Manchester United zrezygnował z 14-latka, bo... źle wykonywał stałe fragmenty gry

Manchester United zrezygnował z 14-latka, bo... źle wykonywał stałe fragmenty gry
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: Daily Mail

Trenerzy juniorów Manchesteru United byli bardzo wymagający wobec Dwighta McNeila. Skrzydłowy Burnley został odrzucony, ponieważ nie radził sobie z wykonywaniem stałych fragmentów gry.

Gra w wielkim klubie to marzenie chyba każdego chłopca, który zaczyna swoją przygodę z piłką. Sprawa wchodzi jednak na zupełnie inny poziom, kiedy dostaje się szansę od ulubionego zespołu. Taka sytuacja ma jednak drugie dno - w razie niepowodzenia, rozczarowanie może być znacznie większe niż w przypadku innego klubu. Tak mógł się poczuć Dwight McNeil, który musiał opuścić Manchester United z dość specyficznego powodu.

„Czerwone Diabły” niewątpliwie mają w kim wybierać, jeśli chodzi o młode talenty w swojej szkółce, dlatego od czasu do czasu muszą zrezygnować z niektórych zawodników, by skoncentrować się na szkoleniu innych. Taki los spotkał w 2014 roku McNeila, który miał wówczas 14 lat. Trenerzy przekazali mu jednak niecodzienny powód rezygnacji z jego usług.

- Trochę to zabawne, ale jednym z powodów, dla których Manchester United ze mnie zrezygnował, było to, że nie najlepiej wykonywałem stałe fragmenty gry - powiedział teraz już 19-letni zawodnik, który mimo młodego wieku... wykonuje stałe fragmenty gry w zespole Burnley.

McNeil grał na tyle dobrze, że otrzymywał powołania do kadry U-20, a podczas obecnego zgrupowania będzie miał szansę zadebiutować w zespole Anglii U-21. Gracz przyznaje, że paradoksalnie odrzucenie przez Manchester United mogło mu pomóc.

- To był dla mnie rozczarowujący czas. W dzieciństwie marzyłem o grze dla nich. Wciąż jestem kibicem Manchesteru United, nawet mimo tego, jak mnie potraktowali. Przejście do Burnley było jednak dobrą decyzją.

- Przede wszystkim bardziej dojrzałem. To pomaga w szatni, w kontaktach z ludźmi, z trenerami... Jestem dojrzalszy, spokojniejszy i bardziej pewny siebie, Czuję się bardziej zrelaksowany na i poza boiskiem.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy