EURO 2024: Sensacja we Frankfurcie. Wielki mecz Słowaków, Belgowie rozczarowali na starcie Mistrzostw Europy [WIDEO]

2024-06-17 19:58:17; Aktualizacja: 1 miesiąc temu
EURO 2024: Sensacja we Frankfurcie. Wielki mecz Słowaków, Belgowie rozczarowali na starcie Mistrzostw Europy [WIDEO] Fot. David Catry/Isosport/Content Curation/SIPA USA/PressFocus
Norbert Niebudek
Norbert Niebudek Źródło: Transfery.info

Słowacy mają powód do świętowania. Reprezentacja dowodzona przez Francesco Calzonę rozegrała znakomity mecz i pokonała wyżej notowanych Belgów 1:0 po bramce Ivana Schranza z siódmej minuty.

Z początku wydawało się, że kwestią czasu będzie zdobycie przez Belgów pierwszej bramki w tym spotkaniu. W polu karnym Słowaków zrobiło się gorąco już w pierwszych minutach, lecz ostatecznie podopieczni Domenico Tedesco nie zdołali zanotować otwierającego trafienia.

Zrobił to z kolei zespół dowodzony przez Francesco Calzonę, wykorzystując niecelne podanie Jeremy'ego Doku. Choć Koen Casteels poradził sobie z uderzeniem Juraja Kucki, to przy dobitce Ivana Schranza był bezradny. 30-latek wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie w siódmej minucie konfrontacji.


Belgowie dążyli do wyrównania, jednak nie potrafili wykorzystać swoich sytuacji. Swoich okazje marnował między innymi Romelu Lukaku.

Natomiast świetnie dysponowani Słowacy tworzyli kolejne okazje do podwyższenia dotychczasowego rezultatu. Niezwykle blisko było w 41. minucie, kiedy Juraj Kucka dośrodkował piłkę wprost na nogę ustawionego przed polem karnym Lukáša Haraslína. 28-latek zdecydował się na uderzenie futbolówki w pierwszym kontakcie, a kapitalną interwencją popisał się Koen Casteels.

W drugiej odsłonie rywalizacji ekipa „Czerwonych Diabłów” wzięła się do roboty, czego efektem stał się gol Romelu Lukaku z 56. minuty. 31-latek dopisał już kolejne trafienie w reprezentacyjnej karierze, lecz nie zostało ono finalnie uznane po interwencji sędziów na wozie VAR.

Podopieczni Domenico Tedesco napierali na defensywę Słowaków, ale „Sokoły” zaciekle broniły dostępu do własnej bramki, nierzadko ofiarnie interweniując. W 63. minucie piłkę z pustej bramki po strzale Johana Bakayoko wybijał Dávid Hancko.


Wydawało się, że to, co się odwlecze, to nie uciecze i Romelu Lukaku wpisze się w końcu na listę strzelców po tym, jak w 86. minucie trafił do siatki, ale sędziowie na wozie VAR znów dopatrzyli się przewinienia, wskazując zagranie ręką asystującego Loïsa Opendy.

Ostatecznie zespół dowodzony przez Francesco Calzonę zachował czyste konto do końcowego gwizdka arbitra. Tym samym Słowacja zdobyła niezwykle cenne trzy punkty na inaugurację Mistrzostw Europy, sprawiając przy tym niemałą sensację. Belgowie zostali z niczym.

***

Oceny za mecz w skali od 1 do 10:

Belgia:

Koen Casteels: 7

Timothy Castagne: 5

Wout Faes: 4

Zeno Debast: 5

Yannick Carrasco: 5

Orel Mangala: 3

Amadou Onana: 4

Leandro Trossard: 3

Kevin De Bruyne: 5

Jeremy Doku: 4

Romelu Lukaku: 4

Johan Bakayoko: 6

Youri Tielemans: 6

Dodi Lukebakio: bez oceny

Loïs Openda: bez oceny

Słowacja:

Martin Dúbravka: 5

Peter Pekarík: 7

Denis Vavro: 7

Milan Škriniar: 8

Dávid Hancko: 9

Juraj Kucka: 7

Stanislav Lobotka: 9

Ondrej Duda: 8

Ivan Schranz: 8

Róbert Boženík: 7

Lukáš Haraslín: 7

David Strelec: 6

Tomáš Suslov: 6

Dávid Ďuriš: bez oceny