Bayern Monachium może o nim zapomnieć? Nie wszystko jest jeszcze stracone
2025-08-31 08:17:08; Aktualizacja: 3 godziny temu
Dyrektor Max Eberl potwierdził medialne doniesienia o odwołaniu przez Chelsea przeprowadzki Nicolasa Jacksona do Bayernu Monachium. Mimo to nie wszystko jest jeszcze na tym polu stracone - sugeruje Florian Plettenberg ze Sky.
Przedstawiciele „Bawarczyków” rozważali bardzo długo sens oraz opcje odnoszące się do sprowadzenia wartościowego konkurenta i zmiennika dla Harry'ego Kane'a. Koniec końców doprowadziło to do nawiązania rozmów z VfB Stuttgart w kontekście ściągnięcia Nicka Woltemade'a. Strony nie potrafiły jednak dojść do porozumienia i odpuściły prowadzenie dalszych negocjacji, z czego skorzystało ostatnio Newcastle United.
Natomiast Bayern Monachium zwrócił się w kierunku Chelsea, czyniąc najpierw starania w kierunku pozyskania Christophera Nkunku, a potem Nicolasa Jacksona. W tym drugim przypadku udało się wypracować pełne porozumienia w kontekście realizacji wypożyczenia za 15 milionów euro z opcją wykupu za łącznie 80 milionów euro oraz nieujawniony procent z ewentualnej przyszłej sprzedaży.
Dlatego Senegalczyk otrzymał zgodę na udanie się na testy medyczne. W międzyczasie poważnej kontuzji mięśniowej w meczu ligowym przeciwko Fulham nabawił się Liam Delap, który wypadnie prawdopodobnie z orbity zainteresowań trenera Enzo Mareski na okres od sześciu do ośmiu tygodni. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest pozostanie w kadrze „The Blues” tylko jednego nominalnego napastnika - João Pedro.Popularne
W związku z tym podjęto natychmiastową decyzję o wycofaniu się z konsensusu wypracowanego z Bayernem Monachium i nakazano Jacksonowi natychmiast wrócić do Londynu, ku jego wielkiemu niezadowoleniu. Zaistniały stan rzeczy potwierdził dyrektor Max Eberl.
- Nie mam możliwości działania. Powiemy zawodnikowi i jego agentowi, że muszą wrócić do Londynu, jest piłkarzem Chelsea. W ciągu ostatnich 48 godzin postaramy się znaleźć rozwiązanie - zapewnił działacz na łamach „Bilda”, sugerując definitywny upadek operacji.
W mediach pojawiły się jednak wieści, że 24-letni zawodnik i jego agent przebywają dalej w Monachium, bo doprowadzić transakcję do końca.
Florian Plettenberg ze Sky podaje ponadto, że sami „Bawarczycy” nie zerwali definitywnie rozmów z Chelsea i nawiązali z nim w niedzielny poranek kontakt w celu znalezienia innego wyjścia z sytuacji.
Senegalczyk trafił na Stamford Bridge z Villarrealu za 37 milionów euro latem 2023 roku. Od tego czasu strzelił 30 goli i zaliczył 12 asyst w 81 meczach.