Klamka zapadła. W tym klubie będzie występował Afimico Pululu w sezonie 2025/2026
2025-08-29 22:58:01; Aktualizacja: 58 minut temu
Afimico Pululu postanowił odrzucić wszelkie zaloty różnych zespołów na rzecz wypełnienia kontraktu w Jagiellonii Białystok - przekazał Piotr Koźmiński z Goal.pl.
Środkowy napastnik należy bez wątpienia do grona wiodących postaci w strukturach klubu z Podlasia. Z tego też powodu cieszy się od dobrych kilku miesięcy zainteresowaniem mocniejszych czy bogatszych zespołów.
26-latek dawał w różnych momentach sygnały świadczące o chęci zmiany pracodawcy, ale wszystkim stronom nie udawało się wypracować ostatecznego porozumienia. W konsekwencji zamieszanie wokół zawodnika na jakiś czas ucichło.
Ostatnio uległo to zmianie po pojawieniu się wieści o podjętych staraniach o sprowadzenie go do siebie przez trzy drużyny. Wśród nich znalazły się Ferencváros oraz Lech Poznań. Na stole Jagiellonii Białystok wylądowały konkretne propozycje, ale nie spotkały się z aprobatą.Popularne
Ponadto sam Afimico Pululu nie był do końca przekonany do wyjazdu na Węgry i niespecjalnie patrzył na opcję kontynuowania kariery w Ekstraklasie w innych barwach, co zasugerował Tomasz Włodarczyk w programie „Okno Transferowe”, dając do zrozumienia, że obecny pracodawca będzie dążył do zatrzymania atakującego przynajmniej do zimy, a najlepiej do lata.
Teraz w podobnym tonie wybrzmiały wieści przekazane przez Piotra Koźmińskiego, który jest przekonany o tym, że Kongijczyk tego lata struktur klubu z Podlasia nie opuści i ten stan rzeczy nie ulegnie zmianie w połowie rozgrywek, bo plan atakującego zakłada wypełnienie umowy i opuszczenie Jagiellonii Białystok w ramach wolnego transferu.
Taki wariant zapewne przypadnie do gustu przedstawicielom zespołu prowadzonego przez Adriana Siemieńca. Jednocześnie nie można kategorycznie wykluczyć tego, że starania czynione w kierunku zawarcia z nim nowej umowy przyniosą skutek w niedalekiej przyszłości, choć jest to mało prawdopodobne, czym podzielił się także wspomniany dziennikarz.
W takich okolicznościach wątpliwe wydaje się zamknięcie transakcji z udziałem Youssufa Sylli z Royal Charleroi, który był już praktycznie jedną nogą w drużynie z Ekstraklasy jako następca Pululu.
26-letni napastnik zdobył sześć bramek w dziewięciu występach w tym sezonie.