Marek Papszun chce odejść, ale piłkarze Rakowa Częstochowa nic sobie z tego nie robią [WIDEO]

2025-11-30 16:39:47; Aktualizacja: 1 godzina temu
Marek Papszun chce odejść, ale piłkarze Rakowa Częstochowa nic sobie z tego nie robią [WIDEO] Fot. Robert Skalski / Shutterstock.com
Mateusz Michałek
Mateusz Michałek Źródło: Transfery.info

Marek Papszun otwarcie przyznał, że chce zostać trenerem Legii Warszawa. W niedzielę prowadzony jeszcze przez niego Raków Częstochowa pokonał Arkę Gdynia 4:1.

Prowadzący Raków Częstochowa MarekPapszun przedstawił klarowne stanowisko dotyczące swojejprzyszłości przed poprzednim spotkaniem z Rapidem Wiedeń w LidzeKonferencji. Szkoleniowiec przyznał wprost, że Legia Warszawa gochce, a on chce zostać jej trenerem. W czwartek zespół triumfował4:1.

W niedzielę znowu skończyło się na jego pewnym zwycięstwie. Goście objęli prowadzenie już w 10. minucie, gdy do siatki trafił Lamine Diaby-Fadiga. Zawodnik Rakowa zdecydował się na strzał z dystansu, a błąd popełnił Damian Węglarz, który przepuścił lecącą prosto w niego piłkę.

W końcówce pierwszej połowy czerwoną kartkę zobaczył Dominick Zator, a niedługo po tym Węglarza z wykonywanego z boku pola karnego rzutu wolnego zaskoczył Michael Ameyaw. Jeszcze przed przerwą swojego gola dorzucił Jonatan Braut Brunes, decydując się na uderzenie lewą nogą zza szesnastki.

W 56. minucie norweski napastnik powiększył swój dorobek. Ponownie nie popisał się bramkarz Arki, który tym razem zaliczył niepewny wyskok do górnej piłki i ją wypuścił.

Jej straty zmniejszył Marc Navarro. Hiszpan podobnie jak Ameyaw ładnie strzelił z wolnego. Na tym się jednak skończyło.

Raków triumfował 4:1 i obecnie ma na koncie 26 punktów w ligowej tabeli. Tu i teraz taki dorobek daje czwartą lokatę.

Zobaczymy, czy był to ostatni mecz Papszuna w roli opiekuna częstochowskiej ekipy, czy temat odejścia jeszcze się przedłuży. W środę zmierzy się on ze Śląskiem Wrocław w 1/8 finału Pucharu Polski.