Kapitan Chelsea staje w obronie Enzo Mareski
2025-04-03 11:32:25; Aktualizacja: 18 godzin temu
Trenerowi Chelsea, Enzo Maresce, mocno obrywa się od kibiców za sstyl zarządzania zespołem w debiutanckim sezonie. Inaczej proces współpracy z Włochem postrzega jednak Reece James.
Londyńczycy przechodzą trudny okres dojrzewania. Odkąd nastąpiła zmiana właściciela klubu w 2022 roku, młoda kadra wciąż szuka odpowiedniego kierunku rozwoju.
Z ekipy ze ścisłej europejskiej czołówki Chelsea stała się kuźnią talentów, która dopiero w perspektywie paru sezonów ma nawiązać walkę o trofea. W tej kampanii postara się wykonać kolejny krok naprzód. Za takowy uznaje się wywalczenie kwalifikacji do Ligi Mistrzów.
Fani mieli na coś więcej, w szczególności że w środku zmagań Premier League ich ulubieńcy znajdowali się blisko fotela lidera. Z wyścigu o tytuł jednak się wypisali, a ich ostatnie występy pozostawiają wiele do życzenia.Popularne
W Premier League dwukrotni zdobywcy Pucharu Europy w ostatnich pięciu spotkaniach potrafili jedynie odnieść dwa zwycięstwa z chylącymi się ku spadkowi do Championship Leicester City oraz Southampton. Ponieśli porażki z Brighton & Hove Albion, Aston Villą i Arsenalem.
Z perspektywy Reece'a Jamesa, jednego z liderów szatni skutecznie wystrzegającego się kłopotów ze zdrowiem, drużyna zmierza we właściwą stronę.
– Naszym celem są występy w Lidze Mistrzów w następnym sezonie. Myślę, że wciąż mamy od siebie wiele do zaoferowania. To dopiero początek – zapowiedział wychowanek CFC w rozmowie dla Sky Sports.
– Wiele się nauczyliśmy w tym sezonie i nadal się uczymy. Bardzo szybko robimy postępy, regularnie nawiązujemy rywalizację z najlepszymi drużynami w lidze – stwierdził.
– Balans, różni piłkarze na danych pozycjach to dla nas klucz. Wszyscy dobrze się uzupełniają i to nam pomaga w tym, gdzie zaszliśmy do tej pory. Mam nadzieję, że widać to po naszych występach – dodał.
– Nasz trener podchodzi do pracy z naszą drużyną z wielką pasją. Chce, żebyśmy grali tak, aby sprawiać przyjemność. Nasz pomysł i koncentracja pozostają takie same bez względu na to, z kim przychodzi nam grać – podsumował.
Przed „The Blues” w tym tygodniu dwa ważne starcia o punkty – w czwartek elektryzujące derby z Tottenhamem na Stamford Bridge, a trzy dni później wyjazd do innej dzielnicy Londynu na starcie z Brentfordem.