Nainggolan: Moje odejście z Interu? To nielogiczne! Tak niczego nie wygrają

Nainggolan: Moje odejście z Interu? To nielogiczne! Tak niczego nie wygrają
Rafał Bajer
Rafał Bajer
Źródło: La Repubblica

Radja Nainggolan nie ukrywa, że wciąż odczuwa żal do Interu Mediolan.

„Nerazzurri” wiele dali, by w zeszłym roku sprowadzić do siebie Radję Nainggolana - zapłacili za niego 24 miliony euro i oddali karty zawodnicze Davide Santona oraz Nicolò Zaniolo, który później wyrósł na gwiazdę Serie A. Belg długo jednak miejsca na San Siro nie zabawił, ponieważ już po jednym sezonie został oddany lekką ręką do Cagliari. Antonio Conte nie widział dla niego zbyt dużo miejsca w zespole, dlatego klub wbrew woli piłkarza szukał mu nowego pracodawcy.

Dla Nainggolana jest to powrót do klubu, w którym się wybił i choć pod tym względem pomocnik jest zadowolony, nie ukrywa, że i tak czuje, iż został bardzo źle potraktowany przez ekipę z San Siro.

- Sprzedawanie piłkarzy na siłę to szaleństwo - powiedział Nainggolan w wywiadzie dla „La Repubblica”.

- Klub nigdy niczego nie wygra w ten sposób, zawodnicy są dla nich tylko liczbami. Zasługi należą się całej drużynie, ale to moja bramka wprowadziła Inter do Ligi Mistrzów.

Mimo całego żalu piłkarz wciąż życzy dobrze Interowi, licząc, że uda mu się zdetronizować Juventus, który wygrywa we Włoszech od kilku lat. Pomocnik nigdy nie ukrywał, że nie pała sympatią do turyńczyków i będąc zawodnikiem Romy publicznie przyznawał, że kibicuje Napoli, gdy to walczyło o Scudetto.

- Cieszę się, że mają mocny zespół w tym roku, życzę im jak najlepiej. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby zdobyli mistrzostwo, ale wciąż odczuwam pewien żal.

- Myślę, że mogłem zostać tam dłużej. Ale to klub podjął decyzję za mnie. Conte poprosił zarząd o nowych zawodników, a jeśli chcesz kogoś sprowadzić, musisz kogoś oddać. Ale to i tak dziwne, że dwa lata wcześniej mówią ci, iż bez ciebie sobie nie poradzą, a po tych dwóch latach nagle zmieniają zdanie. To nielogiczne.

31-latka w Mediolanie starał się zatrzymać nawet Romelu Lukaku, jego reprezentacyjny kolega, ten przyznaje jednak, że nie miał innego wyjścia.

- Latem rozmawiałem z Romelu Lukaku. Powiedział mi, że przenosi się do Mediolanu i poprosił, żebym na niego poczekał. „Dalej, Radja, będziemy grali razem”. Stało się jednak coś zupełnie przeciwnego.

Najnowsze informacje

Ekstra

Ekstra

Nasi autorzy