Jorginho wróci pod skrzydła Sarriego?!

Jorginho wróci pod skrzydła Sarriego?! fot. Chelsea FC
Karol Brandt
Karol Brandt
Źródło: Radio Kiss Kiss

Kiedy Maurizio Sarri zastąpił na ławce trenerskiej Juventusu Massimiliano Allegriego, szybko podchwycono temat i połączono ze „Starą Damą” również Jorginho. Włoch za pośrednictwem swojego agenta odcinka się jednak od tych plotek.

Kiedy na Stadio San Paolo trafił obecny szkoleniowiec turyńskiej ekipy, tj. latem 2015 roku, w drużynie był już 27-letni defensywny pomocnik. Ich współpraca układała się jednak na tyle dobrze, że gdy po trzech sezonach 60-latek został wybrany na nowego menedżera Chelsea, zapragnął mieć u siebie byłego podopiecznego. I tak „The Blues” za 50 milionów funtów (57 milionów euro) kupili z SSC Napoli Jorginho.

W przeciągu całego poprzedniego sezonu gracz urodzony w Brazylii wyrósł na jednego z liderów zespołu, notując w sumie aż 54 występy (dwa trafienia). Kampania zwieńczona triumfem w Lidze Europy była jednak dla Maurizio Sarriego ostatnią, jeśli chodzi o przygodę z londyńskim klubem. Postanowił on bowiem skorzystać z życiowej szansy i wrócił do Włoch, by poprowadzić najlepszą ekipę Serie A w ostatnich latach, a więc Juventus.

Reszta to już dobrze znany wszystkim scenariusz. Pupil doświadczonego szkoleniowca został połączony z jego nowym pracodawcą i wydawało się, że transfer może dojść do skutku, lecz nic takiego ostatecznie nie miało miejsca. Mimo wszystko odnieść się do tego postanowił João Santos, agent 18-krotnego reprezentanta „Azzurich”.

– Do niczego nie doszło. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku Hellasu Werona i SSC Napoli, z Chelsea łączy nas długofalowy projekt. Zostało mu pięć lat kontraktu i powiedzmy, że chciałby zostać na kolejne cztery sezony [w rzeczywistości umowa Jorginho wygasa 30 czerwca 2023 roku - dop. red.] – oświadczył w rozmowie z Radiem Kiss Kiss.

Jorginho jak dotąd w koszulce Chelsea rozegrał 59 spotkań i trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Wcześniej wystąpił on w 160 meczach SSC Napoli.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy