Dlatego nie zagrał Wojciech Mońka. Trener Lecha Poznań odpowiada na krytykę kibiców

2026-02-01 08:47:34; Aktualizacja: 16 sekund temu
Dlatego nie zagrał Wojciech Mońka. Trener Lecha Poznań odpowiada na krytykę kibiców Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: Antek Malinowski [X]

Lech Poznań przegrał zasłużenie z Lechią Gdańsk na starcie rundy wiosennej. Kibice krytykują decyzje personalne trenera Nielsa Frederiksena, w tym brak w składzie Wojciecha Mońki. Co na to opiekun „Kolejorza”?

Nie tak wyobrażali sobie kibice Lecha początek rundy wiosennej. Tłumnie pojawili się na Bułgarskiej, choć na termometrach straszyła minusowa temperatura. 

Zawodnicy z Poznania nie odwdzięczyli się za wsparcie. Już na starcie drugiej części rozgrywek przegrali 1:3 ze znacznie niżej notowaną Lechią Gdańsk. 

***

Wraca Ekstraklasa! 350 złotych za zwycięzcę dowolnego meczu

***

Bardzo źle tamtego wieczoru zaprezentowała się defensywa urzędującego mistrza Polski. Jej środek został złożony z Mateusza Skrzypczaka i Antonio Milicia. Tego nie potrafią zrozumieć kibice.

Całe spotkanie z ławki rezerwowych obserwował Wojciech Mońka, który pod koniec 2025 roku prezentował się bardzo dobrze. Wydawało się, że udanymi występami zapracuje na zaufanie szkoleniowca - tym bardziej, iż od dłuższego czasu źle wygląda Skrzypczak. Nic bardziej mylnego. 

Na pomeczowej konferencji prasowej nie mogło zabraknąć pytania o absencję uzdolnionego 19-latka.

- Wojciech Mońka to zawodnik dysponujący bardzo dużą jakością. Antonio Milić i Mateusz Skrzypczak bardzo dobrze wyglądali w okresie przygotowawczym - stąd decyzja, by zaczęli mecz z Lechią od 1. minuty. Nie jest tajemnicą, że nie zagrali na swoim najwyższym poziomie, ale to samo można powiedzieć o innych zawodnikach. Nie podjąłem jeszcze decyzji o tym, czy Mońka wróci do wyjściowego składu już na mecz z Piastem - oznajmił Duńczyk, cytowany przez Antka Malinowskiego z portalu Sportowy-poznan.pl.

Mońka zanotował w bieżącej kampanii dwanaście występów. 

***

Kibice Lecha Poznań tracą do niego cierpliwość. „Ile można?! Jeden z najgorszych w Ekstraklasie...”