Icardi: Szczegóły transferu do Paris Saint-Germain. Podwyżka!

Icardi: Szczegóły transferu do Paris Saint-Germain. Podwyżka! fot. Mauro Icardi I Instagram
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Gianluca Di Marzio

Gianluca Di Marzio przedstawił dokładniejsze warunki przeprowadzki Mauro Icardiego do Paris Saint-Germain.

Jedna z najdłuższych i najgorętszych sag transferowych tego lata zakończyła się happy endem - Mauro Icardi trafił w ostatniej chwili do Paris Saint-Germain, gdzie będzie miał możliwość pokazania, iż faktycznie jest jednym z najlepszych snajperów w Europie. Napastnik długo opierał się przed tym ruchem, ale w ostatnich dniach okna transferowego nieco spokorniał i zaczął rozważać oferty. Kiedy okazało się, że opcja pozostania we Włoszech przepadła, piłkarz zgodził się na przeprowadzkę do Paryża.

Operacja spod znaku „wilk syty i owca cała” przeprowadzono w prawdziwie ekspresowym tempie. Od samego rana prowadzono intensywne rozmowy, a kiedy okazało się, że paryżanie rozważają jedynie wypożyczenie, konieczne było przedłużenie kontraktu byłego kapitana Interu. Mimo wcześniejszych spięć, działacze „Nerazzurrich” oraz Wanda Nara, żona i agentka zawodnika, bardzo szybko doszli do porozumienia w sprawie przedłużenia umowy do sezonu 2021/2022.

Gianluca Di Marzio informuje, że w ramach nowego porozumienia gracz będzie mógł liczyć na podwyżkę zarobków. Do tej pory zgarniał niecałe pięć milionów euro rocznie, a teraz pensja została zaokrąglona w górę właśnie do tej pełnej kwoty. Po zakończeniu obecnej kampanii zarobki Icardiego zostaną jednak zwiększone do siedmiu milionów euro, choć niewykluczone, że wtedy wzrosną jeszcze bardziej, z racji iż będą one zależne już wyłącznie od PSG.

Tak jak wspomniano, transfer odbył się na zasadzie wypożyczenia, ale mistrzowie Francji zapewnili sobie opcję wykupu. Nie podano informacji, jakoby miało się to zmieniać w obowiązek przeprowadzenia transferu definitywnego po spełnieniu określonych warunków. Ekipa z Parc des Princes będzie musiała wyłożyć na wykup gracza sumę 70 milionów euro, co, patrząc na obecny rynek napastników, nie jest szczególnie wygórowaną sumą.

Działacze Interu doskonale zdają sobie sprawę, że stracili na pozycji negocjacyjnej publicznie mówiąc o konieczności rozstania z byłym kapitanem, ale uznali, iż było to konieczne. Icardi miał być twarzą wieloletniego projektu „Beneamaty”, ale z czasem stronom było coraz bardziej nie po drodze. Przygoda Argentyńczyka, przynajmniej na razie, kończy się pełną skrajnych emocji sagą transferową, ale jej finał zdaje się satysfakcjonować wszystkie strony.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy