Kucharski przerywa milczenie

Kucharski przerywa milczenie fot. FotoPyK
Karol Brandt
Karol Brandt
Źródło: Puls Biznesu

Cezary Kucharski odniósł się do zarzucanych mu czynów, zapewniając, że jest niewinny. Mało tego, były przedstawiciel Roberta Lewandowskiego uważa, że zawodnik Bayernu Monachium wykorzystuje swoją pozycję do nierównej walki z jego osobą. Walki, w której jest ofiarą.

W środę Kucharski został zatrzymany przez prokuraturę w związku z złożeniem przez „Lewego” zawiadomienia o szantażu z jego strony. Ostatecznie zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w formie poręczenia majątkowego w wysokości 4,6 miliona złotych.

Już następnego dnia światło dzienne ujrzało oświadczenie prawników domniemanego sprawcy szantażu.

„Widzimy konieczność niezwłocznego wniesienia środków zaskarżenia na postanowienia prokuratury, w tym zwłaszcza zastosowane poręczenie majątkowe, którego wysokość jest niespotykana przy tego rodzaju sprawach” – mogliśmy wówczas m.in. przeczytać.

Teraz były agent piłkarski udzielił wywiadu "Pulsowi Biznesu", gdzie oświadczył, że jest niewinny.

– Nie rozumiem, dlaczego zostałem zatrzymany. Po pierwsze - jestem niewinny, nigdy nikogo nie szantażowałem. Po drugie - za zarzuty, które mi postawiono, grozi grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do lat trzech. Moi adwokaci twierdzą jednak, że do więzienia trafia tylko niewielki odsetek oskarżonych - ci, którzy grożą pozbawieniem życia lub uszkodzeniem ciała - a zdecydowana większość dostaje grzywnę. Gdybym został wezwany do prokuratury, oczywiście bym się stawił. Nie trzeba było robić tego teatru, najazdu na dom i biuro - wszystko w świetle kamer TVP. To, że taką sprawą zajęła się prokuratura regionalna, a nie rejonowa, też dużo mówi – rozpoczął w rozmowie z „Pulsem Biznesu”.

– Z jakiegoś powodu Lewandowski może liczyć na nadzwyczajne przywileje - kilkanaście dni po złożeniu zawiadomienia policja mnie zatrzymuje. Kiedy w styczniu złożyłem zawiadomienia w sprawie nieprawidłowości w składaniu sprawozdań finansowych przez naszą spółkę, prokurator nie wszczął postępowania, nawet nie przesłuchał stron. Dopiero sąd cofnął decyzję - nakazał prokuratorowi podjęcie śledztwa. Do dziś jednak nic się w tej sprawie nie wydarzyło. To prawda, że Robert jest jednym z najlepszych piłkarzy świata, dumą naszego narodu, ale nie zmienia to faktu, że jest zwykłym obywatelem, równym wobec prawa – kontynuował.

– Nigdy nie szantażowałem Roberta Lewandowskiego. Sprawa ma szeroki kontekst, a przewijająca się kwota 20 milionów euro nie wzięła się z sufitu, tylko jest związana bezpośrednio z naszymi rozliczeniami i trwającymi lata negocjacjami. Wyrwanie jej z kontekstu, którym są prawa do wizerunku Roberta oraz treść porozumienia, zaakceptowanego przez jego pełnomocników, to jakiś absurd. Niestety tak to robi prokuratura – dodał.

Kucharski chciał odejść ze spółki, dlatego prawnicy obu stron sporządzili dokumentację. Do ich klientów należało jednak ustalenie kwoty za odkupienie udziałów.

– Umówili mnie na spotkanie z Robertem i we wrześniu 2019 r. poleciałem do Monachium. Rozmawialiśmy kilka godzin. To była trudna rozmowa. Już na samym początku usłyszałem, że „nic mi się nie należy”. Dowodziłem, że przecież wspólnie mamy spółkę, która ma wielomilionowe zyski oraz prawa do wizerunku światowej gwiazdy piłki nożnej – wyjawił.

Podczas następnego spotkania Kucharski miał zostać nagrany przez Lewandowskiego.

– Przez wiele miesięcy negocjowaliśmy warunki mojego wyjścia ze spółki, a kwoty, o których rozmawialiśmy, dotyczyły negocjowanego porozumienia, co wynika wprost z ujawnionych fragmentów nagrań. To prawnicy Lewandowskiego projektowali klauzulę mojego wieloletniego obowiązku „milczenia” – zaznaczył.

– Nie mam sobie nic do zarzucenia. Naprawdę robiłem wszystko, żebyśmy rozstali się polubownie. Robert jednak uważał, że nie należy mi się nic. Nawet jego prawnicy, pisząc ugodę, wiedzieli, że za te wspólne i - co tu dużo mówić - znakomite lata jednak coś mi się należy. Na początku, on wniósł swój talent piłkarski, a ja wniosłem wiarę w ten talent, a także moją ciężką pracę, by w tym ekstremalnie trudnym i wymagającym świecie Robert zdobył, ile się da. Dziś wszyscy widzimy efekty – uzupełnił.

– Proszę zauważyć, że zawiadomienie o rzekomym szantażu pojawiło się dopiero po tym, jak 11 wrześnie 2020 r. złożyłem pozew. Rozmowa odbyła się przecież ponad rok temu - we wrześniu 2019 r. Na logikę - skoro we wrześniu miałem szantażować, to dlaczego zaprosił mnie na kolejną rozmowę w styczniu? Czy pan zaprosiłby szantażystę? Zleciłby pan prawnikom wielomiesięczną, kosztowną pracę nad ugodą? Byliśmy wspólnikami i negocjowaliśmy warunki rozstania, ale na koniec Lewandowski uznał, że nie zapłaci mi nic. Teraz on i jego prawnicy, sobie znanymi metodami, wykorzystują aparat władzy do walki ze mną – zakończył.

Cała rozmowa z Kucharskim

Przypomnijmy, że w szantaż zamieszany miał być dziennik „Der Spiegel”. Jego przedstawiciel wszystkiemu jednak zaprzecza.

Zobacz również

Zwrot środków za pierwszy przegrany kupon w Betclic nawet do 500 złotych Zwrot środków za pierwszy przegrany kupon w Betclic nawet do 500 złotych Oburzające zachowanie przedstawicieli Cracovii. Prezesowi Filipiakowi puściły nerwy: Stefański! Jesteś chu...! [WIDEO] Oburzające zachowanie przedstawicieli Cracovii. Prezesowi Filipiakowi puściły nerwy: Stefański! Jesteś chu...! [WIDEO] Szoboszlai od stycznia w Realu Madryt?! Zidane skontaktował się z Węgrem Szoboszlai od stycznia w Realu Madryt?! Zidane skontaktował się z Węgrem Lech sięgnie po nowego obrońcę? Jego agent przybył do Poznania Lech sięgnie po nowego obrońcę? Jego agent przybył do Poznania Krzysztof Piątek razy dwa - Hertha wygrywa derby Berlina [WIDEO] Krzysztof Piątek razy dwa - Hertha wygrywa derby Berlina [WIDEO] Allegri w Premier League?! Włoch przerwał ciszę i zapowiedział swój powrót Allegri w Premier League?! Włoch przerwał ciszę i zapowiedział swój powrót Cibicki celowo dostał żółtą kartkę? PZPN zbada sprawę ustawki bukmacherskiej [OFICJALNIE] Cibicki celowo dostał żółtą kartkę? PZPN zbada sprawę ustawki bukmacherskiej [OFICJALNIE] Dawid Kownacki bohaterem Fortuny Düsseldorf Dawid Kownacki bohaterem Fortuny Düsseldorf

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy