Icardi W KOŃCU rozważa oferty. Cztery kluby w grze

Icardi W KOŃCU rozważa oferty. Cztery kluby w grze
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Gianluca Di Marzio | COPE | Corriere dello Sport

Mauro Icardi zdaje się zrozumiał, że faktycznie nie ma co liczyć na możliwość gry w Interze Mediolan.

Przez całe lato pozycja Argentyńczyka stopniowo spadała, lecz nie wystarczyło to, by przekonać go do odejścia. Wygląda jednak na to, że szalę w końcu przeważyło spotkanie, na którym sam prezydent klubu Steven Zhang poinformował Wandę Narę, żonę i agentkę zawodnika, iż piłkarz w najmniejszym stopniu nie znajduje się w planach „Nerazzurrich”. Nie trzeba było dużo czasu, by snajper przemyślał swoją sytuację i na poważnie przyjrzał się ofertom.

„COPE” informuje, że do gry włączyło się Atlético Madryt, co potwierdza również Gianluca Di Marzio. Drużynę Diego Simeone tego lata opuścił już Antoine Griezmann, a do transferu szykuje się również Ángel Correa, dlatego na Wanda Metropolitano uznano, iż samo sprowadzenie João Félixa może nie wystarczyć. Klub chce sprowadzić typową dziewiątkę i choć do tej pory koncentrowano się głównie na Rodrigo Moreno, teraz Icardi może wygrać w oczach „Los Colchoneros” właśnie jego kosztem.

Madrytczycy muszą mieć się jednak na baczności, ponieważ w ostatnich dniach okna zapowiada się zacięta rywalizacja o usługi byłego kapitana Interu. Na posterunku wciąż jest Napoli, które mimo dogadania warunków wolnego transferu Fernando Llorente, nadal liczy na zgodę Icardiego na przeprowadzkę. Przypomnijmy, że wcześniej „Beneamata” przyjęła ofertę wicemistrzów Włoch w wysokości 65 milionów euro. Sam napastnik miałby zarabiać w Neapolu osiem milionów rocznie, lecz do tej pory nie wyrażał zgody na transakcję.

Ponadto w grze jest również AS Monaco, które wykorzystało wczorajszą ceremonię losowania grup Ligi Mistrzów, by spotkać się z działaczami z San Siro. Co więcej, udało im się nawet osiągnąć wstępne porozumienie. Oznacza to, że Inter ma w tej chwili trzy poważne propozycje na stole, które jest gotów przyjąć.

W tle pozostaje Juventus, który od wielu tygodni ma być faworytem dla samego Icardiego. Jak do tej pory mistrzowie Italii nie przedstawili jednak konkretnej oferty wykupu gracza, a jedynie mieli się kontaktować z napastnikiem poprzez jego agentkę. Inter wolałby uniknąć oddawania swojej gwiazdy odwiecznemu rywalowi, ale ten też najpierw musiałby rozwiązać sytuację w swoim ataku, gdzie Paulo Dybala, Gonzalo Higuaín i Mario Mandžukić odmawiają transferu.

„Corriere dello Sport” dodaje, że klub wraz z Wandą Narą uzgodnili, że jeśli nie uda się sprzedać napastnika, możliwe będzie przedłużenie kontraktu o rok. To umożliwi jego wypożyczenie na korzystniejszych warunkach.

Przypomnijmy, że Inter sprowadził tego lata Romelu Lukaku oraz Alexisa Sáncheza, co dodając do tego Lautaro Martíneza nie daje Icardiemu większych szans nawet na wskoczenie do składu w trakcie kampanii.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy