OFICJALNIE: Widzew Łódź pozbywa się niewypału. „Przyjacielska” przysługa

2026-01-03 12:41:53; Aktualizacja: 22 godziny temu
OFICJALNIE: Widzew Łódź pozbywa się niewypału. „Przyjacielska” przysługa Fot. IMAGO / Pixsell
Patryk Krenz
Patryk Krenz Źródło: NK Osijek

Rundy wiosennej w szeregach Widzewa Łódź nie spędzi Tonio Teklić. Pomocnik trafił na wypożyczenie do NK Osijeku, gdzie pracuje Željko Sopić. Do Polski może już nie wrócić.

Ofensywny pomocnik ze Splitu zasilił łódzki klub po bardzo dobrym sezonie na zapleczu tureckiej ekstraklasy. Wcześniej zwracał na siebie uwagę solidnymi występami w najwyższej klasie rozgrywkowej w swoim kraju, dlatego spodziewano się, że odegra istotną rolę w ambitnym projekcie. Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała te oczekiwania, bo od samego początku miał trudności z odnalezieniem się w nowym otoczeniu.

Położenie 26-letniego piłkarza zaczęło się komplikować. Media informowały, że już na etapie dopinania transferu jego przygotowanie fizyczne pozostawiało wiele do życzenia, a podczas treningów nie był w stanie skutecznie nadrobić zaległości.

Teklić nie wywalczy miejsca w podstawowym składzie „Czerwono-Biało-Czerwonych”. Na wiosnę postara się odbudować w rodzimym NK Osijeku. 

- Przede wszystkim chciałbym zobaczyć siebie w takiej formie, jak wtedy. A może nawet lepszej. Zdobyłem dużo doświadczenia za granicą, mimo że w niektórych środowiskach nie grałem zbyt wiele. Powiedziałbym, że jestem jeszcze bardziej gotowy, aby pokazać ludziom, co potrafię na boisku i sprostać oczekiwaniom. Kiedy byłem w Trabzonie, trenowałem i grałem z Nicolasem Pepe, który kiedyś był wart 60 milionów euro w Arsenalu. Moim kolegą z drużyny był Edin Višća, który jest w Turcji od 12 lat i mogę powiedzieć, że wiele się od nich obu nauczyłem. Myślę, że mogę to przenieść na chorwackie boiska, na które wracam - zapowiedział pomocnik.

Teklić trafia więc ponownie pod skrzydła trenera Željko Sopicia, który pod koniec października znalazł zatrudnienie w ojczyźnie. Na razie nie idzie mu najlepiej. W ośmiu meczach zaliczył pięć remisów i trzy porażki. 

Co istotne, pomocnik może już nie wrócić do Łodzi. W porozumieniu znalazła się opcja wykupu za nieujawnioną kwotę.