Icardi: Ostateczne ultimatum. Napoli daje mu czas do piątku
2019-08-29 07:19:38; Aktualizacja: 5 lat temuSSC Napoli nie zamierza już dłużej czekać na decyzję Mauro Icardiego.
Neapolitańczycy chcieli wzmocnić swój atak w końcówce okna i o ile wydaje się, że ta sztuka się powiedzie, trudno stwierdzić, kto dołączy do drużyny Carlo Ancelottiego. Klub jest już po słowie z Fernando Llorente, ale mimo to nadal oczekuje na wynik sytuacji z Mauro Icardim w roli głównej. Według „Sky Sport Italia” i „Sportitalia” działacze ze Stadio San Paolo są już nieco poirytowani zwłoką Argentyńczyka, lecz chcą pozostać w wyścigu najdłużej jak to możliwe.
Inter Mediolan zaakceptował ofertę „Partenopeich” w wysokości 65 milionów euro, a prezydent Aurelio De Laurentiis i spółka zaproponowali graczowi kontrakt wart osiem milionów euro rocznie. Zgody na transakcję nie wyraził jednak główny zainteresowany, który nadal upiera się przy tym, iż chce zostać na San Siro.
O woli piłkarza przekonywała także jego żona/agentka Wanda Nara, co wywołało sporą irytację w szeregach „Beneamaty”. Sam prezydent Interu Steven Zhang zwołał specjalne spotkanie, na którym wprost poinformował Narę, że Icardi nie ma już czego szukać w zespole i najlepiej będzie, jeśli po prostu odejdzie. Na ten moment trudno jednak ocenić czy było to na tyle przekonujące, by przekonać napastnika do zmiany decyzji.Popularne
Napoli ma zaplanowane na piątek spotkanie z przedstawicielami Fernando Llorente. Ma być ono finalną rozmową, na której dopięte zostaną ostatnie szczegóły w kwestii wolnego transferu Hiszpana, dlatego „Vesuvianim” bardzo zależy, by Icardi podjął do tego momentu ostateczną decyzję. Jeśli nie zgodzi się na przeprowadzkę, nowym partnerem Arkadiusza Milika zostanie właśnie były gracz Juventusu, który ma zarabiać 2,5 miliona euro za sezon.
Sytuację na bieżąco obserwuje również „Stara Dama”, problemem mistrzów Włoch jest jednak to, że nie udało się sprzedać żadnego z napastników, którzy mieli zrobić miejsce dla Argentyńczyka. Paulo Dybala stanowczo sprzeciwiał się przeprowadzce do Manchesteru United i Tottenhamu, a ostatnio nie był przekonany także wizją gry dla Paris Saint-Germain, Gonzalo Higuaín odrzucał możliwość gry dla innej drużyny z Serie A, przez co upadł jego transfer do Romy, natomiast jedyny gotowy na odejście Mario Mandžukić nie zdołał przenieść się do Bayernu Monachium przez nieporozumienia między klubami. Transferu last minute chciało dokonać PSG, lecz Chorwat nie chce podejmować decyzji w ostatnich dniach okna.