Guardiola o sytuacji Leroya Sané: Ci, którzy nie są u nas szczęśliwi, mogą odejść

Guardiola o sytuacji Leroya Sané: Ci, którzy nie są u nas szczęśliwi, mogą odejść fot. FotoPyk
Karol Brandt
Źródło: AS

Leroy Sané cały czas waha się, czy zostać w Manchesterze City na kolejny sezon. O Niemca zabiega bowiem Bayern Monachium. Do całej sytuacji postanowił odnieść się Pep Guardiola.

Pomimo ogromnej konkurencji panującej w Manchesterze City, 23-latek chciałby otrzymać niepodważalne miejsce w podstawowym składzie. Tego zapewnić mu nie może Pep Guardiola, który choć jest świadom klasy zawodnika, musi myśleć o dobru całego zespołu.

Wiedząc o tym, po skrzydłowego postanowił zgłosić się Bayern Monachium. Bawarczycy liczyli, że Niemiec zrobi wszystko, aby wydostać się z Etihad Stadium. Tymczasem nie zakomunikował on nawet władzom klubu, że chce odejść. Ograniczył się jedynie do odrzucenia oferty przedłużenia kontraktu. To nie do końca spodobało się „Gwieździe Południa”, która na moment wycofała się się pomysłu sprowadzenia gracza „Obywateli” w obecnym oknie transferowym. 

Ma ona bowiem wątpliwości, co do słuszności wydawania na Sané ponad 100 milionów euro. Właśnie takiej kwoty żądają Anglicy. Okazuje się jednak, że już wkrótce Niemcy mogą zrewidować swoje plany. Wszystko przez słowa Guardioli, które mogą podziałać na wyobraźnie 21-krotnego reprezentanta „Orłów” w niezamierzony przez Hiszpana sposób.

- Klub w zeszłym roku złożył mu ofertę przedłużenia kontraktu. Naszym nadrzędnym celem jest to, aby ludzie w tym zespole byli szczęśliwi. Wtedy możemy wydobyć z nich absolutne maksimum jakości. Już dziesięciokrotnie rozmawiałem o tym z władzami klubu. Chcę ludzi, którzy są szczęśliwy, jeśli tak nie jest, droga wolna - oświadczył hiszpański menedżer. 

W podobnym tonie 48-latek wypowiadał się przy okazji analizy sytuacji Brahima Díaza. Hiszpan koniec końców odszedł do Realu Madryt. Czy i tym razem będzie podobnie? Tego dowiemy się już niedługo, bowiem okno transferowe w Anglii zamyka się 8 sierpnia, a bacząc na status Sané, „Obywatele” z pewnością chcieliby sprowadzić jego następcę. Jak jednak powiedział były opiekun Barcelony, to może graniczyć z cudem.

- On, podobnie jak reszta obserwatorów, wie, że jest to trudne ze względu na jakość, jaką posiada. Ma on w  sobie cechy trudno dostępne na całym świecie - stwierdził. 

Niemiec w ubiegłym sezonie wybiegał na boiska 47 razy. Swoją obecność na nich zaznaczył 16 trafieniami i 18 finalnymi podaniami. Jego kontrakt wygasa w połowie 2021 roku. 

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy