej, musiałaby zaproponować zawodnikowi naprawdę lukratywne warunki.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy